W Holandii rośnie liczba zagranicznych dentystów. W kraju kształci się ich za mało

dentonet.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: W Holandii rośnie liczba zagranicznych dentystów. W kraju kształci się ich za mało


Stomatologia największego z państw Beneluksu w coraz większym stopniu opiera się na lekarzach dentystach, którzy wykształcenie zdobyli za granicą, w tym poza Unią Europejską. W ciągu pięciu lat liczba osób spoza Unii przystępujących do procedury kwalifikacyjnej umożliwiającej wykonywanie zawodu w Królestwie Niderlandów wzrosła ponad dwukrotnie. Powód jest prosty: kraj od lat kształci zbyt mało dentystów, aby pokryć zapotrzebowanie na opiekę stomatologiczną.

Według danych Akademickiego Centrum Stomatologii w Amsterdamie (ACTA), w 2026 r. do wymaganego egzaminu dla dentystów z kwalifikacjami spoza Unii Europejskiej przystępuje 120 osób, podczas gdy w 2021 r. było ich 53. W kraju pracuje w tej chwili ponad 3100 dentystów z zagranicznym dyplomem, a według najnowszych danych co roku rozpoczyna pracę około 150-200 takich lekarzy.

Obecnie około 24% aktywnych zawodowo dentystów w Niderlandach ma dyplom uzyskany za granicą. Wśród krajów, z których przyjeżdżają lekarze, wymieniane są między innymi Syria, Republika Południowej Afryki, Turcja, Brazylia oraz Irak.

Za mało miejsc na studiach stomatologicznych

Rosnąca liczba zagranicznych dentystów nie jest przypadkowa. Niderlandy od lat mają problem z niewystarczającą liczbą miejsc na studiach stomatologicznych. Nie wynika to jednak z braku zainteresowania kierunkiem.

W tym roku o miejsce na studiach stomatologicznych w ACTA ubiegało się ponad 2000 osób. W całym kraju dostępnych jest jednak tylko 270 miejsc na kierunku lekarsko-dentystycznym rocznie, na trzech uczelniach – w Amsterdamie, Groningen i Nijmegen.

Niderlandzkie środowisko stomatologiczne od lat zwraca uwagę, iż liczba miejsc na studiach powinna być większa. Niezależny organ doradzający rządowi w sprawie zapotrzebowania na kadry medyczne rekomenduje w tej chwili 386 nowych miejsc rocznie, podczas gdy dostępnych jest ich około 270.

Zagraniczni dentyści uzupełniają braki

Napływ lekarzy z zagranicy staje się więc jednym ze sposobów uzupełniania niedoborów kadrowych. Nie oznacza to jednak, iż droga do wykonywania zawodu jest taka sama dla wszystkich. Lekarze posiadający dyplomy spoza Unii Europejskiej muszą przejść ocenę kompetencji zawodowych oraz spełnić wymagania językowe, zanim uzyskają wpis do niderlandzkiego rejestru BIG. W przypadku dyplomów uzyskanych w Unii Europejskiej procedura uznania kwalifikacji jest zasadniczo prostsza.

Dane potwierdzają, iż zagraniczni absolwenci nie są już niewielką częścią niderlandzkiego środowiska stomatologicznego. Jednocześnie władze i organizacje zawodowe zwracają uwagę na konieczność zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc dla osób kształcących się w kraju.

Problem może się jeszcze pogłębiać

Niderlandy muszą liczyć się z dalszym wzrostem zapotrzebowania na opiekę stomatologiczną. Jednym z powodów jest starzenie się społeczeństwa. Osoby w starszym wieku coraz częściej zachowują własne zęby, a jednocześnie potrzebują regularnej opieki i częściej wymagają bardziej złożonego leczenia, obejmującego m.in. odbudowy protetyczne oraz leczenie z wykorzystaniem implantów.

Przykład Niderlandów wskazuje na szerszy problem, który dotyczy również innych europejskich systemów ochrony zdrowia. o ile liczba miejsc kształcenia dentystów nie odpowiada zapotrzebowaniu, niedobory kadrowe mogą być częściowo uzupełniane dzięki napływowi specjalistów z zagranicy. W krótkiej perspektywie może to łagodzić niedobory. W dłuższej pozostaje jednak pytanie, czy skuteczniejszym rozwiązaniem nie byłoby zwiększenie liczby miejsc na studiach stomatologicznych.

Źródło: https://www.oralhealthgroup.com/

Grafika została wygenerowana z użyciem narzędzi AI

Idź do oryginalnego materiału