Jeszcze kilka miesięcy wcześniej ćwiczyli procedury kliniczne w uniwersyteckich gabinetach. Tym razem ich miejscem pracy stały się osady rdzennej ludności zamieszkującej amazońską dżunglę. Pięcioro studentów stomatologii wraz z wykładowcami z Uniwersytetu Manitoby w Winnipeg wyruszyło do Ekwadoru, aby nie tylko zdobywać doświadczenie zawodowe, ale przede wszystkim nieść pomoc osobom, które na co dzień są praktycznie pozbawione dostępu do opieki dentystycznej.
Misja została zorganizowana we współpracy z kanadyjską organizacją charytatywną Kindness in Action, która od lat prowadzi projekty stomatologiczne w różnych częściach świata. Dla wielu uczestników wyjazd okazał się jednym z najważniejszych doświadczeń w całym okresie studiów.
Cztery dni pracy, setki pacjentów i cała paleta emocji
Zespół studentów i wykładowców z Kanady odwiedził cztery społeczności zamieszkujące tereny amazońskiego lasu deszczowego. Każdy dzień rozpoczynał się wcześnie rano i kończył po wielu godzinach intensywnej pracy. W ciągu czterech dwunastogodzinnych dni uczestnicy przeprowadzili ponad 80 zabiegów higienizacyjnych, wykonali blisko 170 wypełnień oraz ponad 220 ekstrakcji zębów.
Dla większości leczonych pacjentów była to jedyna okazja do skorzystania z pomocy stomatologicznej. W wielu regionach Ekwadoru dostęp do dentysty jest ograniczony przez odległość, koszty leczenia lub brak odpowiedniej infrastruktury medycznej. Każdy uratowany ząb, każdy usunięty stan zapalny i każda rozmowa o higienie jamy ustnej miały więc realne znaczenie dla zdrowia pacjentów.
Studenci podkreślali, iż wyjazd pozwolił im spojrzeć na zawód lekarza dentysty z zupełnie innej perspektywy. Praca w tak trudnych warunkach wymagała samodzielności, szybkiego podejmowania decyzji oraz ścisłej współpracy z pozostałymi członkami zespołu.
Nauka, której nie da się zdobyć na uczelni
Dla jednego z uczestników wyprawy – studenta Bryana Kwaka – udział w misji był spełnieniem marzeń, które pojawiły się jeszcze przed rozpoczęciem studiów stomatologicznych. Podczas jednego ze spotkań informacyjnych usłyszał o zagranicznych wyjazdach organizowanych przez wykładowców uczelni. Kilka lat później sam znalazł się wśród uczestników ekspedycji.
– Jestem teraz na czwartym roku i możliwość wzięcia udziału w tej wyprawie wydawała mi się wręcz nierealna. Jestem bardzo wdzięczny i szczęśliwy, iż mogę w niej uczestniczyć – powiedział student.
Wyjazd do Ameryki Południowej był również pierwszą taką misją zorganizowaną przez uczelnię od czasu pandemii COVID-19. Dla uczestników stanowił okazję nie tylko do wykorzystania zdobytej wiedzy w praktyce, ale także do poznania kultury i codziennego życia mieszkańców Ekwadoru. Każdy pacjent przypominał studentom, iż stomatologia to nie tylko procedury i technologie, ale także relacje, zaufanie oraz umiejętność niesienia pomocy tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna.
Gdy teoria spotyka się z rzeczywistością
Największe wrażenie na uczestnikach wyjazdu zrobiła możliwość wykorzystania umiejętności zdobywanych przez cztery lata nauki do realnej poprawy zdrowia konkretnych osób. Wypełnienia, ekstrakcje czy instruktaż higieny jamy ustnej przestały być tylko elementami programu studiów, a stały się narzędziami realnej pomocy.
– Miałem wrażenie, iż wszystko, co robiłem na studiach stomatologicznych – cały ten pot, wysiłek i czas, które w to włożyłem – było tego warte – podsumował Kwak.
Choć misja trwała zaledwie kilka dni, jej uczestnicy wrócili do Winnipeg bogatsi nie tylko o doświadczenie kliniczne. Zabrali ze sobą większą świadomość nierówności w dostępie do opieki zdrowotnej, większą wrażliwość na potrzeby pacjentów oraz przekonanie, iż zawód dentysty może realnie zmieniać życie ludzi, niezależnie od miejsca, w którym żyją.
Źródło: https://umtoday.ca/








