Wizyta u stomatologa to wciąż duże wyzwanie dla wielu pacjentów. Dzieje się tak najczęściej z powodu strachu przed bólem oraz złych doświadczeń wyniesionych z wcześniejszych wizyt. Z innego rodzaju ograniczeniem mierzył się pacjent z południowego zachodu Anglii, który udając się do stomatologa, musiał pokonać… 800 km.
Pojawiające się od czasu do czasu głosy zapowiadające poprawę dostępu pacjentów do stomatologów NHS nie zmieniają ogólnego obrazu – dostanie się do dentysty Narodowej Służby Zdrowia, a zwłaszcza zapisanie się na pierwszą wizytę, w wielu częściach kraju pozostaje praktycznie niemożliwe.
Wyprawa na dystansie 1600 km
Przekonał się o tym pacjent z Kornwalii, który po latach bezskutecznych poszukiwań stomatologa w swojej okolicy, udał się w 10-godzinną podróż do Szkocji na wizytę u dentysty NHS. Mark Formosa z Newquay, z zawodu taksówkarz, nie był w stanie zapisać się do stomatologa w pobliżu miejsca zamieszkania – na południowo-zachodnim krańcu Anglii.
Jak przyznał, w Kornwalii nie udało mu się umówić na wizytę u dentysty w ramach Narodowej Służby Zdrowia, natomiast w szkockim Glasgow dostęp do leczenia okazał się znacznie łatwiejszy. Formosa dodał, iż nie był u dentysty od ponad 10 lat. Pacjent wybrał się więc w podróż – przebywając łącznie 1600 km, by trafić do stomatologa NHS praktykującego w gabinecie położonym na przedmieściu największego miasta Szkocji. Przyjechał dzień wcześniej, by mieć pewność, iż zdąży na wizytę zaplanowaną w godzinach porannych. Już teraz planuje kontynuację leczenia.
Lęk i wstyd w związku ze stanem zębów
Z kolei Danielle Watts z Bury St Edmunds w Suffolk (południowy wschód Anglii), przyznała, iż brak dostępu do dentysty zmusił ją do samodzielnego usunięcia 13 zębów. Watts zmagała się z bólem zębów przez trzy lata, czyli odkąd w jej miasteczku zamknięto jedyną praktykę stomatologiczną Narodowej Służby Zdrowia.
Jak podaje ITV, stan zębów był tak zły, iż kobieta zaczęła samodzielnie usuwać rozchwiane zęby, które „nie miały się już czego trzymać”. W rozmowie z ITV Watts przyznała, iż w związku z utrzymującym się stanem zapalnym odczuwała ogromne dolegliwości bólowe. Ponadto stan zębów miał wpływ na jej zdrowie psychiczne – odczuwała lęk i wstyd, gdy wiele osób błędnie zakładało, iż jej problemy stomatologiczne wynikają z uzależnienia od narkotyków.
Rozwiązaniem dentobusy NHS?
W ubiegłym tygodniu grupa „Toothless in England” (Bezzębni w Anglii) wezwała rząd do podjęcia działań w związku z utrzymującym się kryzysem dostępu do dentystów NHS. Minister Stanu ds. Opieki Społecznej Stephen Kinnock w ostatniej chwili odwołał zaplanowane spotkanie z przedstawicielami grupy. Jeden z „Bezzębnych”, Mark Jones, skomentował: – Jesteśmy gorzko rozczarowani, iż minister odwołał spotkanie wczoraj wieczorem, ale nigdzie się nie wybieramy i będziemy kontynuować nasze działania.
Przed odwołaniem spotkania Jones powiedział: – Minister musi zrozumieć, iż reforma kontraktów stomatologów to nie wszystko. W regionach wiejskich i nadmorskich, takich jak Suffolk, raczej nie doczekamy się powrotu przychodni NHS na główne ulice. Dlatego najważniejsze jest zapewnienie pacjentom i ich rodzinom dostępu do leczenia poprzez mobilne gabinety dentystyczne – podobne do tych, które oferują biblioteki, usługi bankowe czy przesiewowe badania piersi.
Źródło: https://dentistry.co.uk/