Refluks a zdrowie zębów. Im cięższy GERD, tym większe ryzyko erozji szkliwa

dentonet.pl 13 godzin temu

Nasilenie choroby refluksowej przełyku (GERD) może mieć wyraźne odzwierciedlenie w stanie zdrowia jamy ustnej. Nowe badanie wykazało, iż wraz z ciężkością choroby rośnie nasilenie erozyjnego zużycia tkanek twardych zębów, a pacjenci z GERD mają również niższe pH i mniejszy przepływ śliny.

Choroba refluksowa przełyku (Gastroesophageal Reflux Disease, GERD) jest kojarzona przede wszystkim z objawami ze strony układu pokarmowego, jednak jej konsekwencje mogą wykraczać poza przełyk. Jednym z obszarów, na który może wpływać nawracający refluks treści żołądkowej, jest jama ustna. Szczególne znaczenie ma bezpośredni kontakt zębów z kwasem pochodzącym z żołądka.

Autorzy badania opublikowanego w „BMC Oral Health” sprawdzili, czy nasilenie GERD wiąże się ze stopniem występowania próchnicy i erozyjnego zużycia zębów. Analizie poddano również pH oraz przepływ śliny, a ciężkość choroby oceniano na podstawie badania endoskopowego z wykorzystaniem klasyfikacji Los Angeles.

Jak oceniano stan zębów i ciężkość refluksu?

Badanie przeprowadzono w Tanta University Hospital w Egipcie między styczniem a czerwcem 2025 r. Wzięło w nim udział 100 dorosłych pacjentów z GERD oraz 100 zdrowych osób stanowiących grupę kontrolną. Wszyscy uczestnicy przeszli kompleksowe badanie stomatologiczne.

Stan uzębienia oceniano m.in. dzięki wskaźnika DMFT (Decayed, Missing, Filled Teeth – jeden z najczęściej stosowanych wskaźników epidemiologicznych służących do oceny doświadczenia próchnicy), natomiast erozyjne zużycie tkanek twardych zębów – przy użyciu wskaźnika BEWE (Basic Erosive Wear Examination). Oceniano także płytkę nazębną oraz niestymulowany przepływ śliny i jej pH.

Do określenia ciężkości GERD zastosowano klasyfikację Los Angeles, która służy do endoskopowej oceny zapalenia przełyku związanego z refluksem. Stopnie A-D określa się na podstawie obecności i rozległości ubytków błony śluzowej przełyku. W analizowanym badaniu dodatkowo wyodrębniono pacjentów z przełykiem Barretta, którego obecność potwierdzano histopatologicznie.

Takie podejście pozwoliło autorom nie tylko stwierdzić, czy pacjent ma GERD, ale również sprawdzić, czy stan jamy ustnej różni się w zależności od stopnia zaawansowania choroby.

Pacjenci z GERD mieli więcej zmian erozyjnych

Różnice między grupami były wyraźne. Średni wynik DMFT wynosił 8,6 u pacjentów z GERD w porównaniu z 5,1 w grupie kontrolnej. Jeszcze większą różnicę odnotowano dla wskaźnika BEWE – odpowiednio 10,3 i 6,2. U osób z GERD stwierdzono także wyższy wskaźnik płytki nazębnej.

Jednocześnie pacjenci z refluksem mieli niższe pH śliny – średnio 5,8 wobec 6,6 w grupie kontrolnej – oraz mniejszy przepływ śliny: 0,34 ml/min wobec 0,47 ml/min. Wszystkie te różnice były statystycznie istotne.

Co szczególnie ważme z perspektywy praktyki stomatologicznej, nasilenie zmian w jamie ustnej zwiększało się wraz z ciężkością GERD. Średni wynik BEWE wynosił 8,2 u pacjentów z chorobą w stopniu A, 9,7 w stopniu B, 11,2 w stopniu C oraz 12,8 w stopniu D. W grupie pacjentów z przełykiem Barretta osiągnął 13,6. Autorzy zaznaczyli jednak, iż wyniki dotyczące tej ostatniej grupy należy interpretować ostrożnie, ponieważ obejmowała ona zaledwie cztery osoby.

Analiza wieloczynnikowa potwierdziła, iż ciężkość GERD była niezależnie związana z nasilonym erozyjnym zużyciem zębów. W przypadku GERD w stopniu C/D szanse wystąpienia nasilonych zmian erozyjnych były 3,58 razy większe, natomiast przy pH śliny poniżej 6,0 – 3,21 razy większe. Istotnym czynnikiem było również spożywanie kwaśnych napojów.

Nie tylko kwas – znaczenie śliny i pepsyny

Zdaniem autorów, mechanizm zmian w jamie ustnej u pacjentów z GERD może być wieloczynnikowy. Bezpośrednia ekspozycja zębów na kwas żołądkowy sprzyja erozyjnemu zużyciu tkanek twardych, ale znaczenie mogą mieć również zaburzenia funkcji śliny.

U osób z GERD obserwowano zarówno obniżenie pH, jak i zmniejszenie przepływu śliny. Może to oznaczać osłabienie naturalnych mechanizmów ochronnych jamy ustnej, w tym zdolności śliny do buforowania działania kwasów.

Autorzy zwrócili również uwagę na potencjalną rolę pepsyny – enzymu trawiennego, który może pozostawać aktywny przy słabo kwaśnym, a choćby obojętnym pH i przyczyniać się do degradacji nabytej błonki ślinowej pokrywającej szkliwo. Zaburzenie tej warstwy ochronnej może ułatwiać bezpośredni kontakt kwasów z powierzchnią szkliwa.

Zmniejszona zdolność buforowania oraz mniejsza objętość śliny mogą osłabiać naturalne mechanizmy obronne przed działaniem kwasów, szczególnie w przypadku częstych epizodów refluksu – podkreślono.

W badanej grupie pacjenci z GERD częściej deklarowali również suchość jamy ustnej i spożywanie kwaśnych napojów. 48% osób z GERD zgłaszało suchość jamy ustnej, wobec 17% w grupie kontrolnej, natomiast kwaśne napoje co najmniej trzy razy w tygodniu spożywało odpowiednio 61% i 29% uczestników.

GERD jako element oceny ryzyka erozji zębów

Wyniki badania mogą mieć znaczenie dla codziennej praktyki stomatologicznej. U pacjenta z rozpoznanym GERD warto zwrócić szczególną uwagę na obecność objawów erozyjnego zużycia tkanek twardych zębów, zwłaszcza jeżeli choroba refluksowa ma bardziej zaawansowany przebieg.

Jednocześnie autorzy przestrzegli przed bezpośrednim przypisywaniem GERD wszystkich zmian próchnicowych. W analizowanym badaniu pacjenci z refluksem mieli wprawdzie wyższe wartości DMFT, jednak zależność między GERD a próchnicą nie została poddana wieloczynnikowej korekcie z uwzględnieniem m.in. diety i higieny jamy ustnej. Oznacza to, iż w przypadku próchnicy na obserwowane różnice mogły wpływać także inne czynniki.

Badanie miało również inne ograniczenia. Było prowadzone w jednym ośrodku, zastosowano tzw. próbę dogodną (nielosową metodę doboru próby badawczej, w której do badania wybiera się osoby najłatwiej dostępne dla badacza), nie przeprowadzono wcześniejszego wyliczenia wymaganej liczebności próby, a badanie miało charakter przekrojowy, co uniemożliwia ustalenie związku przyczynowo-skutkowego. Autorzy wskazali ponadto, iż u uczestników nie oznaczano stężenia pepsyny w ślinie, a osoby z grupy kontrolnej nie były poddawane endoskopii ani pomiarom pH, dlatego nie można całkowicie wykluczyć niemej klinicznie postaci GERD.

Wyniki podkreślają wieloczynnikowy charakter zmian w jamie ustnej związanych z GERD i przemawiają za potrzebą zintegrowanej oceny stomatologicznej oraz profilaktyki u pacjentów z tą chorobą – dodano.

Autorzy wskazali, iż regularne badania stomatologiczne powinny stanowić element kompleksowej opieki nad pacjentami z GERD. W praktyce oznacza to nie tylko monitorowanie stanu tkanek twardych zębów, ale także identyfikowanie potencjalnych czynników ryzyka, takich jak częste spożywanie kwaśnych napojów czy objawy suchości jamy ustnej. Istotnym elementem postępowania pozostaje również edukacja dotycząca prawidłowej higieny jamy ustnej i ograniczenia ekspozycji na czynniki kwasotwórcze.

Źródło: https://link.springer.com

Zaburzenia wydzielania śliny są jednym z czynników, które w ogromnym stopniu mogą odbić się zarówno na równowadze mikrobiologicznej, jak i ogólnym zdrowiu jamy ustnej. – Bez śliny nie ma zdrowia jamy ustnej – mówi dr n. med. Ewa Rusyan, specjalistka stomatologii ogólnej i periodontologii, adiunkt w Zakładzie Stomatologii Zachowawczej WUM, ekspertka z zakresu m.in. ubytków niepróchnicowego pochodzenia, geriatrii i epidemiologii. – Mam wrażenie, iż w trakcie wizyt nie mamy czasu, by zwrócić na to baczną uwagę. Oczywiście jeżeli pacjent skarży się na zmniejszone wydzielanie śliny, to szukamy przyczyny, ale sami nie zawsze sprawdzamy, czy śliny jest dostateczna ilość – podkreśla nasza rozmówczyni.

Idź do oryginalnego materiału