Adrianna Bereziuk – psycholog, dyplomowana psychoterapeutka, certyfikowana terapeutka EMDR oraz terapeutka TFP. Założycielka Centrum Pomocy Psychologicznej Spokojna Głowa we Wrocławiu – dynamicznie rozwijającego się ośrodka, w którym pracuje ok. 80 specjalistów. Spokojna Głowa działa stacjonarnie w kilku lokalizacjach oraz online, oferując wsparcie pacjentom z Polski i zagranicy. W swojej pracy stawia na wysokie standardy, jakość terapii i dostępność profesjonalnej pomocy.
Co skłoniło Panią do założenia Centrum Pomocy Psychologicznej Spokojna Głowa i jak ta wizja rozwijała się od momentu rozpoczęcia działalności w praktyce terapeutycznej?
Spokojna Głowa nie była projektem zaplanowanym od początku mojej drogi zawodowej. Jej wizja narodziła się w trakcie praktyki psychoterapeutycznej – i to właśnie historie pacjentów stały się oraz pozostają największą dźwignią rozwoju poradni. Studiując psychologię i kończąc szkolenia psychoterapeutyczne, marzyłam przede wszystkim o tym, by być dobrą psychoterapeutką: prowadzić własny gabinet i pomagać pacjentom w ramach indywidualnej praktyki. Równolegle intensywnie się szkoliłam i współpracowałam z instytucjami ochrony zdrowia psychicznego. To doświadczenie pozwoliło mi zobaczyć zarówno ogrom ludzkiego cierpienia, jak i ograniczenia systemu, w którym osoby z bardzo złożonymi problemami przez długi czas nie otrzymują adekwatnej pomocy. Coraz częściej zaczęło rodzić się we mnie pytanie, czy możliwe jest stworzenie miejsca, które funkcjonowałoby inaczej – bardziej odpowiedzialnie, spójnie i z realną troską o pacjenta. Równolegle prowadziłam własną praktykę i gwałtownie okazało się, iż pacjentów zgłasza się znacznie więcej, niż byłam w stanie przyjąć sama. Specjalizując się w pracy z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi, wiedziałam, iż nie mogę zwiększać liczby pacjentów kosztem jakości terapii. Tak narodził się pomysł Spokojnej Głowy – nie z myślą o skali, ale z poczucia odpowiedzialności. Chciałam, aby pacjenci trafiali w dobre, bezpieczne ręce. Dziś Spokojna Głowa to zespół blisko 80 specjalistów i kilka lokalizacji, ale jej fundament pozostał niezmienny. przez cały czas napędzają nas historie pacjentów, ich potrzeby oraz odpowiedzialność za jakość pomocy. Dzięki sprawnemu zarządzaniu mogliśmy również wprowadzić bezpłatne konsultacje wstępne dla osób w kryzysie. Wierzę, iż to jakość, etyka i uważność na człowieka mają w ochronie zdrowia psychicznego największe znaczenie.
W pracy terapeutycznej spotyka się Pani z szerokim spektrum trudności – od lęków i depresji po traumy. Jakie elementy pracy terapeutycznej uważa Pani za najważniejsze w budowaniu poczucia bezpieczeństwa pacjenta?
Aby pacjent mógł poczuć się bezpiecznie, potrzebuje dwóch rzeczy: zrozumienia i obecności. Fundamentem pracy terapeutycznej jest rzetelna wiedza, która pozwala wejść do świata pacjenta z uważnością i bez ocen. Jednak poczucie bezpieczeństwa zaczyna się budować dopiero wtedy, gdy pacjent przestaje być w swoim cierpieniu sam. najważniejsze jest emocjonalne dostrojenie – empatia, uważność i szacunek dla granic. Bardzo trafną metaforą tej postawy jest dla mnie film Czego nauczyła mnie ośmiornica. Gdy obecność jest zbyt intenywna, zbyt szybka lub niedostosowana do aktualnego stanu drugiej strony, relacja się urywa. Dopiero cierpliwość i respektowanie granic pozwalają jej się pogłębić. W psychoterapii dzieje się bardzo podobnie: spokojna, nieinwazyjna obecność terapeuty buduje przestrzeń, w której pacjent zaczyna się odsłaniać. To właśnie taka bezpieczna relacja staje się filarem realnej zmiany.
Spokojna Głowa działa we Wrocławiu i online. Jak łączenie pracy stacjonarnej z konsultacjami zdalnymi wpływa na dostępność terapii i na jakość wsparcia?
Połączenie pracy stacjonarnej i online zwiększyło dostępność pomocy dla wielu osób. Jednocześnie od początku zależało mi na tym, aby forma online nie była traktowana automatycznie. W Spokojnej Głowie współpracę z pacjentami bardzo często poprzedzają bezpłatne konsultacje wstępne, podczas których indywidualnie oceniamy sytuację pacjenta i wspólnie podejmujemy decyzję, czy praca online będzie w jego przypadku bezpieczna i adekwatna. Istnieją badania wskazujące na porównywalną skuteczność terapii zdalnej i stacjonarnej, jednak podchodzimy do nich z ostrożnością i kliniczną refleksyjnością. Skuteczność terapii zawsze dotyczy konkretnego człowieka, dlatego dostępność musi iść w parze z odpowiedzialnością.

fot. archiwum własne
W jaki sposób dba Pani o rozwój kompetencji własnych i zespołu, aby reagować na zmieniające się potrzeby pacjentów oraz nowe kierunki w psychoterapii?
Rozwój kompetencji – zarówno własnych, jak i zespołu – traktuję jako proces ciągły. Wieloletnia praca kliniczna nauczyła mnie pokory wobec złożoności ludzkiej psychiki i konieczności stałego uczenia się. Pracuję w regularnej superwizji i systematycznie poszerzam swoje kompetencje, reagując na zmieniające się potrzeby pacjentów. Z czasem zobaczyłam, iż znajomość jednego nurtu psychoterapeutycznego nie wystarcza. Pandemia skłoniła mnie do szkoleń w zakresie pracy z traumą, a kolejne doświadczenia – do rozwoju w obszarze terapii ukierunkowanych na głębsze przyczyny zaburzeń psychicznych. w tej chwili poszerzam także wiedzę dotyczącą zaburzeń neurorozwojowych. Równie istotne jest dla mnie wspieranie zespołu. W Spokojnej Głowie organizuję liczne superwizje z zaufanymi superwizorami, prowadzę regularne zebrania kliniczne oraz udzielam zespołowi konsultacji merytorycznych. Tworzę przestrzeń, w której specjaliści mogą omawiać pracę z pacjentami i rozwijać kompetencje w bezpiecznych warunkach.
Jak definiuje Pani rolę psychologii i psychoterapii w kontekście zdrowia publicznego, zwłaszcza w czasach większego stresu społecznego i postpandemicznego?
Rola psychologii i psychoterapii w zdrowiu publicznym jest dziś kluczowa i rośnie wraz z natężeniem stresu społecznego. Już Erich Fromm zwracał uwagę, iż cierpienie psychiczne jest konsekwencją warunków społecznych, w których rozwój cywilizacyjny i technologiczny zaczyna wyprzedzać możliwości adaptacyjne człowieka. Pisał o alienacji, utracie sensu i wewnętrznej pustce jako kosztach świata nastawionego na tempo i wydajność. Pandemia nasiliła te procesy, a choć stres stricte postpandemiczny stopniowo słabnie, coraz wyraźniej narasta stres społeczny związany z globalną niepewnością i presją ciągłej adaptacji. W tym kontekście psychoterapia pełni nie tylko funkcję leczenia, ale także profilaktyki – pomaga regulować napięcie i wzmacniać odporność psychiczną jednostek oraz społeczności.
Jakie aktywności w czasie wolnym pomagają Pani zachować równowagę między wymagającą pracą terapeutyczną a życiem osobistym i dają najwięcej satysfakcji?
Równowaga między pracą a życiem osobistym to proces, o który trzeba świadomie dbać. Pomagają mi w tym konkretne, regularne aktywności. Bardzo istotną rolę odgrywa sport. Trenuję systematycznie kilka razy w tygodniu z trenerką, z którą łączy mnie nie tylko profesjonalna współpraca, ale też dużo dobrej energii. Interesuję się również modą – śledzę inspiracje i nowinki, bo kontakt z estetyką działa na mnie kreatywnie i pozwala odpocząć psychicznie. Ważnym elementem mojego odpoczynku jest także jazda samochodem – pasją do motoryzacji zaraził mnie mąż. Te aktywności pozwalają mi wracać do pracy z uważnością i świeżą energią.














