po tygodniowej przerwie he,he... odpuściłem, żeby w razie czego nikt mi nie powiedział: "trzeba było zrobić przerwę, a nie próbować zabiegać, bo teraz czeka Cię dłuższa pauza" hi,hi...
Siedem dni domowej rehabilitacji kolana;) A dzisiaj sprawdzian na czym stoję. Szóstka z małym hakiem:) Nie jest źle, a choćby powiedziałbym jest dobrze:)) Najgorsze były pierwsze trzy kilometry, ale po czwartym już choćby fajnie. Czuję to kolano, chwilami mocniej, ale to nie ból tylko powiedziałbym dyskomfort;)
Było świetnie! Bardzo brakowało mi tego nieco szybszego przebierania nogami. Teraz, żeby nie zapeszyć i nie przedobrzyć jutro wolne. Ewentualnie majtanie nogami he,he...
Obleciałem "Bałtyk" spokojnie na luzie, a wróciłem przez jasnogórskie pole namiotowe. 








Cytat dnia:
„Co dla jednych jest podłogą, dla drugich jest sufitem.”
- Zofia Nałkowska
Przysłowia na dziś:
- „Kto sieje jęczmień na Urbana, będzie pił piwo z dzbana”
- „Na świętego Urbana wszystka rola zasiana”
- „Na Urbana chwile jakie, mówią, ze i lato takie”
- "W Urbana, miły chłopie, siej len i konopie."








