Skuteczna reakcja w sytuacji zagrożenia życia w gabinecie stomatologicznym wymaga zaangażowania całego zespołu – od lekarza dentysty po rejestratorkę. Sama teoria i dawno uzyskany certyfikat nie wystarczą, gdy liczą się minuty. Zwraca na to uwagę lek. Ignacy Baumberg.
Zakres działań poszczególnych osób zależy od ich uprawnień. Lekarz ma prawo i obowiązek podawania leków, jednak wszyscy pracownicy kliniki – łącznie z personelem rejestracji – muszą być adekwatnie przeszkoleni z podstawowych czynności ratujących życie. Mowa tu o postępowaniu z osobą nieprzytomną, kontroli oddechu, udrożnieniu dróg oddechowych oraz uciskaniu klatki piersiowej.
Kluczem do sukcesu są jednak regularne i rzetelnie przeprowadzone ćwiczenia w warunkach symulowanych, które pozwalają przetestować organizację pracy oraz znajomość procedur w praktyce.
– Jakość szkolenia jest najważniejsza. Ćwiczenia musimy dobrze przeprowadzić i dokładnie omówić. Praktyczne sytuacje zapadają w pamięć, dzięki czemu w momencie próby mamy z czego czerpać. Sam certyfikat ze starego szkolenia nie załatwia sprawy – w ratownictwie liczy się ciągłe szkolenie i powtarzanie ćwiczeń – podkreśla lek. Ignacy Baumberg, anestezjolog z ponad 40-letnią praktyką w ratownictwie medycznym, w karetkach i śmigłowcach LPR, wykładowca akademicki, naukowo zajmujący się zagadnieniami związanymi z resuscytacją krążeniowo-oddechową.
Jak prawidłowo przygotować zespół do szybkiej interwencji medycznej? Obejrzyj cały materiał wideo, aby dowiedzieć się więcej!









