
- Sorbitol jest metabolizowany do fruktozy w wątrobie, co bezpośrednio wiąże jego spożycie ze szkodliwymi szlakami metabolicznymi powodującymi stłuszczenie wątroby i zaburzenia metaboliczne, podobnie jak zwykły cukier.
- Negatywny wpływ sorbitolu na zdrowie w dużej mierze zależy od mikrobiomu jelitowego danej osoby. Specyficzne korzystne bakterie mogą rozkładać sorbitol zanim dotrze do wątroby; Bez tych bakterii sorbitol przechodzi bezpośrednio do wątroby, gdzie jest przekształcany w tłuszcz.
- Organizm może być przeciążony wysokim poziomem sorbitolu pochodzącym z dwóch źródeł: nadmiernego spożycia produktów dietetycznych "bez cukru" oraz wewnętrznej produkcji sorbitolu w organizmie wynikającym z wysokiego spożycia glukozy.
- Badania te kwestionują fundamenty kultury "diety", ujawniając, iż sorbitol i inne substytuty cukru nie są nieszkodliwymi alternatywami i mogą nasilać problemy metaboliczne, szczególnie u osób z cukrzycą, które stosują je jako "bezpieczną" opcję.
- Wyniki sugerują, iż nie ma prostego, wolnego od poczucia winy substytutu cukru, a najlepszą drogą do zdrowia jest dieta oparta na pełnowartościowych, nieprzetworzonych produktach, zamiast polegać na laboratoryjnie tworzonych słodzikach.
W odkryciu, które podważa same fundamenty współczesnej kultury diety, przełomowe badania z Washington University w St. Louis wykazały, iż sorbitol, popularny cukrowy alkohol stosowany w niezliczonych produktach "bezcukrowych" i "dietetycznych", nie jest nieszkodliwym substytutem, za jaki go długo uważano.
Badanie, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Science Signaling, dostarcza przekonujących dowodów na to, iż sorbitol może być metabolizowany do fruktozy w wątrobie, bezpośrednio łącząc jego spożycie z tymi samymi szkodliwymi szlakami, które powodują stłuszczenie wątroby i zaburzenia metaboliczne.
To odkrycie, prowadzone przez znanego badacza Gary'ego Pattiego, wymusza trzeźwą rekonstrukcję eksperymentów i alternatywnych słodzików, które miliony codziennie spożywają, dążąc do zdrowszego życia.
Przez dziesięciolecia wojna zdrowia publicznego toczyła się przeciwko rafinowanemu cukrowi.
W odpowiedzi pojawił się przemysł wart miliardy dolarów, oferujący mnóstwo syntetycznych i cukrowych alternatyw, obiecujących euforia słodyczy bez wysokich kosztów kaloricznych.
Produkty bogate w aspartam, sukralozę i alkohole cukrowe, takie jak sorbitol, stały się podstawą diety dla osób radzących sobie z wagą i cukrzycą, ufanym jako bezpieczne schronienie w świecie słodkiej żywności.
Nowe badania jednak sugerują, iż to zaufanie mogło być niebezpiecznie błędne, ujawniając, iż odejście od cukru może prowadzić do tego samego problematycznego celu:
uszkodzenia wątroby.
Sednem odkrycia jest metaboliczne przebieg sorbitolu.
Sorbitol jest chemicznie bardzo podobny do fruktozy, cukru już znanego z roli w wywoływaniu stłuszczenia wątroby, która dotyka aż 30% dorosłych na całym świecie.
Zespół badawczy odkrył, iż sorbitol to w zasadzie "jedna przemiana od fruktozy" wewnątrz organizmu.
Dzięki eksperymentom na danio pręgowanym, będącym powszechnym modelem badań metabolicznych u ludzi, zespół Patti wykazał, iż sorbitol spożywany w produktach dietetycznych lub produkowany naturalnie w organizmie może przenikać do wątroby i być przekształcany w pochodną fruktozy.
Według Enocha z BrightU.AI, wątroba przetwarza fruktozę w sposób wyjątkowo sprzyjający tworzeniu nowego tłuszczu, proces znany jako lipogeneza de novo.
Gdy ten proces jest przewlekle aktywowany, prowadzi do nagromadzenia się tłuszczu w komórkach wątroby, co skutkuje steatotyczną chorobą wątroby, dawniej znaną jako stłuszczenie wątroby.
To schorzenie jest bezpośrednim prekursorem cukrzycy typu 2 oraz poważnych powikłań sercowo-naczyniowych.
Kluczowa rola wnętrzności jako strażnika bram
Historia sorbitolu nie jest jednak kompletna bez uwzględnienia mikrobiomu jelitowego — rozległego ekosystemu bakterii żyjących w naszych jelitach.
Badania wskazują kluczową linię obrony:
specyficzne szczepy bakteryjne, zwłaszcza z rodzaju Aeromonas, które mogą rozkładać sorbitol na nieszkodliwy produkt uboczny, zanim dotrze do wątroby.
Podatność na negatywne skutki sorbitolu wydaje się w dużej mierze zależeć od tego, czy posiada ona te korzystne bakterie.
To tworzy niebezpieczną sytuację biologiczną. jeżeli osoba nie ma wystarczającej ilości tych bakterii rozkładających sorbitol, alkohol cukrowy przechodzi niestrawiony z jelit do żyły wrotnej, która dostarcza go bezpośrednio do wątroby.
Tam przekształca się w fruktozę i przyczynia się do niezdrowej produkcji tłuszczu.
Zdrowie mikrobiomu jelitowego staje się głównym czynnikiem decydującym o tym, czy "słodzik bez cukru" działa jako nieszkodliwy dodatek, czy jako hepatotoksyna.
Nawet u osób z dużą populacją pomocnych bakterii jelitowych badania wskazują, iż istnieje punkt zwrotny.
Bakterie skutecznie kontrolują sorbitol, gdy występuje w umiarkowanych ilościach, na przykład w niewielkich ilościach naturalnie występujących w owocach pestkowych, takich jak brzoskwinie i śliwki.
Współczesne środowisko żywieniowe jednak tworzy zupełnie inny scenariusz.
Problemy pojawiają się na dwa główne sposoby.
Jednym z nich jest nadmierne spożycie dietykalnego sorbitoli, występującego w cukierkach bez cukru, gumach do żucia, a choćby niektórych batonikach proteinowych, oraz wysokie spożycie glukozy.
A gdy w jelitach znajdują się duże ilości glukozy — co jest częstym skutkiem diety bogatej w węglowodany — własne enzymy organizmu mogą wewnętrznie przekształcać tę glukozę w sorbitol.
Ten podwójny cios zewnętrznego i wewnętrznego sorbitolu może przytłoczyć zespół oczyszczający bakterie jelit, pozwalając znacznym ilom przedostać się do wątroby.
Brak łatwych odpowiedzi w słodzonym świecie
Implikacje tych badań są głębokie dla zdrowia publicznego. Sugeruje to, iż poszukiwanie prostego, wolnego od poczucia winy substytutu cukru jest pełne biologicznej złożoności.
Dla społeczności diabetyków oraz innych osób, które polegały na sorbitolu jako "bezpiecznej" alternatywie, te odkrycia są szczególnie niepokojące.
Produkty sprzedawane w celu leczenia ich stanu mogą nasilać ukryte problemy metaboliczne, zwłaszcza zdrowie wątroby.
Sytuację dodatkowo komplikuje powszechność tych słodzików.
Jak sam Patti odkrył, unikanie ich jest poważnym wyzwaniem;
choćby produkty nastawione na zdrowie, jak jego ulubiony baton proteinowy, były pełne sorbitolu.
To podkreśla, jak głęboko te substancje są zakorzenione w przetworzonej żywności, co utrudnia świadomy wybór konsumenta.
Naukowy wniosek staje się coraz bardziej jasny:
w świecie słodzików nie ma darmowego obiadu.
Złożone szlaki metaboliczne organizmu potrafią zamieniać rzekome skróty w ślepe uliczki, które zagrażają zdrowiu.
Obietnica słodyczy bez konsekwencji, będąca fundamentem przemysłu dietetycznego, jest systematycznie demontowana przez rygorystyczną, niezależną naukę.
W miarę jak ten zbiór dowodów rośnie, wskazuje on na bardziej złożoną, ale ostatecznie bardziej prawdziwą receptę na zdrowie:
dietę skoncentrowaną na pełnych, nieprzetworzonych produktach, gdzie najsłodsze opcje to te dostarczone przez naturę, a nie przez laboratorium.
Zwróć uwagę i poznaj sztuczne słodziki, które deklarują się jako bezcukrowe.
Ten film pochodzi z kanału Daily Videos z Brighteon.com.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.naturalnews.com/









