Napoje energetyczne i suplementy zawierające kofeinę oraz inne substancje pobudzające mogą mieć związek z poważnymi zdarzeniami sercowo-naczyniowymi, w tym zatrzymaniem krążenia i zawałem serca. Szczególną uwagę zwracają wyniki dotyczące młodych dorosłych w wieku 18-34 lata. W analizie zgłoszeń działań niepożądanych zgłaszanych do amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) produkty te wiązano z problemami kardiologicznymi znacznie częściej niż preparaty niezawierające substancji stymulujących.
Sprzedaż napojów energetycznych zawierających kofeinę wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich 10 lat, osiągając w 2024 r. wartość przekraczającą 20 mld dolarów. Jednocześnie wciąż stosunkowo kilka wiadomo o długofalowych skutkach spożywania tych produktów i suplementów zawierających substancje pobudzające. Dostępne dowody wskazują jednak, iż wysokie dawki kofeiny mogą negatywnie oddziaływać na układ sercowo-naczyniowy. Lekarze opisywali również przypadki zaburzeń rytmu serca, a choćby nagłego zgonu sercowego u osób spożywających takie preparaty. Wśród nich znajdowały się osoby młode, bez rozpoznanych wcześniej czynników ryzyka chorób serca.
Popularność energetyków a potencjalne zagrożenia dla zdrowia
Zgodnie ze stanowiskiem American Heart Association (AHA) z 2026 r. dotyczącym kofeiny i chorób układu sercowo-naczyniowego, spożycie do 400 mg kofeiny dziennie jest na ogół bezpieczne dla większości dorosłych. Taka ilość odpowiada około pięciu filiżankom (po 240 ml) zwykłej kawy. Warto jednak pamiętać, iż niektóre napoje energetyczne mogą zawierać choćby trzykrotnie więcej kofeiny w przeliczeniu na jednostkę objętości niż kawa parzona. Jeszcze większe stężenia występują w niektórych suplementach przedtreningowych, w których zawartość kofeiny może być ponad 12 razy wyższa niż w kawie.
Istotne znaczenie ma również sposób regulowania tych produktów. W Stanach Zjednoczonych FDA klasyfikuje napoje energetyczne i suplementy stymulujące jako żywność lub suplementy diety, a nie leki. W rezultacie nie podlegają one takim samym obowiązkowym badaniom bezpieczeństwa przed wprowadzeniem na rynek jak produkty lecznicze.
– Produkty te są reklamowane jako codzienne środki dodające energii i sprzedawane obok napojów gazowanych czy wody butelkowanej, dlatego większość konsumentów zakłada, iż nie wiążą się z żadnym rzeczywistym ryzykiem – powiedział Sai Samayamanthula, autor badania, student IV roku medycyny na University of Virginia School of Medicine w Charlottesville.
Jak zaznaczył, u wielu zdrowych osób okazjonalne spożywanie takich produktów prawdopodobnie wiąże się z niewielkim ryzykiem. Problem może pojawić się jednak przy ich regularnym stosowaniu, ponieważ wówczas łatwo przekroczyć zalecaną dzienną dawkę kofeiny. Dlatego konsumenci powinni mieć świadomość, iż napoje energetyczne i suplementy zawierające substancje pobudzające mogą negatywnie wpływać na układ sercowo-naczyniowy.
Zatrzymanie krążenia i zawał serca częściej zgłaszane u młodych dorosłych
Wyniki badania zostaną przedstawione podczas konferencji naukowej American Heart Association Scientific Sessions 2026, która odbędzie się w dniach 6-9 listopada w Chicago. Naukowcy przeanalizowali dane z amerykańskiej bazy zgłoszeń dotyczących bezpieczeństwa produktów, porównując działania niepożądane związane z preparatami zawierającymi kofeinę i inne substancje stymulujące ze zgłoszeniami dotyczącymi produktów pozbawionych tych składników.
Analiza objęła łącznie 28 345 zgłoszeń z lat 2017-2025. W 854 przypadkach wymieniono napoje energetyczne lub suplementy diety zawierające kofeinę bądź inne substancje pobudzające. Grupę porównawczą stanowiło 27 491 zgłoszeń dotyczących produktów niezawierających takich składników, m.in. napojów bezalkoholowych, koktajli zastępujących posiłki, batonów proteinowych, smoothie i witamin.
Wyniki wskazały na wyraźne różnice w częstości zgłaszanych zdarzeń sercowo-naczyniowych.
- Zatrzymanie krążenia zgłaszano około 11 razy częściej w związku z produktami zawierającymi kofeinę i substancje stymulujące niż w przypadku preparatów bez tych składników.
- Zawał serca pojawiał się w zgłoszeniach około 4,5 razy częściej, natomiast komorowe zaburzenia rytmu serca i kołatanie serca – około czterokrotnie częściej.
- Przyspieszenie akcji serca odnotowywano niemal trzykrotnie częściej, a ból w klatce piersiowej – 2,71 razy częściej.
- Omdlenia występowały w zgłoszeniach około dwukrotnie częściej.
- Około 45% zgłoszeń łączących produkty zawierające kofeinę i inne stymulanty ze zdarzeniami sercowo-naczyniowymi dotyczyło osób w wieku 18-34 lata.
Podobne zależności zaobserwowano zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn.
– Nasze wyniki przemawiają za potrzebą bardziej systematycznego monitorowania bezpieczeństwa produktów zawierających kofeinę i inne substancje pobudzające. Ponadto pracownicy ochrony zdrowia powinni pamiętać, aby pytać młodszych pacjentów zgłaszających kołatanie serca, ból w klatce piersiowej lub omdlenia, czy niedawno spożywali takie produkty lub czy sięgają po nie regularnie – podkreślił Samayamanthula.
Badacze nie potrafią jeszcze jednoznacznie wyjaśnić, dlaczego tak duży odsetek zgłoszeń dotyczących zdarzeń sercowych u młodych dorosłych wiązał się właśnie z produktami zawierającymi kofeinę i inne substancje stymulujące. Możliwe przyczyny obejmują częstotliwość ich spożywania, a także okoliczności, w jakich są przyjmowane. Znaczenie może mieć np. picie napojów energetycznych przed intensywnym wysiłkiem fizycznym lub łączenie ich z alkoholem i innymi substancjami. Nie można również wykluczyć, iż u części młodych osób występowały wcześniej nierozpoznane choroby serca.
Potrzeba dalszych badań i monitorowania bezpieczeństwa produktów
Do wyników należy jednak podchodzić ostrożnie. Jak podkreślił dr Gregory M. Marcus – przewodniczący zespołu opracowującego stanowisko American Heart Association z 2026 r. dotyczące kofeiny i chorób układu sercowo-naczyniowego – przedstawiona analiza nie dowodzi, iż spożywanie produktów zawierających kofeinę bezpośrednio powoduje zawały serca czy zatrzymanie krążenia.
– Badanie to budzi obawy, iż produkty zawierające bardzo duże ilości kofeiny mogą być szkodliwe dla układu sercowo-naczyniowego. Chociaż istnieją biologiczne przesłanki przemawiające za możliwością takiego związku, badanie nie dowodzi, iż produkty zawierające kofeinę wywołują te zdarzenia, ponieważ na uzyskane wyniki mogły wpłynąć również inne czynniki. Potrzeba dalszych badań, aby ustalić, czy to właśnie te produkty stymulujące odpowiadają za zgłaszane zdarzenia sercowe – zaznaczył dr Marcus.
Warto zwrócić uwagę także na ograniczenia samej analizy. Naukowcy uwzględnili dobrowolne zgłoszenia kierowane do FDA przez konsumentów, przedstawicieli społeczeństwa, lekarzy i producentów. Nie wiadomo zatem, ilu użytkowników tych produktów nie doświadczyło żadnych problemów kardiologicznych ani ile przypadków zdarzeń sercowych nie zostało w ogóle zgłoszonych. Badanie pozwala więc wskazać zależności, ale nie ustalić bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego.
Analizowane produkty klasyfikowano według zawartych w nich składników, a nie marek. Uwzględniono m.in. kofeinę, metyloksantyny (takie jak teobromina, guarana, yerba mate oraz ekstrakty z zielonej herbaty i kawy), a także substancje sympatykomimetyczne, w tym synefrynę, johimbinę, efedrę, DMAA i higenaminę. Oznacza to, iż wyniki odnoszą się do określonych grup składników, a nie konkretnych producentów czy produktów.
Znaczenie wyników dla praktyki klinicznej
Wnioski z analizy mogą być istotne również dla lekarzy dentystów. Napoje energetyczne i suplementy przedtreningowe są często elementem codziennych nawyków młodych dorosłych, którzy nie zawsze traktują je jako produkty mogące wpływać na stan zdrowia. Tymczasem informacje o ich spożywaniu mogą mieć znaczenie podczas zbierania wywiadu medycznego, szczególnie przed zabiegami stomatologicznymi wymagającymi znieczulenia lub u pacjentów zgłaszających kołatanie serca, omdlenia czy inne niepokojące objawy.
Autorzy podkreślają, iż konieczne są dalsze badania oraz systematyczniejsze monitorowanie bezpieczeństwa produktów zawierających kofeinę i inne substancje pobudzające.








