Klindamycyna w leczeniu zakażeń zębopochodnych – badanie wskazuje na ryzyko

dentonet.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Klindamycyna w leczeniu zakażeń zębopochodnych – badanie wskazuje na ryzyko


Niemal co piąty pacjent leczony z powodu zakażenia zębopochodnego otrzymywał klindamycynę – antybiotyk obciążony wysokim ryzykiem ciężkich działań niepożądanych. Analiza dokumentacji ponad 12 000 pacjentów wykazała też, iż stosowanie tego leku wiązało się z częstszym niepowodzeniem antybiotykoterapii niż w przypadku innych porównywanych preparatów. Autorzy badania zwracają uwagę na potrzebę dokładniejszej oceny alergii na penicyliny i bardziej racjonalnego doboru antybiotyków.

Wyniki badania autorów związanych z Trinity Health Grand Rapids Hospital oraz Michigan State University College of Human Medicine w Grand Rapids (USA) wskazują, iż problem nie dotyczy wyłącznie wyboru konkretnego leku. Istotne znaczenie ma również sposób kwalifikowania pacjentów do antybiotykoterapii, weryfikowanie informacji o alergiach oraz dostęp do adekwatnego leczenia stomatologicznego.

Badacze przeanalizowali dokumentację 12 365 dorosłych pacjentów leczonych ambulatoryjnie z powodu zakażeń zębopochodnych w okresie od stycznia 2020 r. do sierpnia 2025 r.

Klindamycyna stosowana u prawie 20% pacjentów z zakażeniami zębopochodnymi

Najczęściej przepisywano antybiotyki z grupy penicylin, które otrzymało 75,6% pacjentów. Drugim najczęściej stosowanym lekiem była klindamycyna, którą przepisano 19,1% badanych.

Naukowcy porównali wyniki leczenia w zależności od zastosowanego antybiotyku. Za niepowodzenie terapii uznawali konieczność przepisania kolejnego leku przeciwdrobnoustrojowego lub przedłużenia dotychczasowego leczenia w ciągu 30 dni od pierwszej wizyty.

Największy odsetek takich przypadków odnotowano wśród pacjentów otrzymujących klindamycynę – wyniósł on 11,3%. Dla porównania w grupie otrzymującej cefalosporyny było to 4,8%, a wśród pacjentów leczonych amoksycyliną z kwasem klawulanowym – 2,0%. W grupie otrzymującej pozostałe antybiotyki odsetek wyniósł 0,7%.

Wyniki wskazują zatem na wyraźnie wyższy odsetek niepowodzeń leczenia w grupie otrzymującej klindamycynę niż w grupie leczonej amoksycyliną z kwasem klawulanowym.

W analizie uwzględniającej również inne czynniki kliniczne stosowanie klindamycyny wiązało się z 6,2-krotnie większymi szansami niepowodzenia leczenia (OR 6,2; 95% CI: 2,5–15,81). Podobny związek wykazano dla cefdiniru, w przypadku którego iloraz szans wyniósł 9,9 (95% CI: 2,67–36,97).

Nie tylko skuteczność, ale również ryzyko zakażenia C. difficile

Klindamycyna budzi zastrzeżenia nie tylko ze względu na wyniki uzyskane w analizie skuteczności leczenia. Antybiotyk ten jest również związany z wyższym ryzykiem zakażenia bakterią Clostridioides difficile, która może wywoływać ciężką biegunkę i zapalenie jelita grubego. W niektórych przypadkach zakażenie prowadzi do poważnych powikłań, a choćby zgonu.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) objęła klindamycynę ostrzeżeniem najwyższego stopnia (boxed warning), dotyczącym ryzyka ciężkich, potencjalnie zagrażających życiu zakażeń związanych z jej stosowaniem.

Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne (ADA) od lat zaleca ostrożność w przepisywaniu tego antybiotyku. W aktualnych materiałach dotyczących racjonalnej antybiotykoterapii ADA sugeruje, aby unikać klindamycyny, jeżeli dostępna jest bezpieczniejsza alternatywa – przede wszystkim ze względu na ryzyko zakażenia C. difficile.

Alergia na penicyliny nie zawsze oznacza konieczność wyboru klindamycyny

Jednym z problemów wskazanych przez badaczy była dokumentacja alergii na penicyliny. Wśród pacjentów otrzymujących antybiotyki alternatywne wobec penicylin u 21,4% nie odnotowano żadnej alergii ani nietolerancji tych leków. Kolejne 26,8% miało udokumentowane jedynie łagodne reakcje lub nietolerancję.

Co więcej, wśród pacjentów, którym przepisano klindamycynę, u 35% odnotowano bardzo łagodne reakcje na penicyliny lub podobne antybiotyki, np. łagodną lub umiarkowaną wysypkę.

Nie każda reakcja niepożądana oznacza jednak alergię. Dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, takie jak nudności czy biegunka, mogą świadczyć o nietolerancji leku, a nie o reakcji immunologicznej. Również wysypka wymaga oceny charakteru, czasu wystąpienia i nasilenia.

Problem ma szerszy wymiar. Według amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) około 10% pacjentów w USA zgłasza alergię na penicyliny, ale rzeczywiste uczulenie potwierdza się u mniej niż 1% populacji.

Autorzy badania wskazują zatem na potrzebę dokładnego zbierania wywiadu dotyczącego wcześniejszych reakcji na antybiotyki. Weryfikacja informacji o alergii może pozwolić uniknąć nieuzasadnionego stosowania leków alternatywnych.

Antybiotyk nie zastąpi leczenia przyczynowego

Wyniki badania wymagają jednak ostrożnej interpretacji. Była to retrospektywna analiza dokumentacji medycznej, a nie randomizowane badanie porównujące skuteczność poszczególnych antybiotyków. Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, iż to sam wybór klindamycyny odpowiadał za wszystkie przypadki niepowodzenia terapii.

Istotny jest również kontekst udzielania świadczeń. Ponad połowa pacjentów była leczona w placówkach pilnej pomocy medycznej, około 40% w szpitalnych oddziałach ratunkowych, a 8% w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. W takich miejscach antybiotykoterapia często stanowi rozwiązanie tymczasowe, stosowane do czasu uzyskania dostępu do leczenia stomatologicznego.

Jak podkreślają eksperci cytowani przez CIDRAP, antybiotyk nie usuwa źródła zakażenia. W zależności od rozpoznania konieczne może być leczenie endodontyczne, drenaż ropnia lub ekstrakcja zęba. Samo przepisanie antybiotyku bez odpowiedniego postępowania przyczynowego nie rozwiązuje problemu.

Badanie naukowców z Michigan przypomina więc o dwóch ważnych zasadach: antybiotyki należy dobierać z uwzględnieniem wskazań, przeciwwskazań i rzeczywistej historii alergologicznej pacjenta, a ich stosowanie nie może zastępować adekwatnego leczenia stomatologicznego.

Artykuł pt. „Antibiotic Prescribing for Outpatient Dental Infections Across a Michigan Health System” ukazał się 30 października 2026 r. w czasopiśmie naukowym „Open Forum Infectious Diseases” (Oxford University Press).

Czy stosowanie antybiotyków jako leków pierwszego rzutu w stanach zapalnych wokół implantu jest przez cały czas uzasadnione? Mówi dr hab. n. med. Kornel Krasny – specjalista chirurgii stomatologicznej, wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny Zakładu Chirurgii Stomatologicznej WUM, absolwent New York University College of Dentistry, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Implantologii Stomatologicznej, biegły sądowy, lekarz sądowy Sądu Okręgowego w Warszawie. – Przede wszystkim trzeba sprawdzić, jaki jest powód tego stanu zapalnego. jeżeli jest on ostry, jeżeli pojawia się wyciek treści ropnej albo pogarsza się stan ogólny pacjenta, to podanie antybiotyku jest wskazane – podkreśla ekspert.

Idź do oryginalnego materiału