Gdy za oknem mróz, nic nie cieszy tak jak długa, gorąca kąpiel. Po niej jednak skóra bywa ściągnięta, swędzi i łuszczy się na łydkach i przedramionach. Winny jest nie tylko mróz. Serwis Super Expressu dla osób dojrzałych, Silversi, zwraca uwagę na błąd, który wiele z nas popełnia pod prysznicem. Wyjaśniamy, dlaczego skóra po pięćdziesiątce jest na niego bardziej wrażliwa i jak ją chronić.
Dlaczego zimą jest gorzej
Na skórę zimą działa kilka rzeczy naraz:
- mróz i wiatr na zewnątrz,
- suche powietrze w ogrzewanych mieszkaniach,
- gorące kąpiele,
- zbyt agresywne peelingi mechaniczne,
- za mało wypijanej wody.
Do tego dochodzi wiek. Z upływem lat skóra wytwarza mniej sebum, czyli naturalnego tłuszczu, który współtworzy jej barierę ochronną, tak zwaną warstwę hydrolipidową. Gdy tej bariery jest mniej, skóra szybciej traci wodę i łatwiej się podrażnia.
Błąd pod prysznicem: za gorąca woda
Według serwisu woda o temperaturze powyżej 40 stopni dosłownie zmywa z naskórka cenną warstwę lipidową. Długie kąpiele w bardzo ciepłej wodzie robią to jeszcze skuteczniej. Efekt czujemy po wyjściu z łazienki, gdy skóra jest napięta i zaczyna swędzieć.
Co zmienić:
- kąp się w letniej, a nie gorącej wodzie,
- skróć prysznic i kąpiel,
- zamiast mocnego peelingu ze ziarenkami wybierz łagodniejsze rozwiązania. Dermatolodzy zalecają zimą delikatne peelingi enzymatyczne albo preparaty z kwasem mlekowym w niskim stężeniu.
Jaki krem wybrać
Serwis podpowiada składniki, które pomagają odbudować barierę skóry:
- ceramidy,
- gliceryna, która pomaga zatrzymać wilgoć,
- niacynamid, czyli witamina B3, która według badań z 2023 roku pobudza naturalną produkcję ceramidów,
- mocznik w stężeniu do 10 proc., który wiąże wodę w naskórku.
Kremy z tymi składnikami najlepiej stosować codziennie. Przy pielęgnacji dłoni Interia Kobieta radzi nakładać krem, gdy skóra pozostało lekko wilgotna. Ta sama zasada sprawdzi się przy balsamie do ciała tuż po kąpieli.
Powietrze w domu i woda do picia
Suche powietrze z kaloryferów to cichy wróg skóry przez całą zimę. Serwis Silversi zaleca nawilżacz powietrza. Pomaga też wypijanie odpowiedniej ilości wody. Eksperci cytowani przez serwis mówią o 1,5–2 litrach dziennie, choć osoby z chorobami serca czy nerek powinny ustalić ilość płynów z lekarzem.
Prosty wieczorny rytuał
Zimą dobrze sprawdza się stały schemat. Krótki prysznic w letniej wodzie, delikatne osuszenie skóry ręcznikiem bez tarcia, a potem od razu balsam lub krem z ceramidami albo mocznikiem na ramiona, łydki i dłonie. Przy bardzo suchych dłoniach na noc można nałożyć grubszą warstwę kremu i założyć bawełniane rękawiczki, jak radzi Interia Kobieta. Rano skóra jest wyraźnie bardziej miękka.
Nie zapominaj o filtrze
Zimą łatwo uznać, iż krem z filtrem jest zbędny. Serwis wymienia jednak brak filtra SPF wśród błędów, które pogarszają kondycję skóry, zwłaszcza na twarzy i dłoniach, które zostają odsłonięte.
Kilka prostych zmian, czyli chłodniejsza woda, krótszy prysznic i krem od razu po kąpieli, często wystarczy, by zima przestała tak dawać się skórze we znaki. jeżeli skóra mimo to pęka, krwawi, mocno swędzi albo pojawia się na niej wysypka, skonsultuj się z dermatologiem.
Ilustracja: wygenerowana przez AI









