Placebo poprawiło pamięć seniorów o 21 proc. Umysł to ma jednak wielką moc

natemat.pl 1 godzina temu
Czy to możliwe, iż "pusta" tabletka może pomóc ciału i umysłowi? Najnowsze badania pokazują, iż tak i to choćby wtedy, gdy pacjent wie, iż przyjmuje placebo.


Choć brzmi to jak paradoks, naukowcy coraz częściej udowadniają, iż granica między tym, co "psychiczne", a tym, co "fizyczne", jest znacznie bardziej płynna, niż sądziliśmy.

Placebo działa – choćby gdy wiemy, iż to placebo


Zespół psychologów z Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie sprawdził, czy efekt placebo może wspierać funkcje, które naturalnie pogarszają się wraz z wiekiem. Wyniki, opublikowane w "International Journal of Clinical and Health Psychology", zaskoczyły choćby samych badaczy.

– Badanie wpisuje się w ugruntowany kierunek badań, w którym analizujemy rolę umysłu w procesach starzenia, co jest bardzo ważne – podkreśla prof. Francesco Pagnini, psycholog kliniczny.

Kluczowe pytanie brzmiało, czy placebo może działać także wtedy, gdy nie ma "oszustwa"? Innymi słowy, czy świadomość, iż tabletka jest obojętna, odbiera jej skuteczność?

Trzy grupy, trzy różne podejścia


W badaniu wzięło udział 90 zdrowych osób starszych. Podzielono je na trzy grupy:


grupę kontrolną, bez żadnej interwencji,

grupę z "fałszywym suplementem", której powiedziano, iż przyjmuje skuteczny środek,

grupę placebo, której wprost wyjaśniono, iż tabletki nie zawierają substancji czynnych, ale mogą wywołać pozytywny efekt.


Przez trzy tygodnie uczestnicy nie tylko przyjmowali tabletki, ale też przechodzili testy pamięci, uwagi i sprawności fizycznej. Dodatkowo oceniali swój poziom stresu, zmęczenia czy samopoczucia.

Lepsza pamięć, mniej stresu, większa sprawność


Efekty okazały się wyraźne i co najciekawsze, wcale nie zależały od "oszustwa". Wyniki badań wykazały, iż uczestnicy przyjmujący placebo:

poprawili sprawność fizyczną o 7 proc. (przy stosowaniu "fałszywego suplementu") i aż 9,2 proc. (przy świadomym placebo),

zwiększyli wydajność poznawczą od 6,9 proc. do choćby 21,5 proc.,

odczuwali mniej stresu (szczególnie w grupie, która wiedziała, iż przyjmuje placebo).


U badanych poprawiła się też pamięć krótkotrwała oraz poziom senności i zmęczenia.

– Są to istotne efekty porównywalne z obserwowanymi w niektórych badaniach eksperymentalnych nad aktywnością fizyczną w odniesieniu do sprawności fizycznej i treningu poznawczego, zwłaszcza w odniesieniu do pamięci – zaznacza prof. Pagnini.

Umysł ma większą moc, niż myślimy


Największym zaskoczeniem okazał się fakt, iż tzw. otwarte placebo, czyli bez żadnego wprowadzania w błąd, działało równie dobrze, a czasem choćby lepiej niż klasyczne placebo.

To ważna informacja nie tylko dla nauki, ale i dla etyki. Do tej pory skuteczność placebo była często kojarzona z koniecznością oszukania pacjenta. Tymczasem okazuje się, iż pozytywne nastawienie i sama idea leczenia mogą uruchamiać realne zmiany w organizmie.

Badanie dokłada kolejny element do coraz bogatszej literatury pokazującej, iż nasze myśli, emocje i przekonania mają bezpośredni wpływ nie tylko na samopoczucie, ale także na funkcje poznawcze i fizyczne.

Nowy kierunek w dbaniu o zdrowe starzenie?


Wnioski są obiecujące, bowiem placebo (szczególnie w swojej "otwartej" formie), może stać się narzędziem wspierającym zdrowe starzenie się, bez ryzyka skutków ubocznych i bez etycznych wątpliwości.

Nie oznacza to oczywiście, iż "puste tabletki" zastąpią leczenie. Pokazuje to jednak, iż w procesie starzenia ogromną rolę odgrywa coś, co trudno zmierzyć – nastawienie, wiara w skuteczność działania i sposób, w jaki myślimy o własnym ciele. A to może być jedna z najważniejszych terapii, jakie mamy do dyspozycji.

Idź do oryginalnego materiału