Jeszcze niedawno pacjent, który chciał złożyć formalną skargę dotyczącą przeprowadzonego leczenia stomatologicznego, musiał samodzielnie opisać sytuację, uporządkować dokumentację, a przy tym znaleźć odpowiedni język. Dziś może poprosić o pomoc sztuczną inteligencję. W kilka minut otrzyma tekst, który wygląda jak profesjonalnie przygotowane pismo.
Czy oznacza to, iż lekarze dentyści powinni przygotować się na falę roszczeń przygotowywanych z pomocą sztucznej inteligencji? Niekoniecznie. Problem jest bardziej złożony.
Skarga przygotowana przez AI nie musi być skargą zasadną
Generatywna sztuczna inteligencja może pomóc pacjentowi uporządkować informacje, sformułować pytania czy przygotować formalne pismo. Może także nadać emocjonalnemu opisowi sytuacji strukturę, która sprawia wrażenie profesjonalnego dokumentu. To jednak nie oznacza, iż zawarte w nim zarzuty są prawdziwe.
Model językowy nie przeprowadza badania klinicznego, nie zna całej historii leczenia i nie ponosi odpowiedzialności za przedstawione w piśmie wnioski. Może również podać nieprawdziwe informacje albo wyciągnąć błędne wnioski, choćby jeżeli cały tekst brzmi bardzo profesjonalnie i przekonująco.
Nigdy nie było łatwiej napisać skargi
I właśnie tutaj pojawia się najważniejsza zmiana. Nie chodzi o to, iż AI popełni więcej błędów medycznych. Obniża natomiast próg wejścia w spór. Pacjent nie musi wiedzieć, jak napisać formalną reklamację czy pismo dotyczące potencjalnego błędu. Może opisać sytuację własnymi słowami i poprosić AI o jej uporządkowanie.
Autorzy materiału opublikowanego w serwisie Dentistry.co.uk zwracają uwagę, iż łatwość dostępu do AI może sprawić, iż pacjenci będą częściej podejmowali próbę składania skarg i dochodzenia roszczeń. Podobne zjawisko zostało opisane już wcześniej na łamach „British Dental Journal”, gdzie autorzy wskazali na nowe wyzwania prawne i zawodowe związane z wykorzystaniem dużych modeli językowych przy formułowaniu skarg pacjentów.
Co to oznacza dla lekarza dentysty?
Przede wszystkim jeszcze większego znaczenia nabiera prawidłowo prowadzona dokumentacja medyczna. o ile do gabinetu trafia rozbudowana skarga przygotowana przy pomocy AI, lekarz nie powinien odpowiadać na nią emocjonalnie ani próbować „pokonać” pacjenta w dyskusji.
Najważniejszym argumentem są fakty: dokumentacja leczenia, rozpoznanie, plan postępowania, uzyskana zgoda, informacje przekazane pacjentowi, zastosowane procedury oraz zalecenia pozabiegowe. Im lepiej udokumentowany jest przebieg leczenia, tym łatwiej odpowiedzieć na zarzuty – niezależnie od tego, czy skargę napisał sam pacjent, reprezentujący go prawnik czy narzędzie AI.
AI może być także po stronie lekarza
Warto spojrzeć na tę sytuację szerzej. Skoro pacjent może wykorzystać AI do przygotowania skargi, lekarz również może korzystać z technologii przy porządkowaniu informacji i przygotowywaniu odpowiedzi. Nie oznacza to oczywiście, iż AI powinno samodzielnie tworzyć odpowiedzi dotyczące odpowiedzialności zawodowej czy oceny konkretnego przypadku. Odpowiedzialność za treść dokumentacji i komunikację z pacjentem przez cały czas pozostaje po stronie profesjonalisty.
Sztuczna inteligencja może być narzędziem pomocniczym. Nie może jednak zastąpić oceny klinicznej, znajomości dokumentacji ani zdroworozsądkowej komunikacji.
Największym problemem nie jest sama AI
Generatywna sztuczna inteligencja może sprawić, iż skarga będzie lepiej napisana, bardziej uporządkowana i bardziej przekonująca. Nie zmienia to jednak tego, iż o zasadności roszczenia nie decyduje jakość języka, ale fakty.
Dla lekarza dentysty najważniejszy wniosek jest więc prosty: nie trzeba obawiać się pacjenta korzystającego z AI. Warto natomiast zadbać o to, aby dokumentacja leczenia była na tyle dobra, by choćby najlepiej napisana skarga musiała zmierzyć się z faktami. I być może właśnie to jest najważniejsza lekcja, jaką AI daje dziś lekarzom dentystom.
Źródło: https://dentistry.co.uk/
Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji z jednej strony usprawniają pracę lekarzy dentystów, pozwalają oszczędzać czas, poprawiać płynność procesów klinicznych czy porządkować liczne dane. Z drugiej strony, za rozwojem AI nie nadążają zmiany prawne, dotyczące np. odpowiedzialności za decyzje medyczne podejmowane przez lekarzy, także dentystów, przy pomocy narzędzi AI. – Na dziś to lekarz dentysta ponosi pełną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę na podstawowej zasadzie odpowiedzialności, jaką jest zasada winy – mówi dr n. pr. Zbigniew Więckowski, adiunkt w Katedrze Prawa Cywilnego i Prawa Prywatnego Międzynarodowego Instytutu Nauk Prawnych Uniwersytetu Kardynała S. Wyszyńskiego w Warszawie, autor i współautor recenzowanych publikacji naukowych z zakresu prawnych aspektów leków biologicznych, prawa własności intelektualnej i nowych technologii.









