Słodziki mogą zaburzać mikrobiom i wchodzić w interakcje z lekami

dentonet.pl 6 godzin temu
Zdjęcie: Słodziki mogą zaburzać mikrobiom i wchodzić w interakcje z lekami


Popularne substancje słodzące mogą bezpośrednio wpływać na bakterie jelitowe, a ich działanie zmienia się po połączeniu z lekami i dodatkami do żywności. Badacze z Uniwersytetu w Cambridge wykazali, iż jeden ze związków pozyskiwanych ze stewii w połączeniu z lekiem przeciwdepresyjnym znacząco ogranicza wzrost korzystnych bakterii jelitowych. Choć badania przeprowadzono wyłącznie w warunkach laboratoryjnych, wyniki wskazują na potrzebę dokładniejszej oceny bezpieczeństwa powszechnie stosowanych słodzików.

Niskokaloryczne substancje słodzące od lat promowane są jako zdrowsza alternatywa dla cukru. Można je znaleźć w napojach bezcukrowych, słodyczach, deserach, płatkach śniadaniowych, przekąskach, a choćby niektórych lekach, gdzie maskują gorzki smak substancji czynnych. Jednocześnie coraz więcej badań sugeruje ich możliwy związek z otyłością, cukrzycą typu 2 czy niektórymi nowotworami (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Słodziki nie tak „obojętne”, jak sądzono

Dotychczas kilka wiadomo było o tym, jak słodziki oddziałują na mikrobiom jelitowy – złożony ekosystem drobnoustrojów, który odgrywa kluczową rolę w metabolizmie, odporności i utrzymaniu zdrowia całego organizmu.

W badaniu opublikowanym na łamach „Molecular Systems Biology” naukowcy z Medical Research Council (MRC) Toxicology Unit na Uniwersytecie w Cambridge postanowili sprawdzić, jak różne substancje słodzące wpływają na bakterie jelitowe oraz czy ich działanie zmienia się po połączeniu z innymi powszechnie stosowanymi związkami, takimi jak kofeina, aromaty spożywcze czy leki.

Większość naszej wiedzy na temat potencjalnego wpływu słodzików na zdrowie pochodzi z badań na zwierzętach lub badań populacyjnych. Choć sugerują one udział mikrobiomu w tych procesach, trudno było dotąd określić, czy słodziki oddziałują bezpośrednio na bakterie jelitowe – powiedział prof. Kiran Patil z MRC Toxicology Unit, jeden z autorów badania.

Ponad 100 interakcji między słodzikami i lekami

Badacze hodowali w laboratorium 25 gatunków bakterii jelitowych – zarówno korzystnych, neutralnych, jak i potencjalnie chorobotwórczych. Następnie każdą hodowlę poddawali działaniu 39 powszechnie stosowanych substancji słodzących, obejmujących zarówno słodziki syntetyczne, jak i naturalne.

Okazało się, iż około 75% badanych słodzików wpływało na wzrost przynajmniej jednego gatunku bakterii. Część z nich wyraźnie spowalniała lub całkowicie hamowała namnażanie drobnoustrojów uznawanych za ważne dla prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego.

Następnie naukowcy ocenili działanie słodzików w połączeniu z innymi substancjami – kofeiną, waniliną, innym słodzikiem oraz ośmioma często stosowanymi lekami. Łącznie zidentyfikowano ponad 100 interakcji zmieniających wpływ słodzików na mikrobiom. W 34 przypadkach działanie było silniejsze niż przy stosowaniu samego słodzika, natomiast w 68 – słabsze.

Odpowiedź na pytanie, jak słodziki działają w organizmie, jest dodatkowo utrudniona przez fakt, iż praktycznie nigdy nie spożywamy ich samodzielnie. Trafiają do organizmu wraz z napojami, przekąskami, a choćby lekami – podkreśliła dr Sonja Blasche, główna autorka badania.

Stewia i lek przeciwdepresyjny – szczególnie niekorzystne połączenie

Najbardziej wyraźne efekty zaobserwowano po połączeniu izostewiolu – związku powstającego ze stewii – z duloksetyną, popularnym lekiem przeciwdepresyjnym.

Takie zestawienie silnie hamowało rozwój dwóch ważnych gatunków bakterii: Roseburia intestinalis oraz Parabacteroides merdae, które odgrywają istotną rolę w utrzymaniu prawidłowego funkcjonowania jelit oraz regulacji procesów metabolicznych.

Aby lepiej odwzorować rzeczywiste warunki panujące w przewodzie pokarmowym, naukowcy stworzyli syntetyczną społeczność obejmującą wszystkie 25 badanych gatunków bakterii. Eksperyment wykazał, iż połączenie izostewiolu i duloksetyny zmniejszało różnorodność mikrobiomu, uznawaną za jeden z najważniejszych wskaźników zdrowia jelit. Zmieniała się również liczebność poszczególnych gatunków bakterii.

Dodatkowe analizy wykazały ponadto zwiększoną toksyczność wobec niektórych komórek gospodarza oraz zaburzenia funkcjonowania komórek odpowiedzialnych za reakcje zapalne i odpowiedź immunologiczną. Mechanizmy te mogą mieć znaczenie także dla stomatologii, ponieważ przewlekły stan zapalny i zaburzenia odporności należą do czynników wpływających na rozwój chorób przyzębia oraz proces gojenia tkanek jamy ustnej.

Słodziki są często przedstawiane jako metabolicznie obojętne, jednak nasze badanie podważa to przekonanie. Wykazaliśmy, iż mogą one bezpośrednio wpływać na bakterie jelitowe, zwłaszcza gdy są spożywane razem z lekami lub dodatkami do żywności. Takie powszechne połączenia mogą wywoływać niezamierzone skutki dla mikrobiomu – powiedziała dr Sonja Blasche.

Autorzy podkreślają jednak, iż wszystkie doświadczenia przeprowadzono wyłącznie w warunkach laboratoryjnych. Oznacza to, iż w tej chwili nie można jeszcze stwierdzić, czy identyczne efekty występują u ludzi.

Nasze wyniki sugerują, iż sztuczne substancje słodzące nie są jedynie biernie wydalane z organizmu. Mogą wchodzić w interakcje z bakteriami jelitowymi, a ich działanie może być wzmacniane lub zmieniane przez inne związki, takie jak leki. Odkrycia te wyznaczają kierunek kolejnych badań nad wpływem słodzików na zdrowie człowieka – podsumował prof. Kiran Patil.

Źródło: https://www.cam.ac.uk

https://link.springer.com

Zapewnienie odpowiedniego poziomu zdrowia jamy ustnej, prawidłowa dieta oraz odstawienie przez pacjenta używek, zwłaszcza papierosów i alkoholu – to najskuteczniejsze metody modulacji mikrobiomu jamy ustnej. – W tym zakresie trzeba mieć absolutnie kompleksowe podejście. Nie ma jednego cud-produktu, który można zaproponować pacjentom i uzyskać efekt. Tak się niestety nie da – mówi dr n. med. Ewa Rusyan, specjalistka stomatologii ogólnej i periodontologii, adiunkt w Zakładzie Stomatologii Zachowawczej WUM, ekspertka z zakresu m.in. ubytków niepróchnicowego pochodzenia, geriatrii i epidemiologii.

Idź do oryginalnego materiału