W warunkach współczesnego konfliktu zbrojnego pomoc stomatologiczna może mieć bezpośredni wpływ na sprawność i gotowość żołnierzy. Amerykański dentysta wojsk specjalnych ppłk Jesse Thietten podczas szkolenia dla personelu medycznego Sił Powietrznych USA zwracał uwagę, iż problemy stomatologiczne mogą należeć do najczęstszych przyczyn ewakuacji medycznych podczas długotrwałych działań bojowych.
Na początku sierpnia br. zespoły stomatologiczne i technicy medyczni z 21. Grupy Medycznej Sił Powietrznych USA uczestniczyli w szkoleniu poświęconym znaczeniu leczenia stomatologicznego w warunkach bojowych. Prowadzący szkolenie ppłk Jesse Thietten – dentysta U.S. Special Forces – podzielił się doświadczeniami zdobytymi podczas pracy z siłami sojuszniczymi za granicą. Jednym z głównych tematów była konieczność zapewnienia żołnierzom dostępu do opieki stomatologicznej także w odległych, pozbawionych zaplecza medycznego lokalizacjach.
Stomatologia tam, gdzie nie ma gabinetu
Potrzeba rozwijania mobilnej stomatologii ekspedycyjnej stała się szczególnie widoczna podczas zagranicznych ćwiczeń wojskowych. W warunkach ograniczonego dostępu do tradycyjnych placówek medycznych zespoły terenowe zaczęły zgłaszać zapotrzebowanie na pomoc w nagłych przypadkach stomatologicznych.
– Nasze amerykańskie zespoły SOF (Special Operations Forces – Siły Operacji Specjalnych – przyp. red.) zidentyfikowały duże zapotrzebowanie na leczenie nagłych przypadków stomatologicznych podczas tych ćwiczeń – powiedział ppłk Jesse Thietten.
W odpowiedzi opracowano lekką, przenośną platformę stomatologiczną (rodzaj mobilnego unitu) którą można było transportować w różne miejsca Europy i wykorzystywać do zapewnienia bardziej kompleksowego leczenia. Jak wyjaśnił Thietten, zabiegi często wykonywano bezpośrednio w miejscach zakwaterowania żołnierzy – po godzinach lub przed rozpoczęciem szkolenia.
Od 2022 r. ppłk Thietten rozwija i dostosowuje rozwiązania stomatologii pola walki do zmieniających się potrzeb związanych ze współczesnymi, przedłużającymi się konfliktami. Jego zdaniem doświadczenia zdobywane podczas działań z udziałem sił sojuszniczych pokazują, iż odpowiednie przygotowanie stomatologiczne powinno być elementem planowania medycznego jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu.
Nagłe problemy stomatologiczne mogą obciążać system ewakuacji
Podczas szkolenia zwrócono uwagę na konsekwencje współczesnych sposobów prowadzenia działań wojennych. Rozwój asymetrycznych i hybrydowych metod walki, w tym wykorzystanie dronów, może utrudniać przewidywanie możliwości transportu rannych. W efekcie personel medyczny musi być przygotowany na dłuższe udzielanie pomocy bezpośrednio w terenie.
Ppłk Thietten podkreślił, iż w przypadku dużych operacji bojowych problemy stomatologiczne mogą stać się istotnym obciążeniem dla całego systemu medycznego. – Możemy racjonalnie przewidywać, iż problemy stomatologiczne znajdą się w pierwszej piątce najczęstszych powodów ewakuacji medycznej – ocenił.
Jak zaznaczył, w środowisku wielonarodowym problemy stomatologiczne były choćby najczęstszą przyczyną ewakuacji medycznej. Według niego wynikało to m.in. z braku odpowiednich zdolności operacyjnej opieki stomatologicznej w części sił partnerskich.
Ppłk Thietten wskazał przy tym, iż odpowiednie działania profilaktyczne przed rozpoczęciem konfliktu mogą przynieść efekty dopiero wiele miesięcy czy lat później. Z jego perspektywy poświęcenie większej uwagi zdrowiu jamy ustnej żołnierzy przed rozmieszczeniem może ograniczyć liczbę przypadków wymagających ewakuacji w trakcie długotrwałych działań.
Jak powinna zmienić się stomatologia wojskowa?
Zdaniem amerykańskiego dentysty przyszłość wojskowej opieki stomatologicznej wymaga zmian na kilku poziomach. Pierwszym jest zwiększenie możliwości badań i kwalifikacji stomatologicznych przed rozmieszczeniem dużych grup żołnierzy. Drugim – stworzenie lżejszych, szybszych i bardziej modułowych zespołów medycznych działających w terenie. Trzecim natomiast powinno być rozwijanie zespołów stomatologii pola walki, zdolnych do wykonywania szerszego zakresu świadczeń w lokalizacjach znajdujących się stosunkowo blisko jednostek operacyjnych.
Zmian wymagać ma również szkolenie personelu medycznego. Płk Anita Shade – szefowa służb stomatologicznych 21. Grupy Medycznej – zwróciła uwagę na potrzebę lepszego przygotowania medyków Sił Powietrznych, szczególnie Independent Duty Medical Technicians (IDMT), którzy mogą samodzielnie zapewniać opiekę medyczną w odległych lub rozmieszczonych lokalizacjach, gdzie nie ma lekarza ani asystenta lekarza.
Jej zdaniem, obecne wymagania dotyczące stomatologii w szkoleniu IDMT są niewystarczające. Samo obserwowanie pracy dentysty powinno zostać zastąpione bardziej rozbudowanym programem obejmującym zajęcia praktyczne, m.in. z zakresu znieczulenia miejscowego i prostych ekstrakcji.
Lekcje ze współczesnych konfliktów
Szkolenie miało nie tylko zwiększyć wiedzę uczestników, ale także zwrócić uwagę na znaczenie stomatologii w ogólnej gotowości medycznej sił zbrojnych. Płk Shade podkreśliła, iż mniej niż 1% personelu Dental Corps Sił Powietrznych jest kierowanych na misje, przez co zespoły stomatologiczne mogą być oddalone od bezpośredniego doświadczenia realiów działań operacyjnych.
– Takie okazje przypominają nam o znaczeniu pracy, którą wykonujemy, pomagają budować dumę z naszej służby i potwierdzają sens naszego działania – powiedziała płk Shade.
Dla Jesse’go Thiettena dzielenie się doświadczeniami zdobytymi podczas współpracy z żołnierzami na pierwszej linii jest przede wszystkim elementem odpowiedzialności zawodowej. Jego celem jest zwrócenie uwagi na konieczność lepszego wyposażenia zarówno zespołów stomatologicznych działających operacyjnie, jak i medyków znajdujących się bezpośrednio przy jednostkach bojowych.
Jak podkreślił, doświadczenia przekazywane przez sojuszników zostały zdobyte za wysoką cenę. Wyciąganie z nich wniosków powinno więc oznaczać nie tylko analizowanie przebiegu współczesnych konfliktów, ale także identyfikowanie własnych braków i wprowadzanie zmian organizacyjnych, które pozwolą lepiej przygotować wojskową opiekę medyczną na długotrwałe działania.
Źródło: https://www.dvidshub.net








