Aktualne zalecenia kliniczne PTD na 2026 rok

swiatlekarza.pl 1 godzina temu

Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Januszem Gumprechtem, kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, prezesem elektem Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, przewodniczącym Zespołu ds. zaleceń PTD

Na ostatniej Międzynarodowej Konferencji ATTD (Advanced Technologies and Treatments for Diabetes), która odbyła się w marcu w Barcelonie, zaprezentowano m.in. najnowsze osiągnięcia w dziedzinie systemów ciągłego monitorowania glikemii. W oparciu o nie, ale nie tylko, swoje zalecenia na rok 2026 przedstawiło Polskie Towarzystwo Diabetologiczne. Czego one dotyczą, co zmieniło się w stosunku do tych obowiązujących już wcześniej?

Zmiany są istotne. To całkiem nowe spojrzenie na optymalizację leczenia cukrzycy zarówno typu 1, jak i 2 z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Te zmiany były bardzo potrzebne, bo cukrzyca, mimo dynamicznych zmian w zakresie postępowania i możliwości terapeutycznych, przez cały czas pozostaje chorobą z rosnącą liczbą pacjentów i dużą liczbą powikłań. Dlatego optymalnym rozwiązaniem, aby ograniczyć tendencje zwyżkowe, jest zapewnienie chorym dostępu do nowoczesnych technologii, które pozwolą im na dłuższe, zdrowsze życie.

Technologią, która okazała się przełomowa, są właśnie systemy ciągłego monitorowania stężenia glukozy w uproszczeniu określane po prostu jako CGM. Od momentu ich wprowadzenia do opieki diabetologicznej jesteśmy świadkami istotnej ewolucji możliwości ich wykorzystania i znaczenia w optymalizacji terapii. Aktualnie są one uznane – jak najbardziej słusznie – za podstawę nowoczesnej opieki diabetologicznej.

Zanim pojawiły się systemy CGM, osoby z cukrzycą, aby sprawdzić, jaki mają poziom cukru we krwi, musiały używać glukometru. Pomiaru dokonywały, najpierw kłując się w palec, a następnie nanosząc na pasek testowy kroplę krwi. Było to uciążliwe, często bolesne i stresujące, nierzadko zakłócające rytm życia, szczególnie dla chorych, którzy takich pomiarów musieli dokonywać kilka razy w ciągu doby. A dziś…

Dziś to całkiem inna rzeczywistość. Nowoczesne systemy dają pacjentowi możliwość wglądu w wartości glikemii w czasie rzeczywistym, bez potrzeby nakłuwania palca. Ta nowoczesna technologia pozwala śledzić poziom glukozy przez całą dobę, dając pacjentowi możliwość kontroli nad swoją chorobą.

Co więcej, pokazuje nie tylko aktualny poziom cukru, wyświetla również trendy – czy glikemia rośnie, czy maleje, dzięki czemu pacjent wie, jaką dawkę insuliny ma dobrać, kiedy i co jeść, jak bardzo może być aktywny fizycznie. Pacjent zyskuje pełnię wiedzy i władzę nad swoją cukrzycą. I, co ważne, istotnie zmniejszamy dzięki temu ryzyko hipoglikemii, zmienność glikemii w profilach dobowych, zwiększamy natomiast motywację i zaangażowanie w proces terapeutyczny, wpływając korzystnie na adherencję, czyli stosowanie się do zaleceń, a w konsekwencji redukujemy ryzyko powikłań, poprawiając jakość życia.

Pacjenci, którzy korzystają z systemów CGM, mówią, iż nie wyobrażają sobie życia bez nich, podkreślając, jak bardzo ich życie się zmieniło. Wiedzą, jak można dobrze z cukrzycą żyć. Nie muszą się już bać, iż zastosują niewłaściwą dawkę insuliny i dojdzie do groźnej hipoglikemii. Mają poczucie bezpieczeństwa, są świadomi, iż w każdej chwili mogą modyfikować swoją glikemię, wprowadzając korekty, jeżeli taka potrzeba zostanie im przez system CGM zasygnalizowana.

W Polsce mamy refundację systemów CGM, ale tylko w określonych wskazaniach. Mogą z nich korzystać osoby z cukrzycą typu 1 i typu 2, ale wyłącznie stosujące intensywną insulinoterapię, przyjmujące trzy i więcej dawek insuliny dziennie. Nowe wytyczne PTD dotyczą głównie tych wskazań?

Przede wszystkim musimy rozgraniczyć pojęcie rekomendacji i refundacji. Korzystać mogą absolutnie wszystkie osoby z cukrzycą, również te, które stosują mniejszą liczbę wstrzyknięć insuliny na dobę, a choćby terapie nieinsulinowe obejmujące doustne leki przeciwhiperglikemiczne i leki oparte o analogi GLP-1. PTD rekomenduje jak najszersze stosowanie systemów CGM. Natomiast aktualne wymogi refundacyjne w cukrzycy typu 2 obejmują osoby stosujące intensywną insulinoterapię, przyjmujące trzy i więcej dawek insuliny dziennie.

To bardzo istotna zmiana, bo dotychczas systemy ciągłego monitorowania glikemii najczęściej były kojarzone z pacjentami wymagającymi bardziej zaawansowanego leczenia insuliną. Tymczasem liczne badania naukowe potwierdziły, iż systemy CGM dają wymierne korzyści wszystkim osobom z cukrzycą. Tak jak wspomniałem, jest to jeden z kluczowych filarów optymalizacji postępowania.

„Personalizacja leczenia”, „terapia szyta na miarę” to coraz częstsze określenia stosowane przy różnych schorzeniach. Czy dotyczą one także cukrzycy?

Jak najbardziej. Coraz więcej mówi się też o fenotypowaniu pacjentów, co sprowadza się do wyboru najlepszej, najskuteczniejszej terapii ukierunkowanej na konkretnego pacjenta. I stało się to możliwe również dzięki nowym technologiom.

Eksperci zwracają ponadto uwagę na wzmacnianie działań w zakresie wczesnej identyfikacji osób z grup ryzyka cukrzycy oraz jej wczesnego wykrywania. To, co jeszcze nie tak dawno wydawało się niemożliwe – jak prewencja cukrzycy typu 1 – dziś jest już możliwe.

Obecnie nie istnieje klinicznie dostępna metoda zapobiegania cukrzycy typu 1, zarówno w populacji ogólnej, jak i u osób z grup ryzyka. Ale także i w tym obszarze obserwujemy wyraźny postęp. Teplizumab jest jedynym zatwierdzonym do stosowania lekiem hamującym progresję cukrzycy typu 1 w stadium 2, które pozostało bezobjawowe, ale kiedy obserwujemy już dysglikemię i autoimmunizację z dodatnimi mianami co najmniej dwóch przeciwciał przeciw komórkom beta wysp trzustki. Wspomniany lek to przeciwciało monoklonalne, które łączy się z białkiem CD3 limfocytów T, które to niszczą komórki beta (dezaktywuje limfocyty T). Opóźnia on niszczenie komórek beta trzustki i w rezultacie przejście do pełnoobjawowej cukrzycy.

Kiedy pojawiały się pierwsze systemy CGM, podkreślało się głównie ich rolę w monitorowaniu glikemii. Teraz coraz częściej zwraca się uwagę również na inne korzyści z ich stosowania.

Systemy CGM pełnią o wiele szerszą rolę niż tylko monitorowanie glikemii. Są doskonałym narzędziem edukacyjnym, diagnostycznym, terapeutycznym, wspierają adherencję. Odgrywają ogromną rolę w całym procesie leczenia, przyczyniając się do ograniczenia ryzyka wystąpienia i progresji powikłań, zmniejszenia częstości hospitalizacji i w rezultacie poprawy jakości życia do jego wydłużenia włącznie.

Systemy CGM to nie tylko korzyści dla pacjentów i ich rodzin, ale też dla całego systemu ochrony zdrowia…

Oczywiście, mniej wydatków na leczenie powikłań, mniej hospitalizacji, mniejsza absencja w pracy, mniej nakładów ponoszonych z powodu trwałej utraty umiejętności wykonywania pracy zawodowej – to konkretne, wymierne oszczędności, co potwierdza istotną rolę technologii, w tym przypadku systemów CGM, w całokształcie opieki diabetologicznej.

Mamy coraz więcej nowych leków, terapii, technologii. Czego więc dzisiaj potrzeba nam najbardziej w cukrzycy?

Jak najbardziej powszechnego dostępu do tych wszystkich osiągnięć. A jeżeli chodzi o nowe technologie, to cieszy mnie, iż stają się one pełnoprawnym filarem terapii cukrzycy. I zastanawiam się, czym one nas jeszcze zaskoczą. Bo, iż zaskoczą, to pewne.

Rozmawiała: Bożena Stasiak

Idź do oryginalnego materiału