Do jednej z klinik stomatologicznych w Wielkiej Brytanii zgłosiła się pacjentka, która chciała uzyskać wymarzony „hollywoodzki uśmiech”. Zamiast estetycznej metamorfozy leczenie doprowadziło do poważnych problemów zdrowotnych. Po stwierdzeniu licznych zaniedbań oraz braku świadomej zgody pacjentki na zastosowane procedury brytyjska General Dental Council (GDC) zdecydowała o usunięciu stomatologa z rejestru.
Sprawa wskazuje na jeden z najważniejszych problemów współczesnej stomatologii estetycznej: różnicę między oczekiwaniami pacjenta dotyczącymi poprawy wyglądu a rzeczywistym zakresem przeprowadzonego leczenia.
Przypadek dotyczy leczenia prowadzonego w latach 2020-2023. Komisja ds. Odpowiedzialności Zawodowej GDC uznała, iż lekarz dentysta nie zapewnił pacjentce odpowiedniego standardu opieki. Wśród stwierdzonych uchybień znalazły się m.in. niewystarczająca diagnostyka przed rozpoczęciem leczenia, błędy w planowaniu terapii, nieprawidłowe wykonywanie badań radiologicznych oraz niewyjaśnienie pacjentce ryzyka związanego z proponowanym leczeniem.
Poważne powikłania po leczeniu estetycznym
Po zakończeniu leczenia u pacjentki stwierdzono szereg powikłań. Korony i mosty nie spełniały swojej funkcji, część zębów została wadliwie odbudowana, doszło też do zapalenia dziąseł spowodowanego źle dopasowanymi uzupełnieniami. Ponadto lekarz pozostawił fragmenty korzeni zębów, doszło do złamania korzenia, zmian zapalnych wokół wierzchołków oraz utraty kości.
Według ustaleń komisji zakres szkód był na tyle poważny, iż pacjentka wymagała dalszego leczenia naprawczego. Komisja uznała, iż pacjentka poniosła poważne i długotrwałe konsekwencje zdrowotne.
Brak świadomej zgody
Kluczowym elementem postępowania był również brak świadomej zgody. Kobieta zeznała, iż oczekiwała wykonania mniej inwazyjnych odbudów protetycznych, natomiast ostatecznie została zaopatrzona w pełne korony. Według ustaleń komisji pacjentka nie została odpowiednio poinformowana ani o zmianie planu leczenia, ani o możliwych powikłaniach.
W praktyce oznacza to, iż problemem nie był wyłącznie sam efekt kliniczny leczenia, ale również sposób podejmowania decyzji terapeutycznych. Świadoma zgoda wymaga bowiem nie tylko podpisania dokumentu, ale przede wszystkim zrozumienia przez pacjenta celu, alternatyw oraz potencjalnego ryzyka.
Surowa decyzja regulatora
Dentysta nie uczestniczył w rozprawie i wielokrotnie deklarował gotowość do wykreślenia z rejestru. Komisja zwróciła również uwagę, iż do wykonywania części świadczeń dopuścił osobę, która już wcześniej została skreślona z rejestru lekarzy dentystów, a dokumentacja medyczna była podpisywana jego nazwiskiem.
Ekspert GDC ocenił, iż postępowanie lekarza dentysty znacząco odbiegało od standardów obowiązujących w zawodzie. W uzasadnieniu podkreślono brak refleksji nad popełnionymi błędami, brak działań naprawczych oraz wysokie ryzyko powtórzenia podobnych zaniedbań. Z tego względu komisja uznała, iż jedyną adekwatną sankcją było trwałe skreślenie dentysty z rejestru GDC oraz natychmiastowe zawieszenie jego prawa do wykonywania zawodu na czas ewentualnego postępowania odwoławczego.
Źródło: https://dentistry.co.uk/









