Dr Howard Tucker z Cleveland w stanie Ohio trafił do Księgi Rekordów Guinnessa 26 lutego 2021 roku. Miał wtedy 98 lat i był najstarszym praktykującym lekarzem na świecie. Od tamtego czasu minęły ponad cztery lata, a amerykański neurolog wciąż pracował - aż do 22 grudnia 2025 roku, gdy rodzina poinformowała o śmierci lekarza. - Straciliśmy głowę naszej rodziny. Dziadek naprawdę zdefiniował to, co znaczy każdego dnia żyć pełnią życia. Jesteśmy niezwykle wdzięczni za okazaną miłość od przyjaciół, rodziny i nieznajomych, którzy mieli okazję poznać Howarda w ciągu jego niesamowitego, 103-letniego życia. Jego dziedzictwo będzie wieczne - powiedział wnuk lekarza w FOX 8.
REKLAMA
Dr Tucker miał profil na TikToku, który był obserwowany przez ponad 100 tysięcy osób i skupiał się na promocji filmu dokumentalnego "What's Next?", który poświęcono życiu neurologa. Jak dowiadujemy się z produkcji, dr Tucker swoją długowieczność przypisywał głównie aktywności - zarówno fizycznej, jak i psychicznej - oraz bliskim relacjom.
Zobacz wideo Marzena Okła-Drewnowicz: Są pieniądze unijne na zmniejszenie wykluczenia cyfrowego seniorów
Dr Howard Tucker był najstarszym aktywnym zawodowo lekarzem. Tak mówił o długowieczności
W czerwcu tego roku dr Tucker udzielił wywiadu National Geographic. Wzbudził on tak duże zainteresowanie, iż czytelnicy zasypali redakcję pytaniami kierowanymi do neurologa. Już w sierpniu opublikowano więc kolejny artykułu z odpowiedziami na niektóre z nich. Dr Tucker odniósł się m.in. do stereotypów związanych ze starością. Według niego najczęstszym błędnym przekonaniem jest to, iż u każdej osoby po 80. roku zaczyna rozwijać się demencja.
To dalekie od prawdy. Jest wiele starszych osób, które pozostają sprawne psychicznie oraz fizycznie
- przekonywał neurolog. Z drugiej strony dr Tucker często podkreślał, iż najważniejsze dla zachowania tej sprawności jest ciągłe podejmowanie aktywności. Kiedyś stwierdził nawet, iż "emerytura jest wrogiem długowieczności".
Udokumentowano, iż z każdym kolejnym rokiem pracy ryzyko demencji maleje. Ważne jest, aby kontynuować podejmowanie decyzji i nawiązywać interakcje społeczne. To spowalnia spadek funkcji poznawczych. Sprowadza się to do starej teorii 'używaj albo stracisz' [ang. use it or lose it - przyp. red.]. jeżeli nie używasz mózgu, stracisz go
- mówił w czerwcowym wywiadzie dla National Geographic. To jednak nie koniec jego rad.
Zobacz też: Chirurg uznał ją za najpiękniejszą kobietę świata. Jej uroda odpowiada "złotemu podziałowi"
Jaki jest sekret długiego życia? Dr Howard Tucker wskazał najważniejsze obszary
Zapytany o trzy nawyki, które poleca, dr Tucker radził:
bądź aktywny fizycznie i psychicznie, nie pal papierosów. Unikaj nienawiści - ciśnienie krwi rośnie, puls rośnie, układ współczulny przepełnia się. Nienawiść szkodzi nie tylko innym, ale i tobie.
Przechodząc do konkretów, podaje proste rozwiązania. Pod względem aktywności fizycznej wystarczy po prostu spacer. Jako aktywność dla umysłu doskonale sprawdzi się czytanie książek oraz rozwiązywanie łamigłówek.
I ciągłe stymulowanie, głównie przez młodszych ludzi. W moim przypadku stymulujące jest przebywanie z młodszymi kolegami
- dodawał neurolog. Jednocześnie przyznał, iż nie wierzy w przestrzeganie rygorystycznych diet lub ścisłej rutyny. Jego zdaniem wszelkie skrajności mogą by bardziej szkodliwe niż pomocne, więc najlepszym podejściem jest zawsze umiarkowanie. Podkreślił również, iż geny i szczęście odgrywają ogromną rolę, jeżeli chodzi o długość życia. Młodszy brat doktora Tuckera skończył w tym roku 100 lat.
W lipcu 2025 roku doktor porozmawiał ze stacją FOX 8, która skontaktowała się z lekarzem, by złożyć mu życzenia urodzinowe. Dr Tucker powiedział wtedy, iż jest wdzięczny za każdy dzień. Zapytany o największe osiągnięcie życia odpowiedział, iż jest nim 67-letnie małżeństwo z żoną Sarą "Sue", z którą doczekał się czwórki dzieci. Miał też dziesięcioro wnucząt. W październiku tego roku był jeszcze panelistą Międzynarodowego Dnia Osób Starszych organizowanego w ramach działań Organizacji Narodów Zjednoczonych
Dr Tucker mógł pochwalić się niezwykle imponującym życiorysem. Urodził się w 1922 roku w Cleveland w Ohio. Uzyskał doktorat z medycyny w 1947 roku, a rezydenturę z neurologii ukończył w 1953 roku. Służył w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej i był głównym neurologiem Floty Atlantyckiej w czasie wojny w Korei. W 1989 roku, w wieku 67 lat, ukończył studia prawnicze i zdał egzamin adwokacki stanu Ohio, kontynuując w tym samym czasie pracę jako neurolog. National Geographic podkreśla, iż chociaż w 2025 roku nie przyjmował już pacjentów, ale jeszcze na początku pandemii COVID-19 pomagał przy leczeniu chorych. Aż do swojej śmierci okazjonalnie dawał wykłady studentom medycyny i prawa na Case Western Reserve University w Cleveland w stanie Ohio, a także udzielał konsultacji jako specjalista w sprawach medyczno-prawnych. Pogrzeb doktora zaplanowano na 26 grudnia. Zamiast kwiatów żona, dzieci oraz wnuki doktora poprosili o przekazanie datków na fundacje pomagające seniorom.
Źródło: guinnessworldrecords.com, nationalgeographic.com
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.














