Dlaczego warto grillować bez mięsa?
Po pierwsze - to zdrowiej. Warzywa, owoce i produkty roślinne nie zawierają tłuszczów nasyconych ani cholesterolu, a za to są pełne witamin, minerałów i antyoksydantów. Grillowanie bezmięsne zmniejsza ryzyko powstawania rakotwórczych związków, które tworzą się podczas opiekania mięsa.
Po drugie - jest pysznie. Kuchnie świata udowadniają, iż smak nie zna granic, a roślinne dania mogą być równie sycące i wyraziste jak te mięsne.
Po trzecie - to sposób na urozmaicenie diety o składniki bogate w błonnik, witaminy, mikroelementy i antyoksydanty. Jak podkreślają dietetycy tylko różnorodna urozmaicona dieta pozwala zachować zdrowie, i gwarantuje ochronę przed chorobami układu sercowo-naczyniowego, nerwowego i trawiennego.Reklama
Co zamiast mięsa można wrzucić na grilla?
Polska. Cukinia, buraki i szparagi z rusztu smakują lepiej
W Polsce wege grill najczęściej oznacza przypieczone plastry cukinii i papryki, skropione olejem roślinnym z czosnkiem lub zamarynowane w musztardzie. Towarzyszyć im mogą pieczarki nadziewane serem lub ziołowym masłem, które są lekką, ale sycącą przekąską, oraz ziemniaki w skórkach pieczone w folii z koperkiem i czosnkiem zachowują pełnie wartości odżywczych i mają niższy indeks glikemiczny niż te gotowane lub smażone.
Nasze rodzime warzywa też świetnie nadają się na ruszt. Cukrzycy i sercowcy powinni sięgać po grillowane plastry buraka, kawałki pora, cebulę w całości, szparagi lub steka z kalafiora. To niskokaloryczne, bogate w żelazo i witaminy propozycje.
Włochy. Faszerowane kwiaty cukinii i karczochy
Na włoskich rusztach często goszczą warzywa - takie jak bakłażany, cukinie, papryki - grilluje się al dente i podaje z odrobiną oliwy. Typową przekąską z grilla są faszerowane kwiaty cukinii to klasyczne danie, w którym kwiaty nadziewa się ricottą ze szpinakiem lub mozzarellą z anchois. Są lekkie, bogate w witaminę C, błonnik i przeciwutleniacze.
Z kolei karczochy grillowane z czosnkiem i cytryną są cenione za działanie oczyszczające wątrobę, obniżające cholesterol i wspomagające trawienie, dzięki zawartości cynaryny, błonnika i antyoksydantów.
Rumunia. Mamałyga z bryndzą na gorąco
Na rumuńskim grillu można znaleźć coś wyjątkowego - niewielkie, grillowane kule z ugotowanej kaszy kukurydzianej, czyli mamałygi. Po lekkim opieczeniu nabierają chrupkości z zewnątrz, a w środku pozostają miękkie i puszyste. Tradycyjnie wypełnia się je z rozpływającym się miękkim serem owczym, podobnym do naszej bryndzy, która dodaje całości wyrazistości i głębi smaku. To interesująca alternatywa dla klasycznych dań z grilla, pełna błonnika, białka i naturalnej energii.
Grecja i Cypr. Ser halloumi i warzywa w oliwie
Grecja słynie z grillowanego halloumi - sera, który choćby w wysokiej temperaturze nie topnieje, a zamiast tego delikatnie się rumieni, zachowując jędrną konsystencję. Warto go jeść, ponieważ jest dobrym źródłem pełnowartościowego białka, wapnia i fosforu - składników niezbędnych dla zdrowych kości, mięśni i zębów. Zawiera też witaminę B12 wspierającą układ nerwowy i produkcję czerwonych krwinek.
Ze względu na wysoką zawartość białka, halloumi jest sycący i może pomóc w kontroli apetytu. Podawany w towarzystwie pomidorów, czerwonej cebuli i cukinii, skropionych oliwą i sokiem z cytryny, staje się pyszną, lekką kolacją.
Grecki grill to też świeże zioła - oregano, tymianek i mięta - które nadają potrawom śródziemnomorskiego aromatu, a także działają przeciwzapalnie, poprawiają metabolizm i trawienie.
Japonia. Umami i grzyby prosto z rusztu
W Japonii grillowanie to często robata yaki - powolne opiekanie składników nad węglem drzewnym. Bakłażan podawany z pastą miso (która działa przeciwzapalnie, obniża cholesterol, wspiera zdrowie mózgu) nabiera głębokiego, słodko-słonego smaku. Papryki shishito, lekko przypieczone, chrupią przy każdym kęsie, a grillowane grzyby shiitake - prawdziwa bomba umami - potrafią zastąpić choćby mięsożercom ich ulubione dania.
W kraju kwitnącej wiśni powszechnie grillowane są także grzyby, z odrobiną sosu sojowego i sezamowego oleju shitake lub całe pęczki shimeji lub enoki są wyborne. Są już dostępne do kupienia w Polsce, ale z łatwością możesz je też zastąpić boczniakami.
Ameryka Łacińska. Kukurydza, awokado, plantany i słodkie ziemniaki
Latynoskie grille to kolor, prostota i świeżość. Kukurydza w kolbach, opieczona na ogniu i posypana papryką, limonką oraz odrobiną soli, to nie tylko klasyk, ale i świetne źródło błonnika. Awokado, choć wydaje się nietypowe na grilla, zaskakuje głębokim, kremowym smakiem po lekkim zrumienieniu. To najzdrowsze źródło dobrego roślinnego tłuszczu, antyoksydantów i kwasów omega-3 o bardzo niskim indeksie glikemicznym. Docenią to osoby na diecie i diabetycy.
Do tego zamiast ziemniaków - bogatsze w witaminę A i nieco mniej od nich kaloryczne bataty, które szybciej grillują się do miękkości, oraz egzotyczne plantany - czyli niedojrzałe, skrobiowe banany - podpieczone i lekko chrupiące, stanowią pyszną, sycącą przekąskę, zdrowe źródło węglowodanów i błonnika.
CZYTAJ TAKŻE: