Na autostradzie D52 niedaleko Pohorelic w Czechach w nocy z piątku na sobotę zginęły trzy osoby z Polski, a dwie kolejne trafiły do szpitala. Wśród ofiar są dwie kobiety i dziecko, które zmarło już po przewiezieniu do placówki medycznej — poinformowała czeska policja.
Jak podał portal novinky.cz, sekwencja zdarzeń zaczęła się od zderzenia z dzikami. Jeden z samochodów jadących w stronę Brna zatrzymał się po potrąceniu zwierząt, za nim stanął kolejny pojazd. Chwilę później w oba auta uderzył nadjeżdżający samochód. Do szpitala przewieziono mężczyznę i drugie dziecko.
W aucie podróżowała czteroosobowa rodzina
Że wszyscy poszkodowani są obywatelami Polski, wiadomo dzięki internetowej zbiórce, którą uruchomili bliscy i znajomi rodziny. Z opisu zamieszczonego przez organizatorów wynika, iż samochodem jechała czteroosobowa rodzina, przyjaciółka rodziny oraz pies.
Zginęły matka, jeden z synów i przyjaciółka rodziny. Ojciec i drugi syn zostali ranni i pozostają w czeskim szpitalu. Organizatorzy zbiórki napisali, iż obaj walczą o powrót do zdrowia — fizycznego i psychicznego.

Autorzy akcji opisali, iż Marcin w jednej chwili stracił żonę i dziecko, a jego syn Tymek — mamę i brata. Zbiórka nosi nazwę „Wsparcie dla Otta”.
Pieniądze na transport ciał i rehabilitację
Zebrane środki mają pokryć koszty sprowadzenia ciał do Polski, organizacji pogrzebu oraz leczenia i rehabilitacji ocalałych.
Ból po stracie bliskich jest niewyobrażalny, ale możemy sprawić, iż powrót do codzienności nie będzie obciążony brakiem środków na leczenie i godny pochówek. Każda wpłata — niezależnie od kwoty — ma ogromne znaczenie — czytamy na stronie zbiórki.Autostrada D52 łączy Brno z granicą austriacką i stanowi jedną z tras wykorzystywanych przez polskich kierowców jadących na południe Europy.








