RTG czy CBCT? Która metoda lepiej wykrywa zmiany wokół korzenia zęba

dentonet.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: RTG czy CBCT? Która metoda lepiej wykrywa zmiany wokół korzenia zęba


Zmiany w okolicy wierzchołka korzenia mogą rozwijać się bez wyraźnych objawów, a ich wykrycie zależy między innymi od zastosowanej metody obrazowania. Badania porównujące różne techniki diagnostyczne pokazują, dlaczego obrazowanie 3D może dostarczyć informacji, których nie widać na tradycyjnym zdjęciu RTG. Nie oznacza to jednak, iż tomografia CBCT powinna być wykonywana przy każdym podejrzeniu problemu z zębem.

Zmiany okołowierzchołkowe są najczęściej związane ze stanem zapalnym tkanek otaczających wierzchołek korzenia. Mogą rozwijać się między innymi w przebiegu zapalenia tkanek okołowierzchołkowych, będącego następstwem zakażenia miazgi, a także utrzymywać się lub pojawiać po leczeniu kanałowym.

Problem polega na tym, iż początkowe zmiany nie zawsze są widoczne na klasycznym zdjęciu rentgenowskim. Zdjęcie okołowierzchołkowe przedstawia struktury w dwóch wymiarach, podczas gdy rzeczywiste zmiany w kości mają charakter przestrzenny. Na obrazie mogą więc nakładać się na siebie korzenie, kość i inne struktury anatomiczne, co utrudnia ocenę.

Systematyczny przegląd dotyczący skuteczności metod obrazowania w rozpoznawaniu zapalenia tkanek okołowierzchołkowych wskazał, iż tradycyjne zdjęcia okołowierzchołkowe charakteryzowały się niższą czułością niż CBCT. Autorzy jednocześnie podkreślili, iż część dostępnych dowodów pochodziła z badań na zwłokach, dlatego wyników nie można bezpośrednio przenosić na każdą sytuację kliniczną.

Naukowcy porównali różne metody obrazowania

Zagadnienie to analizuje przegląd systematyczny i metaanaliza pt. „Influence of Imaging Modality on the Detection of Periapical Lesions in Root-Filled Teeth”, opublikowana 30 lipca 2026 r. w czasopiśmie „International Endodontic Journal”.

Badanie naukowców z Wydziału Stomatologii Uniwersytetu w Sewilli wpisuje się w szerszy problem diagnostyczny: czy klasyczne zdjęcie RTG wystarcza do wykrycia zmian okołowierzchołkowych, czy też w określonych przypadkach warto sięgnąć po obrazowanie trójwymiarowe? Odpowiedź nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby sugerować porównanie RTG z CBCT. Każda z metod ma swoje zastosowanie, a wybór badania powinien wynikać z objawów pacjenta, badania klinicznego oraz konkretnego problemu diagnostycznego.

Tomografia pokazuje więcej

Tomografia wiązki stożkowej CBCT pozwala uzyskać trójwymiarowy obraz struktur szczęki i żuchwy. Dzięki temu lekarz może analizować zmianę w różnych przekrojach, dokładniej określając jej położenie, rozmiar i relację z otaczającymi tkankami.

W jednym z badań klinicznych obejmujących 100 zębów u 78 pacjentów skierowanych na powtórne leczenie kanałowe oceniono łącznie 209 korzeni. Zmiany okołowierzchołkowe wykrywano w 41% korzeni na pojedynczych zdjęciach okołowierzchołkowych, w 38% przy zastosowaniu dwóch zdjęć wykonanych w różnych projekcjach, oraz w 68% przy użyciu CBCT. CBCT pozwalało również dokładniej ocenić anatomię systemu kanałów korzeniowych.

Jeszcze wyraźniejszą różnicę wykazano w badaniu, w którym wyniki obrazowania porównano z oceną histopatologiczną. Czułość klasycznego cyfrowego zdjęcia okołowierzchołkowego wyniosła 0,27, zdjęć wykonanych w projekcji centralnej oraz dwóch dodatkowych projekcjach pod kątem – 0,38, natomiast CBCT – 0,89.

Nie oznacza to jednak, iż każde zdjęcie rentgenowskie jest niewystarczające. W wielu sytuacjach standardowe badanie dostarcza lekarzowi informacji potrzebnych do postawienia prawidłowej diagnozy i zaplanowania leczenia.

Kiedy potrzebne jest obrazowanie 3D?

Tomografia wiązki stożkowej może być szczególnie przydatne wtedy, gdy tradycyjne zdjęcie nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Dotyczy to między innymi skomplikowanych przypadków endodontycznych, podejrzenia dodatkowych kanałów, niektórych zmian resorpcyjnych, perforacji czy problemów związanych z anatomią korzeni.

CBCT może również dostarczać dokładniejszych informacji o anatomii kanałów korzeniowych i niektórych powikłaniach leczenia, zwłaszcza gdy ich ocena na zdjęciu dwuwymiarowym jest utrudniona. Autorzy wskazywali jednak, iż tomografia powinna być rozważana przede wszystkim w przypadkach, w których klasyczne zdjęcie nie pozwala jednoznacznie ocenić problemu.

To ważne również dlatego, iż CBCT wykorzystuje promieniowanie jonizujące. Choć nowoczesne urządzenia pozwalają wykonywać badania przy stosunkowo niskich dawkach, nie ma powodu, aby wykonywać tomografię bez wyraźnego uzasadnienia diagnostycznego.

Nie każda zmiana okołowierzchołkowa ma pochodzenie endodontyczne

Diagnostyka zmian okołowierzchołkowych ma jeszcze jeden istotny problem. Obszar znajdujący się przy wierzchołku korzenia nie zawsze oznacza chorobę pochodzenia endodontycznego.

Analiza 1611 zmian okołowierzchołkowych, opublikowana w 2025 r., wykazała, iż większość z nich rzeczywiście miała pochodzenie endodontyczne, ale 5,6% stanowiły zmiany nieendodontyczne. Co istotne, 69 spośród 1521 zmian (4,5%) zostało klinicznie błędnie rozpoznanych jako zmiany pochodzenia endodontycznego, choć ostateczne rozpoznanie wskazało na ich nieendodontyczny charakter. Wśród zmian naśladujących patologię endodontyczną znalazły się między innymi rogowiak zębopochodny i szkliwiak, a także zmiany złośliwe.

Dobór badania zależy od sytuacji klinicznej

Dlatego sam obraz radiologiczny nie zawsze wystarcza do ostatecznego rozpoznania. Lekarz musi zestawić go z objawami, badaniem klinicznym, stanem miazgi oraz historią leczenia danego zęba. W wybranych sytuacjach konieczne może być także badanie histopatologiczne. Autorzy badania wskazali, iż badanie histopatologiczne jest niezbędne do adekwatnego rozpoznania takich zmian.

Coraz większe możliwości tomografii wiązki stożkowej nie oznaczają końca klasycznych zdjęć rentgenowskich. Wręcz przeciwnie – zdjęcia okołowierzchołkowe pozostają ważnym elementem codziennej diagnostyki stomatologicznej. Ich zaletami są między innymi dostępność, szybkość wykonania, dobra rozdzielczość miejscowa oraz możliwość uzyskania obrazu przy niższej dawce promieniowania niż w przypadku wielu badań CBCT. Dawka zależy jednak od parametrów i zakresu badania. Problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy dwuwymiarowy obraz nie pozwala odpowiedzieć na konkretne pytanie diagnostyczne.

Dlatego coraz częściej nie chodzi o wybór jednej „najlepszej” metody, ale o dobranie odpowiedniego badania do konkretnego przypadku.

Najlepsze badanie to nie zawsze najbardziej zaawansowane

Badania porównujące różne metody obrazowania wskazują, iż obrazowanie 3D może poprawiać wykrywanie zmian, szczególnie tych, które są trudne do zauważenia na zdjęciach dwuwymiarowych. Nie oznacza to jednak, iż CBCT powinno zastąpić klasyczne zdjęcia okołowierzchołkowe.

Dla pacjenta najważniejszy wniosek jest jednak prostszy. o ile dentysta proponuje najpierw zwykłe zdjęcie RTG, nie oznacza to, iż korzysta z przestarzałej technologii. o ile natomiast w skomplikowanym przypadku zaleca CBCT, może potrzebować dokładniejszego obrazu przestrzennego, aby adekwatnie ocenić stan zęba i otaczających go tkanek.

Nowoczesna technologia daje więc lekarzowi coraz więcej informacji, ale sama nie zastępuje badania pacjenta. To połączenie objawów, badania klinicznego i odpowiednio dobranej diagnostyki obrazowej pozwala najdokładniej ustalić, co dzieje się wokół chorego zęba.

Źródła: https://www.drbicuspid.com/

https://onlinelibrary.wiley.com/

Jakie błędy mogą potencjalnie pojawić się w raportowaniu badań z użyciem CBCT? – Badania na większych polach wymagają do prawidłowego opisu bardzo dużego zaangażowania. Błędy w tym zakresie wynikają najczęściej z niedopatrzenia pewnych obszarów. To może mieć związek z tym, iż lekarz opisujący ma swoją określoną specjalizację i oczywiście najpierw skupia się na patologiach z jego dziedziny – mówi prof. dr hab. n. med. Marta Dyszkiewicz-Konwińska, absolwentka Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, specjalistka w dziedzinie stomatologii zachowawczej i endodoncji, zajmująca się w swojej pracy m.in. zagadnieniami dotyczącymi obrazowania w obrębie twarzoczaszki oraz narzędzi sztucznej inteligencji w radiologii stomatologicznej, prowadząca szkolenia w zakresie raportowania badań obrazowych.

Idź do oryginalnego materiału