Kameralny Miejski Stadion Lekkoatletyczny im. Wiesława Maniaka przy Litewskiej 20 w Szczecinie był areną kolejnego już 9. Memoriału Maniaka. Zbudowany w kwietniu 2002 r. obiekt posiada w tej chwili 1681 miejsc na (jedynej) trybunie bocznej, która jest całkowicie zadaszona i przylega do prostej zakończonej metą. Organizatorzy podali, iż wszystkie bilety zostały wykupione. Liczbę sprzedanych biletów trzeba jednak pomniejszyć o miejsca dla oficjeli na trybunie honorowej, gdzie wejście jest bezpłatne. W starszych źródłach można znaleźć wartość 1638 miejsc na Stadionie Wiesława Maniaka, co oznacza, iż w ostatnich latach powiększono liczbę miejsc siedzących dla kibiców o 43 miejsca. Najważniejsze, iż obiekt posiada certyfikat PZLA do rozgrywania międzynarodowych zawodów lekkoatletycznych zgodnie z kryteriami World Athletics. W tym roku mityng posiadał rangę World Athletics Continental Tour Bronze. Stadion sam w sobie wpisuje się ciekawie w okoliczny klimat. Po jednej stronie mamy duże osiedle z masywnymi wieżowcami, a po drugiej usypane góry piasku. Zmagania w tym roku, szczególnie w sprintach, utrudniał porywisty wiatr, wiejący w twarz na ostatniej prostej. Obiekt znajduje się w zachodniej części Szczecina, na obszarze osiedla „Zawadzkiego-Klonowica”, w sąsiedztwie Pogodna. Dalej znajdują się osiedla „Pod Kasztanami I i II”, a także tereny dawnej Fabryki Mechanizmów Samochodowych Polmo.

Sprinty na cześć Wiesława Maniaka
Wiesław Maniak był srebrnym medalistą olimpijskim w sztafecie 4×100 m w Tokio 1964 i mistrzem Europy na 100 m – Budapeszt 1966. Jego rekord Polski na 100 m – 10,1 przetrwał 19 lat, do 1984 r. Zmarł w trakcie pracy podczas kontraktu przy budowie elektrowni w ZSRR. Ku jego czci od 2018 roku odbywa się Memoriał Wiesława Maniaka, w którym szczególnie mocno obsadzane są sprinty.
Na 400 m oglądaliśmy trzy serie. W pierwszej na drugim miejscu ukończył Maksymilian Szwed (45,24). W drugiej serii piąty był Marcin Karolewski (46,29), a zgłoszony wcześniej do serii trzeciej Wiktor Wróbel nie wystartował.
W biegach na 100 metrów rozegrano trzy serie kwalifikacyjne do finałów, a bezpośredni awans gwarantowały 2 czołowe miejsca i 2 najlepsze czasy z trzech biegów z miejsc poza czołową dwójką.
W pierwszym biegu wystartowała – po raz pierwszy w tym roku na bieżni –nasza Olimpijka z Tokio 2020 i Mediolanu Cortiny 2026 – Klaudia Adamek. Przy wietrze –2,2 m/s uzyskała 12,22, skupiając się już głównie na treningach zimowych. Biegnąca w drugiej serii Ewa Swoboda pokonała pozostałe rywalki z czasem 11,11, będącym nowym Rekordem Mityngu. Wiatr w tym biegu to –1,2 m/s. W trzeciej serii biegały Magdalena Stefanowicz (piąta z 11,66), Jagoda Mierzyńska (siódma z 11,85). Wiatr to –1,0 m/s. W finale Ewa Swoboda dała popis swoich umiejętności pokonując wszystkie finalistki (drugą o 0,13 sekundy), w większości mające lepszą „życiówkę” niż Swoboda. Wiatr w tym biegu to –1,8, a Swoboda kolejny raz tego dnia ustanowiła Nowy Rekord Mityngu (11,09).
Zgodnie z kalkulatorem siły wiatru Ewa Swoboda uzyskałaby dzisiaj:
10.96 w bezwietrznych warunkach
10.89 przy wietrze +1.0 m/s
10.84 przy wietrze +2.0 m/s (maksymalny "legalny")
Rekord Polski to 10.93 Ewy Kasprzyk z 1986 roku.pic.twitter.com/dNXlLdnrwr
https://t.co/Pca9wBYrNl
U mężczyzn biegających 100 m także zorganizowano 3 serie. W pierwszej startował ubiegający się o polskie obywatelstwo Sam Blaskowski, zajmując drugie i miejsce z awansem do finału. Tyle szczęścia nie mieli Dominik Kopeć (czwarty z 10,492) i Anton Bachórski (ósmy z 10,84), odpadając z dalszej rywalizacji. W finale wygrał Abdul-Rasheed Saminu z Ghany (10,08). Za nim na metę wpadli dwaj Kanadyjczycy: Jerome Blake (10,12) i Eliezer Adjibi (10,13). Blaskowski był siódmy z czasem 10,190, przegrywając piąte miejsce różnicą 5 setnych sekundy z Jamajczykiem Travisem Williamsem (10,185).
Wszystkie trzy reprezentantki Polski biegające na 100 m przez płotki umieszczono w drugiej serii, a najlepszą z nich była Klaudia Wojtunik (czwarta z 13,39), za nią Kaja Wesołowska (piąta z 13,54) i Marika Majewska (szósta z 13,79). Żadnej z naszych reprezentantek nie udało się awansować do finału biegu na 100 m ppł. W nim wygrała Rayniah Jones (12,83).
Na 200 m w drugiej serii piąty był Łukasz Żak (21,26). a w trzeciej serii startował Jakub Chmiel (21,47), dało im to 13. i 15. miejsce ogółem Najszybciej pobiegł startujący w pierwszej serii Amerykanin Brandon Hicklin (20,14). Wiatr w poszczególnych seriach to –0,8 w pierwszej, –1,0 w drugiej i –0,5 w trzeciej. Wśród pań na 200 m druga w drugiej serii była Krystsina Tsimanouskaya (23,46). Wygrała tę serię specjalizująca się na 400 m Salwa Eid Naser z Bahrajnu (23,31), która uzyskała najlepszy czas w tym sezonie. Pierwsza seria była jednak dużo szybsza i ogółem Naser sklasyfikowano na 5. miejscu, a Tsimanouskayą na ósmym miejscu.

Na 400 m rozegrano trzy serie na czas. W pierwszej biegł Maksymilian Szwed (45,24), który musiał uznać wyższość zawodnika z Dominikany – Gabriela Mortona (45,00). Szybciej od Szweda pobiegł jeszcze Semi Thiel Deng Thiel (45,03), co uplasowało reprezentanta Polski na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej w tej konkurencji. W serii drugiej piąty był Marcin Koralewski, który uzyskał 46,29. Ogółem sklasyfikowano go na 13. miejscu.
Wśród kobiet rekord mityngu poprawiła Alexis Holmes (51,06), a w drugiej serii najlepszą z trzech startujących Polek była Kinga Gacka, która wygrała ten bieg wyrównując rekord życiowy (52,03). Trzecia była Karolina Łozowska (53,02), a szósta Adrianna Janowicz-Półtorak (54,90). Ogółem Gacka była druga, Łozowska siódma, a Janowicz-Półtorak 14.
Na 800 m jedynym Polakiem biorącym udział w tym biegu była pacemaker Piotr Kidoń, a mocne tempo wykorzystał Etiopczyk Yohannes Tefera (1:44,99). W rywalizacji kobiet na tym dystansie pacemakerką była Izabela Smolińska, a najlepszym finiszem popisała się Amerykanka Raevyn Rogers (1:58,86). Tuż za nią ma metę dotarła Anna Wielgosz, druga z wynikiem 1:59,31. Na czwartym miejscu ukończyła Aleksandra Formella 1:59,65, która po raz pierwszy „połamała” granicę 2 minut i kolejny raz w tym sezonie poprawiła rekord życiowy. Siódma była Angelika Sarna (2:00,73) z najlepszym wynikiem w tym sezonie.
Biegi średnie na Memoriale Maniaka 2026
Na 1500 m pacemakerem był znany miler w Polsce i na świecie – Michał Rozmys, który 400 m miał w 56,1; a 800 m w1:53,5 (57,4). Trzecie koło prowadził Brytyjczyk Ted Higgins (1200 w 2:51,7; okrążenie w 58,2). Ostatnie okrążenie należało do Flaviena Szota z Francji, który wygrał z nowym rekordem mityngu (3:32,68). Dotąd rekordzistą był Brytyjczyk Thomas Keen (3:35,80 28 sierpnia 2024 r.). Rekord życiowy o prawie 4 sekundy poprawił w Szczecinie Bartosz Kitliński (siódmy z 3:36,17)
Konkurencje techniczne Memoriału Maniaka w Szczecinie
W rzucie oszczepem świetną formą potwierdziła Małgorzata Maślak-Glugla, uzyskując najlepszy wynik w tym sezonie (60,57). Wygrała Japonka Momone Ueda. W skoku wzwyż startowały dwie reprezentantki Polski. Na czwartym miejscu ukończyła Maja Słodzińska (1,80), a na piątym Wiktorię Miąso (1,80). Wygrała Japonka Nagisa Takahashi (1,84). W rzucie dyskiem drugi był Damian Rodziak (63,21), 9. Oskar Stachnik (52,40) i 10. Wojciech Lewkowicz (51,43). Wygrał Chilijczyk Claudio Romero (65,22). W skoku o tyczce wygrał reprezentant Kataru – Seifeldin Abdelsalam, który jako jedyny pokonał wysokość 5,70. Na 7. miejscu sklasyfikowano Pawła Pośpiecha (5,20).
Pełne wyniki 9. Memoriału Wiesława Maniaka Szczecin, 26 sierpnia 2026








