Wielogodzinne korzystanie ze telefona, praca przy komputerze, przewlekły stres i nieświadome zaciskanie zębów – codzienne nawyki mogą wpływać na funkcjonowanie układu stomatognatycznego i nasilać dolegliwości bólowe. Dla lekarza dentysty stanowią istotną wskazówkę diagnostyczną. Jak rozpoznać potencjalne czynniki ryzyka, kiedy skierować pacjenta na dodatkowe badania i jak rozmawiać z nim o zmianie utrwalonych przyzwyczajeń?
Ból w okolicy stawu skroniowo-żuchwowego, napięcie mięśni żucia czy nawracające bóle głowy nie zawsze mają źródło w obrębie uzębienia. Coraz większą uwagę zwraca się na codzienne zachowania pacjentów, w tym sposób korzystania z urządzeń elektronicznych, pozycję ciała podczas pracy oraz jakość snu.
Współczesne technologie a przeciążenie układu stomatognatycznego
Długotrwałe korzystanie ze telefona i komputera często wiąże się z pochylaniem głowy, wysuwaniem jej do przodu i utrzymywaniem statycznej pozycji. Może to zwiększać obciążenie mięśni szyi i obręczy barkowej, a także wpływać na napięcie mięśni współpracujących z układem stomatognatycznym.
Przegląd systematyczny opublikowany w 2025 r. w „Cureus” – obejmujący siedem badań i 3568 uczestników – wykazał związek między nadmiernym korzystaniem ze telefonów a większym nasileniem objawów zaburzeń skroniowo-żuchwowych (TMD, temporomandibular disorders). Autorzy zwrócili uwagę m.in. na znaczenie nieprawidłowej postawy i zwiększonego napięcia mięśniowego. Ze względu na ograniczenia dostępnych badań nie można jednak jednoznacznie uznać korzystania ze telefonów za bezpośrednią przyczynę rozwoju TMD.
Podczas wywiadu warto zwrócić uwagę na:
- wielogodzinne korzystanie z telefonu z głową pochyloną nad ekranem,
- pracę przy komputerze bez regularnych przerw,
- długotrwałe utrzymywanie głowy wysuniętej do przodu
- korzystanie z urządzeń elektronicznych bezpośrednio przed snem.
Istotne jest ustalenie, czy ból nasila się po długiej pracy przy ekranie, towarzyszy mu sztywność karku i czy zmniejsza się po odpoczynku lub zmianie pozycji.
Bruksizm, stres i parafunkcje – nawyki, których pacjent może nie zauważać
Jednym z ważniejszych czynników związanych z przeciążeniem układu stomatognatycznego są zachowania parafunkcyjne. Szczególną uwagę należy zwrócić na bruksizm, rozumiany jako aktywność mięśni żucia występująca podczas snu lub czuwania.
Zgodnie z konsensusem ekspertów opublikowanym w 2025 r. w „Journal of Oral Rehabilitation” bruksizm w stanie czuwania obejmuje nie tylko zaciskanie i zgrzytanie zębami, ale również utrzymywanie kontaktu zębów, napinanie mięśni żuchwy czy wysuwanie jej do przodu. Pacjent może wykonywać te czynności nieświadomie, np. podczas pracy, prowadzenia samochodu lub koncentracji.
Warto pamiętać, iż znaczenie kliniczne bruksizmu zależy od nasilenia objawów i jego ewentualnych konsekwencji, takich jak przeciążenie mięśni, ból czy uszkodzenia struktur zębowych.
Inne nawyki, o które warto zapytać, to:
- długotrwałe żucie gumy,
- obgryzanie paznokci i gryzienie długopisów,
- przygryzanie policzków i warg,
- jednostronne żucie pokarmów,
- częste spożywanie twardych produktów wymagających intensywnego żucia.
Nie można pominąć znaczenia stresu i jakości snu. Przewlekłe napięcie emocjonalne, lęk, zaburzenia snu i depresja mogą współwystępować z TMD oraz wpływać na odczuwanie i utrzymywanie się bólu. Stres może sprzyjać wzmożonej aktywności mięśni żucia, a niedobór snu zwiększać podatność na dolegliwości bólowe.
Warto również uwzględnić przyjmowane leki i używki. Niektóre preparaty przeciwdepresyjne oraz stosowane w leczeniu ADHD mogą wpływać na aktywność mięśni żucia. Kofeina, alkohol i nikotyna są natomiast analizowane jako potencjalne czynniki współwystępujące z bruksizmem, choć nie należy traktować ich jako uniwersalnych przyczyn tego zachowania.
Kiedy ból szczęki i twarzy wymaga dodatkowej diagnostyki?
Rozpoznanie TMD powinno opierać się na dokładnym wywiadzie i badaniu klinicznym. Pomocnym narzędziem są kryteria DC/TMD (Diagnostic Criteria for Temporomandibular Disorders), uwzględniające zarówno ocenę struktur układu stomatognatycznego, jak i psychospołeczne aspekty dolegliwości. Ich polska adaptacja została opublikowana w 2024 r. w „Dental and Medical Problems”.
Podczas badania warto ocenić zakres ruchomości żuchwy, obecność bólu podczas otwierania ust i żucia, bolesność palpacyjną mięśni żucia, objawy akustyczne w stawach oraz ewentualne blokowanie żuchwy. Istotne jest także ustalenie lokalizacji, czasu trwania i charakteru bólu oraz czynników, które go nasilają lub łagodzą.
Kiedy należy poszerzyć diagnostykę lub skierować pacjenta do innego specjalisty?
Szczególnej uwagi wymagają:
- utrzymujący się lub nasilający ból, który nie reaguje na postępowanie zachowawcze,
- znaczne ograniczenie ruchomości lub nagłe zablokowanie żuchwy,
- napadowy, przeszywający ból przypominający wyładowania elektryczne, mogący wskazywać na neuralgię,
- zaburzenia czucia, niedowłady i inne objawy neurologiczne,
- obrzęk, asymetria twarzy, gorączka lub objawy infekcji,
- nowy, jednostronny i postępujący ból twarzy, szczególnie z towarzyszącymi objawami ogólnymi.
W zależności od obrazu klinicznego wskazana może być konsultacja neurologa, laryngologa lub chirurga szczękowo-twarzowego. W uzasadnionych przypadkach lekarz dentysta może zlecić rezonans magnetyczny, przydatny w ocenie krążka stawowego i tkanek miękkich albo tomografię komputerową CBCT pozwalającą ocenić struktury kostne. Badania obrazowe powinny jednak wynikać z konkretnych wskazań, a nie być rutynowo wykonywane u każdego pacjenta z bólem szczęki.
Jak rozmawiać z pacjentem o nawykach i zaplanować postępowanie?
Wywiad stomatologiczny powinien uwzględniać nie tylko dolegliwości i stan uzębienia, ale również codzienne zachowania pacjenta. Warto pytać o zaciskanie zębów podczas pracy, czas spędzany przed ekranem, jakość snu, poziom stresu oraz występowanie bólu karku i głowy.
Zamiast przypisywać dolegliwości jednemu nawykowi, lepiej wspólnie z pacjentem poszukiwać czynników, które mogą je nasilać. Pomocne może być prowadzenie dzienniczka objawów, w którym pacjent zapisuje porę występowania bólu, jego nasilenie i okoliczności.
W zależności od rozpoznania warto zalecić:
- poprawę ergonomii pracy, ustawienie ekranu na wysokości wzroku i regularne przerwy,
- świadomą kontrolę napięcia mięśni żucia – w spoczynku zęby powinny być rozdzielone, a żuchwa rozluźniona,
- ograniczenie żucia gumy, obgryzania paznokci i innych parafunkcji,
- poprawę higieny snu i regularności odpoczynku,
- techniki relaksacyjne, a w uzasadnionych przypadkach konsultację psychologiczną.
Wytyczne opublikowane w 2023 r. w „BMJ”, dotyczące przewlekłego bólu związanego z TMD, wskazują na korzyści z podejścia zachowawczego i interdyscyplinarnego. Uwzględnia ono m.in. edukację pacjenta, nadzorowane ćwiczenia żuchwy, ćwiczenia posturalne oraz terapię poznawczo-behawioralną.
Warto pamiętać, iż nie każdy pacjent z bruksizmem wymaga takiego samego leczenia, a szyna okluzyjna nie powinna być automatycznym rozwiązaniem każdego przypadku bólu twarzy. Postępowanie należy dostosować do rozpoznania i rzeczywistych konsekwencji aktywności mięśniowej.
Ból szczęki i twarzy może być sygnałem nie tylko problemów stomatologicznych, ale również utrwalonych zachowań i przeciążeń związanych ze współczesnym stylem życia. Uwzględnienie tych zależności podczas wywiadu pozwala lepiej zrozumieć sytuację pacjenta, trafniej zaplanować diagnostykę i wdrożyć postępowanie obejmujące nie tylko objawy, ale również czynniki mogące podtrzymywać dolegliwości.
Zdaniem wielu ekspertów, bruksizm może, a choćby powinien być już uznawany za dolegliwość cywilizacyjną XXI wieku. – Pacjenci cierpiący z powodu zgrzytania i zaciskania zębów oraz związanego z tym bólu w obrębie twarzoczaszki coraz częściej szukają pomocy w gabinetach stomatologicznych. Objawy bruksizmu są zauważalne choćby u 80% pacjentów – mówi dr hab. n. med. Aleksandra Nitecka-Buchta – prezes Polskiego Towarzystwa Dysfunkcji Narządu Żucia, specjalistka protetyki, implantolog, wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.








