Saszetki nikotynowe a zmiana liszajopodobna na dziąśle – opis przypadku

dentonet.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Saszetki nikotynowe a zmiana liszajopodobna na dziąśle – opis przypadku


Woreczki nikotynowe, które nie zawierają tytoniu, bywają postrzegane jako mniej szkodliwa alternatywa dla tradycyjnych wyrobów tytoniowych. Nie oznacza to jednak, iż pozostają obojętne dla zdrowia jamy ustnej. W „BMC Oral Health” opisano przypadek 62-letniego mężczyzny, u którego w miejscu regularnego umieszczania saszetki pojawiła się czerwono-biała zmiana na dziąśle. Badanie histopatologiczne wykazało cechy zapalenia o charakterze liszajopodobnym.

Saszetki nikotynowe stały się w ostatnich latach przedmiotem zainteresowania nie tylko ze względu na ich popularność, ale także możliwe konsekwencje zdrowotne. Ich użytkownicy umieszczają niewielkie woreczki między wargą a dziąsłem, skąd nikotyna wchłania się przez błonę śluzową.

Warto przy tym odróżnić saszetki nikotynowe od snusu. Choć obydwa produkty umieszcza się w jamie ustnej, snus zawiera tytoń, natomiast saszetki nikotynowe nie zawierają liści tytoniu. Nie oznacza to jednak, iż są wolne od potencjalnie niekorzystnego wpływu na błonę śluzową.

Zmiana na dziąśle w miejscu umieszczania saszetki

Przypadek opisali Dulyapong Rungraungrayabkul z Wydziału Stomatologii Mahidol University i Bangkok Hospital Dental Center oraz Ekarat Phattarataratip z Katedry Patologii Jamy Ustnej Wydziału Stomatologii Uniwersytetu Chulalongkorn w Bangkoku. Dotyczył 62-letniego Europejczyka skierowanego do specjalisty medycyny jamy ustnej z powodu utrzymującej się czerwono-białej zmiany na dziąśle w przednim odcinku szczęki.

Zmianę zauważył wcześniej periodontolog pacjenta podczas rutynowej wizyty kontrolnej, około sześciu miesięcy przed konsultacją specjalistyczną. Pacjent używał saszetek nikotynowych o smaku mentolowym i wysokiej zawartości nikotyny. Produkt zawierał 20 mg nikotyny na gram, co odpowiadało około 12 mg w jednej saszetce. Mężczyzna stosował średnio pięć saszetek dziennie przez półtora roku, umieszczając każdą z nich w przedsionku jamy ustnej, przy górnej wardze, na co najmniej 20 minut.

Około trzech miesięcy po rozpoczęciu używania produktu pojawiło się w tym miejscu uczucie pieczenia. Dwa tygodnie przed pierwszą konsultacją pacjent odstawił saszetki zaniepokojony utrzymującą się zmianą, jednak nie ustąpiła ona samoistnie.

Badanie wewnątrzustne wykazało zaczerwieniony obszar z delikatnymi białymi prążkami na powierzchni dziąsła wargowego w okolicy zębów 13-23. Dodatkowo przy zębie 11 widoczna była biała płytka o wyniosłych brzegach i ziarnistej powierzchni. W zajętym obszarze stwierdzono również niewielkie nagromadzenie płytki nazębnej i recesję dziąsła. Nie zaobserwowano innych zmian na błonie śluzowej jamy ustnej ani wyraźnych miejscowych czynników drażniących.

W diagnostyce różnicowej uwzględniono między innymi erytroleukoplakię, raka płaskonabłonkowego jamy ustnej, zmianę liszajopodobną, liszaj płaski jamy ustnej oraz plazmocytarne zapalenie dziąseł. Z najbardziej podejrzanego obszaru przy zębie 11 pobrano wycinek do badania histopatologicznego.

Badanie histopatologiczne nie wykazało dysplazji

W obrazie mikroskopowym stwierdzono między innymi cechy nadmiernego rogowacenia nabłonka, zwyrodnienie komórek warstwy podstawnej oraz pasmowaty naciek zapalny w tkance łącznej pod nabłonkiem. Tworzyły go przede wszystkim limfocyty, którym towarzyszyły liczne plazmocyty i pojedyncze eozynofile.

Nie wykazano atypii komórkowej ani dysplazji nabłonka. Nie stwierdzono również cech nowotworu złośliwego. Na podstawie obrazu klinicznego i badania histopatologicznego autorzy uznali, iż najbardziej prawdopodobnym rozpoznaniem jest zmiana liszajopodobna (ang. oral lichenoid lesion, OLL), a nie liszaj płaski jamy ustnej.

Po zmianie miejsca stosowania pojawiło się nowe zaczerwienienie

Pacjentowi zalecono całkowite zaprzestanie używania saszetek nikotynowych. W leczeniu zastosowano miejscowo 0,1-procentowy acetonid fluocynolonu w paście adhezyjnej Orabase, dwa razy dziennie. Dodatkowo przepisano 2-procentowy żel z mikonazolem, aby zapobiec wtórnej kandydozie podczas terapii kortykosteroidem.

Już po dwóch tygodniach zaobserwowano poprawę kliniczną, a uczucie pieczenia uległo ograniczeniu. Pacjent poinformował jednak lekarzy, iż wrócił do stosowania saszetek. Zmienił jedynie miejsce ich umieszczania – z przedniego przedsionka szczęki na przedni przedsionek żuchwy.

Podczas kontroli po około sześciu tygodniach od rozpoczęcia leczenia pieczenie w okolicy szczęki całkowicie ustąpiło, a na dziąśle pozostało jedynie niewielkie zaczerwienienie. Jednocześnie w nowym miejscu umieszczania saszetek pojawił się wyraźny obszar zaczerwienienia błony śluzowej. Zmiana w żuchwie nie została poddana biopsji, dlatego nie można było określić jej charakteru na podstawie badania histopatologicznego.

Po trzech miesiącach pierwotna zmiana na dziąśle szczęki była niemal całkowicie wygojona, a zaczerwienienie w żuchwie uległo zmniejszeniu. Pacjent ograniczył częstość używania saszetek, ale przez cały czas stosował miejscowo kortykosteroid. W tym okresie ponownie zaczął palić papierosy – około 10 dziennie. Jako przyczynę powrotu do palenia wskazywał stres.

Związek ze stosowaniem saszetek wymaga dalszych badań

Autorzy zwracają uwagę na zbieżność czasową i lokalizacyjną między używaniem saszetek a występowaniem zmian. Pierwotna zmiana pojawiła się w miejscu ich regularnego umieszczania, a po przeniesieniu produktu w inne miejsce wystąpiło tam nowe zaczerwienienie. Zdaniem badaczy obserwacje te wskazują na możliwy związek między regularnym stosowaniem saszetek nikotynowych a występowaniem zmian na błonie śluzowej w miejscu ich umieszczania.

Nie udało się jednak ustalić, który składnik produktu mógł odpowiadać za reakcję. Nie przeprowadzono alergicznych testów płatkowych, które mogłyby pomóc w ocenie ewentualnej nadwrażliwości kontaktowej na nikotynę, mentol lub inne składniki saszetek. Nie wykonano też bezpośredniej immunofluorescencji, która mogłaby dostarczyć dodatkowych informacji w diagnostyce różnicowej.

Istotne są także inne czynniki mogące wpływać na stan błony śluzowej. Przez 35 lat pacjent palił około 20 papierosów dziennie, a także regularnie spożywał około trzech kieliszków czerwonego wina dziennie. Autorzy podkreślają, iż jego historia palenia, późniejszy powrót do papierosów oraz spożywanie alkoholu utrudniają ocenę ryzyka i interpretację obserwowanych zmian.

Badacze zaznaczają, iż jest to pierwszy opis przypadku zmiany liszajopodobnej związanej z regularnym stosowaniem saszetek nikotynowych, w którym rozpoznanie poparto badaniem histopatologicznym. Pojedynczy przypadek nie pozwala jednak wykazać związku przyczynowo-skutkowego ani określić, czy tego rodzaju zmiany u użytkowników saszetek nikotynowych wiążą się z ryzykiem transformacji nowotworowej.

Zmiany liszajopodobne należą do zaburzeń, których potencjał złośliwienia jest przedmiotem badań. W przypadku zmian związanych z używaniem saszetek nikotynowych nie wiadomo jednak, czy ryzyko to jest podobne. Autorzy zalecają długoterminową kontrolę kliniczną pacjentów oraz dalsze badania pozwalające ocenić odległe skutki stosowania tych produktów dla zdrowia jamy ustnej.

Artykuł zatytułowany „Oral lichenoid lesion associated with nicotine pouch use: a case report” ukazał się 28 września 2026 r. w czasopiśmie „BMC Oral Health”.

Jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju nowotworów obszaru szyi i głowy – w tym jamy ustnej – jest palenie papierosów. Dużą rolę w diagnozowaniu palaczy i zwracaniu uwagę na zwiększone ryzyko pojawienia się u nich raka odgrywają lekarze dentyści. – Lekarz dentysta jako jeden z pierwszych może podczas badania pacjenta zauważyć, iż pali on papierosy. W takiej sytuacji warto wykonać tzw. minimalną interwencję, czyli wprost zapytać, czy pacjent pali, a jeżeli uzyska się twierdzącą odpowiedź, dać mu kontakt np. do poradni leczenia uzależnień, gdzie otrzyma pomoc w walce z nałogiem – mówi dr n. med. Paweł Koczkodaj, absolwent zdrowia publicznego na WUM, specjalista zdrowia publicznego, adiunkt w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym, ambasador Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału