Co najmniej od czasu pandemii COVID-19 praktyki dentystyczne w USA zmagają się z niedoborem personelu, a szczególnie dotkliwy jest niedobór higienistek stomatologicznych. Gabinety mają trudności z rekrutacją, wolne etaty pozostają nieobsadzone, a pacjenci coraz dłużej czekają na wizyty profilaktyczne. Jednak zdaniem Amerykańskiego Stowarzyszenia Higienistek Stomatologicznych (ADHA) problemem nie jest brak wykwalifikowanych specjalistek, ale to, iż coraz więcej z nich nie chce pracować w miejscach, które nie zapewniają odpowiednich warunków.
ADHA przekonuje, iż źródła problemu należy szukać gdzie indziej. Zamiast koncentrować się wyłącznie na pozyskiwaniu nowych kadr, warto zastanowić się, dlaczego część doświadczonych higienistek odchodzi z miejsc pracy lub ogranicza swoją aktywność zawodową.
Wypalenie zawodowe nie jest problemem jednostki
W opublikowanym w tym roku stanowisku stowarzyszenie przywołuje wyniki badań obejmujących prawie 8 000 pracowników stomatologicznych w USA. Dane są alarmujące – aż 60,6% higienistek deklaruje doświadczenie wypalenia zawodowego. Co istotne, głównymi przyczynami nie są indywidualne predyspozycje lub niska odporność psychiczna, ale czynniki organizacyjne: nadmierne obciążenie pracą oraz niekorzystne środowisko pracy.
To szczególnie interesujący wniosek, ponieważ przez lata wypalenie zawodowe przedstawiano jako problem osobisty, wymagający większej odporności psychicznej, lepszej organizacji czasu czy skuteczniejszego radzenia sobie ze stresem. Tymczasem ADHA wskazuje, iż źródło problemu leży przede wszystkim w środowisku pracy.
W codziennej praktyce na higienistkach spoczywa wiele obowiązków i oczekiwań. Odpowiadają za procedury profilaktyczne, edukację zdrowotną, dokumentację medyczną, komunikację z pacjentami i współpracę z lekarzami. Jednocześnie często pracują pod presją czasu i konieczności utrzymywania wysokiej wydajności pracy. Taki model pracy może prowadzić do chronicznego przeciążenia, choćby jeżeli formalnie liczba godzin pracy nie wydaje się zbyt duża.
Dyskusje prowadzone przez higienistki w mediach społecznościowych i na branżowych forach potwierdzają, iż problem ma również wymiar emocjonalny. Wiele osób wskazuje na zmęczenie ciągłym kontaktem z pacjentami, brak poczucia wpływu na organizację pracy czy przekonanie, iż ich wkład w funkcjonowanie gabinetu nie jest odpowiednio doceniany.
Wynagrodzenie to nie wszystko, ale ma znaczenie
ADHA zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. Blisko 59% pracowników gabinetów stomatologicznych nie otrzymało podwyżki w ciągu ostatnich dwóch lat, a trzy czwarte nie dostaje żadnych premii. Jednocześnie 44,7% ankietowanych deklaruje brak świadczeń pozapłacowych. Lepsze wynagrodzenie od trzech lat pozostaje najczęściej wskazywaną zmianą, która mogłaby poprawić satysfakcję zawodową.
Nie chodzi jednak wyłącznie o wysokość pensji. Równie istotne okazują się poczucie sprawiedliwości, przejrzystość zasad wynagradzania oraz dostęp do benefitów. Higienistki coraz częściej oczekują nie tylko konkurencyjnych stawek, ale także finansowania szkoleń, elastycznych grafików, płatnych urlopów czy programów wspierających rozwój zawodowy.
Co ciekawe, badanie pokazuje, iż większość osób nie zamierza opuszczać branży. Ponad 82% respondentek deklaruje chęć pozostania w stomatologii przez co najmniej 10 lat. Oznacza to, iż wiele higienistek nie odchodzi z zawodu – odchodzi jedynie z konkretnych miejsc pracy.
Szacunek i autonomia stają się nową walutą rynku pracy
Jednym z najbardziej interesujących wniosków płynących z raportu ADHA jest znaczenie autonomii zawodowej. Aż 62% higienistek uważa, iż większa samodzielność kliniczna zwiększałaby prawdopodobieństwo pozostania w zawodzie. W praktyce oznacza to potrzebę pełniejszego wykorzystywania kompetencji higienistek oraz większego udziału w procesie podejmowania decyzji dotyczących opieki nad pacjentem. Coraz więcej przedstawicielek zawodu oczekuje partnerskich relacji w zespołach stomatologicznych i możliwości realnego wpływu na standardy pracy.
ADHA podkreśla, iż rozwiązaniem problemów kadrowych nie będzie zastępowanie higienistek innymi grupami zawodowymi ani tworzenie uproszczonych ścieżek dostępu do wykonywania ich obowiązków. Stanowisko to jest odpowiedzią na pojawiające się w USA postulaty rozszerzania kompetencji innych członków zespołu stomatologicznego w celu złagodzenia niedoborów kadrowych. Organizacja postuluje poprawę warunków pracy, rozwój zawodowy, budowanie przyjaznej atmosfery w gabinecie oraz wzmacnianie pozycji higienistek w systemie ochrony zdrowia.
To sygnał wykraczający poza amerykański rynek. Także w Polsce coraz częściej mówi się o potrzebie większego docenienia roli higienistek stomatologicznych. W świecie, w którym profilaktyka staje się jednym z najważniejszych filarów nowoczesnej stomatologii, trudno budować skuteczny system opieki bez specjalistek, które każdego dnia znajdują się najbliżej pacjenta.
Być może więc najważniejsze pytanie nie brzmi dziś: „Skąd wziąć więcej higienistek?”. Znacznie ważniejsze jest inne: „Co zrobić, aby te, które już mamy, chciały zostać w zawodzie na długie lata?”.
Źródło: https://www.dentistryiq.com/








