Mokre dłonie podczas spotkania, plamy pod pachami, wilgotne stopy, konieczność przebierania się w ciągu dnia, unikanie jasnych ubrań i stres przed podaniem komuś ręki. Nadpotliwość potrafi podporządkować sobie codzienne życie. Co ważne, jej przyczyną wcale nie musi być upał. Nadmierne pocenie może pojawiać się także wtedy, gdy organizm nie potrzebuje dodatkowego chłodzenia. Dobra wiadomość jest taka, iż można je skutecznie ograniczać.
Pot jest potrzebny. To jeden z mechanizmów termoregulacji organizmu, za pomocą którego możemy chronić się przed przegrzaniem. Problem pojawia się wtedy, gdy gruczoły potowe pracują zdecydowanie intensywniej, niż wynikałoby to z temperatury otoczenia, aktywności fizycznej czy rzeczywistej potrzeby schłodzenia organizmu. Właśnie wtedy mówimy o nadpotliwości, czyli hiperhydrozie. I choć wiele osób przez cały czas uważa ją za problem kosmetyczny, może ona wpływać na relacje, pracę, aktywność fizyczną, sposób ubierania się, a choćby decyzję o tym, czy w ogóle uczestniczyć w określonych sytuacjach.
Dlaczego adekwatnie się pocimy?
Pocenie jest naturalnym procesem kontrolowanym przede wszystkim przez autonomiczny układ nerwowy. Najważniejszą rolę w termoregulacji odgrywają gruczoły ekrynowe, których szczególnie dużo znajduje się m.in. na dłoniach, stopach, czole i w okolicy pach. Kiedy temperatura ciała rośnie, układ nerwowy pobudza gruczoły potowe. Wydzielany przez nie pot odparowuje z powierzchni skóry i pomaga obniżyć temperaturę organizmu.
Pocenie zwiększa się również podczas wysiłku, w czasie gorączki, pod wpływem niektórych emocji czy stresu.
Samo pocenie się nie jest więc problemem. Problemem jest jego nadmiar. W przypadku nadpotliwości ilość wydzielanego potu może być nieproporcjonalna do warunków, w których znajduje się człowiek. International Hyperhidrosis Society definiuje hiperhydrozę jako nadmierne, niekontrolowane pocenie przekraczające potrzeby termoregulacyjne organizmu.
Nadpotliwość nie musi mieć nic wspólnego z upałem
To jeden z najważniejszych mitów dotyczących tego problemu. o ile na zewnątrz jest 30°C, pocenie się jest naturalną reakcją organizmu. jeżeli jednak dłonie są mokre podczas siedzenia w klimatyzowanym biurze, koszula jest przesiąknięta potem mimo umiarkowanej temperatury, a stopy są stale wilgotne niezależnie od pory roku – warto zastanowić się, czy nie mamy do czynienia z nadpotliwością.
W przypadku nadpotliwości pierwotnej nadmierne pocenie nie wynika z przegrzania organizmu. Najczęściej dotyczy określonych obszarów ciała: pach, dłoni, stóp lub twarzy. Może pojawiać się symetrycznie – na przykład obie dłonie pocą się bardzo intensywnie – i często zaczyna się już w dzieciństwie lub okresie dojrzewania.
Inaczej wygląda nadpotliwość wtórna. W tym przypadku nadmierne pocenie jest objawem innej choroby, zaburzenia lub działania leku. Może mieć charakter bardziej uogólniony i obejmować dużą część ciała.
To rozróżnienie jest bardzo ważne, ponieważ leczenie powinno być dopasowane do przyczyny.
Skąd bierze się nadpotliwość?
Przyczyna nadpotliwości pierwotnej nie zawsze jest łatwa do wskazania. Uważa się, iż znaczenie ma nieprawidłowa aktywność układu współczulnego odpowiedzialnego m.in. za pobudzanie gruczołów potowych. W części przypadków problem występuje rodzinnie.
Nadpotliwość może jednak być również konsekwencją innych czynników.
Choroby i zaburzenia, które mogą powodować nadmierne pocenie
Do możliwych przyczyn nadpotliwości wtórnej należą m.in.:
- zaburzenia hormonalne, w tym nadczynność tarczycy,
- cukrzyca i epizody hipoglikemii,
- menopauza,
- niektóre choroby neurologiczne,
- infekcje,
- niektóre choroby nowotworowe,
- zaburzenia metaboliczne,
- stany związane ze zwiększoną aktywnością układu współczulnego.
Lista jest oczywiście znacznie dłuższa. Dlatego nowo pojawiającej się, nasilonej nadpotliwości nie należy automatycznie traktować jako problemu kosmetycznego.
Leki również mogą mieć znaczenie
Nadmierne pocenie może być działaniem niepożądanym niektórych leków. Wśród preparatów, które mogą je wywoływać, wymienia się m.in. część leków przeciwdepresyjnych oraz niektóre inne leki działające na układ nerwowy i autonomiczny.
Nie oznacza to oczywiście, iż należy samodzielnie odstawiać lek. o ile nadpotliwość pojawiła się po rozpoczęciu farmakoterapii lub wyraźnie się po niej nasiliła, warto powiedzieć o tym lekarzowi.
Stres uruchamia błędne koło
„Znowu zaczną mi się pocić ręce”.
„Mam nadzieję, iż nie będzie widać plam”.
„Co będzie, jeżeli ktoś będzie chciał podać mi rękę?”.
Takie myśli mogą pojawiać się u osoby, która doświadcza nadpotliwości. Problem polega na tym, iż stres sam w sobie może dodatkowo pobudzać pocenie. Powstaje mechanizm błędnego koła: nadpotliwość → stres i skrępowanie → większe pobudzenie układu nerwowego → jeszcze intensywniejsze pocenie → jeszcze większy stres.
W opinii lek. Klaudii Wieczorek z warszawskiej kliniki L’experta szczególnie trudne mogą być rozmowy kwalifikacyjne, egzaminy, prezentacje, spotkania biznesowe czy ważne uroczystości. I nie jest to wyłącznie kwestia wyglądu.
– Sama świadomość, iż za chwilę trzeba będzie podać komuś dłoń czy stanąć przed publicznością, może potęgować napięcie – mówi Klaudia Wieczorek, lekarka medycyny estetycznej.
Nadpotliwość może zmienić sposób życia
Osoba z nadpotliwością może zacząć:
- wybierać ubrania wyłącznie w określonych kolorach i fasonach,
- rezygnować z koszul, sukienek czy bluzek, na których gwałtownie widać wilgoć,
- nosić przy sobie zapasową odzież,
- unikać podawania ręki,
- ograniczać kontakty towarzyskie,
- stresować się wystąpieniami publicznymi,
- unikać randek czy bliskiego kontaktu z drugą osobą,
- rezygnować z niektórych aktywności,
- stale kontrolować wygląd skóry i ubrań.
Jak podkreśla Klaudia Wieczorek, nadpotliwość może sprawić, iż pacjent zaczyna planować choćby tak pozornie banalną czynność jak wybór ubrania pod kątem tego, czy będzie widać plamy. To właśnie dlatego nie należy mówić osobie z nadpotliwością: „Przecież każdy się poci”. Każdy się poci, ale nie każdy doświadcza pocenia, które ogranicza jego codzienne funkcjonowanie.
Kiedy warto iść do lekarza?
Warto skonsultować nadmierne pocenie, jeżeli:
- jest wyraźnie większe niż wcześniej,
- pojawia się bez związku z temperaturą lub wysiłkiem,
- utrudnia pracę albo życie towarzyskie,
- powoduje konieczność częstej zmiany ubrań,
- dotyczy dłoni, stóp, pach lub twarzy i jest bardzo nasilone,
- pojawia się również w nocy,
- obejmuje dużą powierzchnię ciała,
- rozpoczęło się po wprowadzeniu nowego leku,
- towarzyszą mu inne niepokojące objawy.
Szczególnie ważna jest sytuacja, w której nadpotliwość pojawia się nagle u osoby, która wcześniej nie miała takiego problemu. Wtedy lekarz może zdecydować o przeprowadzeniu diagnostyki w kierunku choroby podstawowej.
Jak diagnozuje się nadpotliwość?
Rozpoznanie często można postawić na podstawie rozmowy z pacjentem i badania lekarskiego. Ważne jest ustalenie:
- kiedy pojawił się problem,
- jak często występuje,
- których części ciała dotyczy,
- czy występuje symetrycznie,
- czy pojawia się podczas snu,
- czy występuje w rodzinie,
- jakie leki przyjmuje pacjent,
- czy występują inne objawy.
W przypadku podejrzenia nadpotliwości wtórnej lekarz może zlecić dodatkowe badania, zależnie od sytuacji klinicznej.
Najważniejsze pytanie nie powinno więc brzmieć: „Jak zatrzymać pocenie?”, ale najpierw: „Dlaczego tak intensywnie się pocę?„.
Co naprawdę pomaga na nadpotliwość?
Na szczęście możliwości leczenia jest dziś sporo. Nie istnieje jednak jedna metoda najlepsza dla wszystkich. Dobór terapii zależy od tego, gdzie występuje nadpotliwość, jak bardzo jest nasilona, jaka jest jej przyczyna oraz jakie efekty chce osiągnąć pacjent.
1. Antyperspiranty – pierwszy krok
W łagodniejszych przypadkach warto zacząć od odpowiednio dobranego antyperspirantu. W leczeniu nadpotliwości stosuje się m.in. preparaty zawierające sole glinu, czasami w wyższych stężeniach niż w standardowych kosmetykach.
Ważna jest również prawidłowa aplikacja. Silniejsze antyperspiranty często stosuje się na suchą skórę, zwykle wieczorem, zgodnie z instrukcją konkretnego preparatu. Nie należy nakładać ich bezpośrednio na podrażnioną skórę.
2. Jonoforeza – szczególnie przy mokrych dłoniach i stopach
Jonoforeza wykorzystuje łagodny prąd elektryczny przepływający przez wodę. Jest jedną z metod stosowanych przede wszystkim w przypadku nadpotliwości dłoni i stóp. Może być również wykorzystywana w innych lokalizacjach.
Zabiegi trzeba zwykle wykonywać regularnie, a później kontynuować je w ramach terapii podtrzymującej.
3. Toksyna botulinowa – gdy pocenie naprawdę utrudnia życie
Toksyna botulinowa typu A blokuje uwalnianie acetylocholiny z zakończeń nerwowych, przez co ogranicza sygnał pobudzający gruczoły potowe. Działa miejscowo – w obszarze podania – dlatego nie oznacza całkowitego wyłączenia mechanizmu pocenia się organizmu.
W przypadku pach efekty mogą być bardzo wyraźne – u większości pacjentów ilość wydzielanego potu zmniejsza się o około 80–90 proc., a efekt utrzymuje się średnio 6–9 miesięcy. Pierwsze efekty pojawiają się zwykle po kilku dniach, a pełny rezultat rozwija się w ciągu około dwóch tygodni.
Toksyna botulinowa (botoks) jest stosowana również w nadpotliwości dłoni, stóp czy niektórych okolic twarzy. Międzynarodowe zalecenia uwzględniają ją jako jedną z metod leczenia ogniskowej nadpotliwości.
– Toksyna botulinowa blokuje przewodzenie impulsów nerwowych do gruczołów ekrynowych, które odpowiadają za produkcję potu. Dzięki temu wydzielanie potu w miejscu podania zostaje znacznie ograniczone, przy zachowaniu prawidłowej termoregulacji organizmu. Organizm przez cały czas poci się w innych obszarach ciała, dlatego leczenie jest bezpieczne i nie zaburza naturalnych mechanizmów chłodzenia – wyjaśnia lek. Klaudia Wieczorek.
4. Leki miejscowe o działaniu antycholinergicznym
W określonych przypadkach lekarz może zaproponować miejscowe preparaty zmniejszające aktywność gruczołów potowych poprzez wpływ na przewodnictwo cholinergiczne. Są dostępne różne rozwiązania zależnie od kraju i wskazania.
5. Leki doustne
Jeżeli inne metody nie są wystarczająco skuteczne albo nadpotliwość obejmuje większe obszary ciała, lekarz może rozważyć leki ogólnoustrojowe. Nie są one jednak rozwiązaniem dla wszystkich. Mogą powodować działania niepożądane, dlatego powinny być dobierane indywidualnie.
International Hyperhidrosis Society wskazuje, iż leki ogólne bywają stosowane również jako uzupełnienie innych terapii.
6. Metody zabiegowe i chirurgiczne
W przypadku ciężkiej nadpotliwości, która nie odpowiada na leczenie zachowawcze, istnieją również bardziej inwazyjne możliwości – m.in. wybrane zabiegi niszczące gruczoły potowe czy leczenie chirurgiczne.
To jednak zdecydowanie nie jest pierwszy krok. Operacyjne metody leczenia są zarezerwowane dla odpowiednio dobranych pacjentów, ponieważ mogą wiązać się z poważniejszymi działaniami niepożądanymi. Przykładem jest tzw. kompensacyjne pocenie po sympatektomii.
Czy toksyna botulinowa zatrzymuje pocenie całego organizmu?
Nie. To jedno z ważniejszych wyjaśnień, ponieważ czasami pacjenci obawiają się, iż zahamowanie pocenia w jednym miejscu zaburzy termoregulację. Toksyna botulinowa działa miejscowo. o ile zostanie zastosowana np. w okolicy pach, ogranicza aktywność gruczołów potowych właśnie w tym obszarze. Pozostałe mechanizmy termoregulacji organizmu przez cały czas funkcjonują.
Jak wyjaśnia lek. Klaudia Wieczorek, celem nie jest „wyłączenie” pocenia, ale czasowe ograniczenie sygnału pobudzającego gruczoły w konkretnym miejscu.
A co z nieprzyjemnym zapachem?
Tutaj również warto rozprawić się z pewnym nieporozumieniem. Sam pot jest w dużej mierze bezwonny. Charakterystyczny nieprzyjemny zapach powstaje przede wszystkim w wyniku działania bakterii bytujących na skórze, które rozkładają składniki wydzieliny gruczołów apokrynowych. Ograniczenie pocenia może więc pośrednio zmniejszyć intensywność zapachu, ponieważ skóra pozostaje bardziej sucha. Nie oznacza to jednak, iż toksyna botulinowa bezpośrednio „leczy nieprzyjemny zapach”.
Co można zrobić samemu?
Leczenie nadpotliwości warto uzupełnić codziennymi sposobami ograniczającymi dyskomfort. Pomocne może być:
- Wybieranie przewiewnych materiałów. Bawełna, len czy specjalistyczne tkaniny sportowe mogą poprawić komfort.
- Unikanie bardzo obcisłych ubrań. Pozwalają skórze lepiej oddawać ciepło i mogą ograniczać uczucie wilgoci.
- Odpowiednia higiena skóry. Regularne mycie i dokładne osuszanie szczególnie miejsc narażonych na pocenie pomaga ograniczyć problemy związane z wilgotnym środowiskiem skóry.
- Zmiana obuwia i skarpet. Przy nadpotliwości stóp znaczenie ma możliwość wysuszenia obuwia i stosowanie przewiewnych skarpet.
- Obserwowanie wyzwalaczy. U niektórych osób pocenie nasila kofeina, alkohol, ostre potrawy, stres czy określone sytuacje społeczne.
Nie zastąpi to leczenia, jeżeli nadpotliwość jest nasilona, ale może zmniejszyć codzienny dyskomfort.
Czy trzeba nauczyć się żyć z nadpotliwością?
Nie zawsze. To chyba najważniejszy wniosek dla osób, które przez lata przyzwyczaiły się do nadmiernego pocenia i uznały, iż „taka już ich uroda”. Nadpotliwość jest problemem, który można leczyć. Międzynarodowe zalecenia obejmują wiele metod – od terapii miejscowych, przez jonoforezę i toksynę botulinową, po leczenie farmakologiczne i, w najcięższych przypadkach, zabiegowe.
Nie oznacza to oczywiście, iż każda osoba potrzebuje zabiegu. Wręcz przeciwnie – leczenie powinno zaczynać się od rozpoznania problemu i dobrania najmniej inwazyjnej skutecznej metody.
Nie wstydź się powiedzieć o tym lekarzowi
Nadpotliwość może być krępująca. Wiele osób przez lata nie rozmawia o niej choćby z lekarzem, ponieważ wydaje im się, iż jest to błahy problem. Tymczasem nadmierne pocenie może mieć realny wpływ na jakość życia.
– Nadpotliwość bywa bagatelizowana i traktowana głównie jako problem estetyczny. Tymczasem potrafi realnie wpływać na jakość życia – mówi lek. Klaudia Wieczorek.
Jak podkreśla ekspertka, o ile problem zaczyna determinować sposób ubierania się, zachowanie lub powoduje unikanie określonych sytuacji, warto porozmawiać z lekarzem i sprawdzić dostępne możliwości leczenia.
Celem leczenia nadpotliwości nie jest wyłącznie suche ubranie. Chodzi o odzyskanie swobody. O możliwość podania komuś ręki bez zastanawiania się, czy dłoń jest mokra. O założenie jasnej bluzki bez sprawdzania co kilka minut, czy pojawiła się plama. O wystąpienie przed grupą ludzi bez obsesyjnego myślenia o poceniu. O spotkanie z drugą osobą bez lęku, iż problem będzie widoczny.
Jak mówi ekspertka, skuteczne leczenie może sprawić, iż pacjent przestaje koncentrować się na mokrych plamach, podawaniu ręki czy ubraniach, których wcześniej unikał. Bo nadpotliwość może być częścią życia, ale nie powinna nim rządzić.
Warto zapamiętać
Nadpotliwość to nie to samo co zwykłe pocenie się.
- Nie zawsze ma związek z wysoką temperaturą.
- Może występować choćby w chłodnym pomieszczeniu i podczas odpoczynku.
- Może być chorobą samą w sobie albo objawem innego problemu zdrowotnego.
- Niektóre leki mogą powodować nadmierne pocenie.
- Stres może dodatkowo nasilać objawy.
- Nowo pojawiająca się lub uogólniona nadpotliwość wymaga oceny przyczyny.
- Istnieje wiele skutecznych metod leczenia.
- Toksyna botulinowa jest jedną z możliwości, szczególnie w przypadku nadpotliwości miejscowej.
- Najważniejszym efektem terapii może być nie poprawa wyglądu, ale odzyskanie komfortu i swobody życia.
To, iż się pocisz, jest normalne. To, iż pocisz się tak bardzo, iż zaczynasz organizować wokół tego swoje życie – już nie musi być czymś, z czym trzeba się pogodzić.








