Maksymilian Szwed przed startem ME: „Finał byłby spełnieniem marzeń”

bieganie.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Maksymilian Szwed przed startem ME: „Finał byłby spełnieniem marzeń”


Maksymilian Szwed jest już gotowy do rozpoczęcia rywalizacji w mistrzostwach Europy w Birmingham. Reprezentant Polski liczy na wynik poniżej 45 sekund i powrót do formy, którą zaprezentował w Opolu. Awans do finału nazywa spełnieniem marzeń.

Maksymilian Szwed jest już gotowy do rozpoczęcia rywalizacji w mistrzostwach Europy w Birmingham. Reprezentant Polski liczy na wynik poniżej 45 sekund i powrót do formy, którą zaprezentował w Opolu. Awans do finału nazywa spełnieniem marzeń. Maksymilian Szwed rozpocznie rywalizację w mistrzostwach Europy już w poniedziałek. Reprezentant Polski wystartuje w pierwszej rundzie biegu na 400 metrów. Przed zawodami jasno określił wynik, z którego byłby zadowolony.

Na pewno będę usatysfakcjonowany, jak uda mi się pobiec poniżej 45 sekund. Raczej może być ciężko, o ile chodzi o indywidualny medal, ale liczę na to, iż wrócę do takiej fajnej formy jak w Opolu.

Pod koniec czerwca w Opolu Polak po raz pierwszy w karierze pokonał jedno okrążenie stadionu w czasie krótszym niż 45 sekund. Uzyskał wynik 44,94, ustanawiając rekord Polski w kategorii U23. Teraz chciałby zbliżyć się do tego poziomu podczas najważniejszej imprezy sezonu. Może mi się uda do tego finału dostać. To by było naprawdę spełnienie marzeń.

Szwed może pojawić się w Birmingham również w rywalizacji sztafetowej. Jak podkreślił, reprezentacja Polski dysponuje mocnym składem, dlatego z optymizmem podchodzi także do możliwego występu drużynowego.

No i jeszcze zobaczymy, co ten czas przyniesie, bo nigdy nie wiadomo, jak w tych sztafetach. Mamy raczej mocną ekipę, więc jestem dobrej myśli.

Polak miał już okazję zapoznać się z Alexander Stadium. Obiekt w Birmingham nie wywołał jednak u niego wrażenia typowego dla aren największych imprez lekkoatletycznych.

Jest tak bardzo, tak bym powiedział, przytulnie. Nie czuję takiego vibe’u dużych mistrzostw. Może właśnie przez to, iż stadion jest taki troszeczkę mniejszy, niekryty.

Dodatkowym utrudnieniem może okazać się wiatr. Na otwartym stadionie zawodnicy odczuwali go już podczas treningu poprzedzającego rozpoczęcie mistrzostw.

Trochę słabo, bo czuć wiatr. choćby teraz to nie jest wskazane na 400 metrów, bo nieważne, gdzie wieje, to będzie wiało w twarz w którymś momencie. Teraz tylko mieć nadzieję, iż podczas biegu nie będzie wiało. Na szczęście wszyscy będą mieli mniej więcej tak samo, przynajmniej w jednej serii.

Reprezentant Polski zdążył już poznać bieżnię i zapewnia, iż jest przygotowany do rywalizacji. Już tutaj się oswoiłem ze stadionem i jestem gotowy.

Szwed przyznaje, iż lepiej czuje się na większych arenach, przy licznej publiczności. Taka atmosfera dostarcza mu adrenaliny potrzebnej podczas biegu na 400 metrów.

Na pewno dużo lepiej. Duża publiczność i duży stadion. Jednak potrzebuję tej adrenaliny, żeby biegać na 400 metrów. Jednocześnie Polak nie uważa, aby wielkość stadionu miała istotnie wpłynąć na jego dyspozycję. Trzeba sobie dać radę. Raczej jestem już przygotowany na wszystkie typy stadionów. Wydaje mi się, iż to nie będzie miało aż tak dużego znaczenia. Ale o ile chodzi o komfort, to zawsze wolę na tym większym stadionie.

Idź do oryginalnego materiału