Podczas prac w przydomowym ogrodzie w stanie Nowy Jork mieszkaniec natrafił na dwa obiekty przypominające piłki baseballowe. Okazały się zębami mastodonta, a dalsze prace przyniosły odkrycie niemal kompletnej żuchwy tego wymarłego ssaka. Charakterystyczna budowa uzębienia pomogła rozpoznać zwierzę i przypomina, ile informacji o życiu wymarłych gatunków można uzyskać z badań ich zębów.
Do odkrycia doszło jesienią 2024 r. w pobliżu miejscowości Scotchtown w hrabstwie Orange, około 100 km na północny zachód od Nowego Jorku. Właściciel posesji zauważył dwa zaokrąglone obiekty częściowo tkwiące w ziemi. Gdy przyjrzał się im bliżej, zorientował się, iż są to duże zęby. Zamiast kontynuować samodzielne ich wydobycie, skontaktował się ze specjalistami.
Na miejsce przyjechali badacze z New York State Museum oraz State University of New York Orange. W trakcie prac wydobyli dobrze zachowaną, kompletną żuchwę dorosłego mastodonta amerykańskiego (Mammut americanum), a także fragment żebra i kość palca stopy zwierzęcia. Było to pierwsze od ponad 11 lat odkrycie kompletnej żuchwy mastodonta w stanie Nowy Jork.
Zęby pozwoliły odróżnić mastodonta od mamuta
Rozpoznanie zwierzęcia umożliwiła między innymi specyficzna budowa zębów trzonowych. U mastodontów ich powierzchnie żujące miały charakterystyczne, zaokrąglone guzki. Taka budowa była przystosowaniem do rozgniatania gałązek, pędów i innych części roślin drzewiastych.
Inaczej wyglądały zęby mamutów. Miały bardziej płaskie powierzchnie z licznymi blaszkami, które ułatwiały rozcieranie pokarmu roślinnego, w tym traw. Różnice w uzębieniu wiązały się z odmiennym sposobem odżywiania obu grup zwierząt. Warto zauważyć, iż sama nazwa „mastodont” nawiązuje do budowy zębów. Wywodzi się z greckich słów oznaczających „ząb brodawkowaty” i opisuje charakterystyczne, wypukłe guzki na koronach zębów trzonowych.
Mastodonty były dalekimi krewnymi współczesnych słoni. Żyły w Ameryce Północnej w plejstocenie, a wymarły pod koniec ostatniej epoki lodowej, około 10-12 tys. lat temu. Wśród możliwych przyczyn ich wyginięcia wymienia się zmiany klimatyczne, przekształcanie środowiska oraz polowania prowadzone przez ludzi.
Co jeszcze można wyczytać ze skamieniałych zębów?
Uzębienie może dostarczyć informacji nie tylko o gatunku zwierzęcia. Naukowcy mogą również badać skład chemiczny szkliwa, w tym zawarte w nim izotopy. Takie analizy pomagają odtworzyć dietę, a w określonych warunkach także wnioskować o źródłach wody, z których zwierzę korzystało, oraz o jego przemieszczaniu się.
W przypadku znaleziska ze Scotchtown zapowiadano datowanie radiowęglowe oraz analizy chemiczne. Dostępne opisy odkrycia nie podają jednak ostatecznych wyników tych badań. Nie wiadomo zatem, jaki jest dokładny wiek tego osobnika ani co analizy pozwolą ustalić na temat jego diety.
Hrabstwo Orange jest jednym z ważniejszych obszarów występowania skamieniałości mastodontów w stanie Nowy Jork. Odnotowano tam około jednej trzeciej z ponad 150 znalezisk tych zwierząt zgłoszonych w całym stanie. Znaczenie tego obszaru wiąże się z jego historią geologiczną. Po ustąpieniu lodowców powstały tam mokradła i zbiorniki wodne, a osady mogły przykrywać szczątki zwierząt, sprzyjając ich zachowaniu.
Kolejne znalezisko w USA
To nie jedyne doniesienie o odkryciu szczątków mastodonta w Stanach Zjednoczonych w ostatnim czasie. We wrześniu 2026 r. Dentonet opisał znalezienie w Kalifornii wyjątkowo dobrze zachowanego zęba mastodonta pacyficznego (Mammut pacificus). Jeden z badaczy oszacował jego wiek na 50-100 tys. lat, ale dokładna data nie została jeszcze potwierdzona. W Nowym Jorku odnaleziono natomiast żuchwę mastodonta amerykańskiego (Mammut americanum), a więc przedstawiciela innego gatunku.
Obydwa znaleziska potwierdzają, iż zęby mogą być cennym źródłem informacji o wymarłych zwierzętach. Ich budowa pozwala wnioskować o sposobie odżywiania, a badania szkliwa mogą pomóc odtworzyć niektóre warunki życia osobników sprzed tysięcy lat.








