Leki z grupy GLP-1 coraz częściej pojawiają się w wywiadzie medycznym pacjentów stomatologicznych. Sama nazwa leku to jednak dopiero początek. Dla dentysty ważne jest nie tylko to, iż pacjent przyjmuje lek z tej grupy, ale także dlaczego go stosuje, od jak dawna, czy ostatnio zmieniał dawkę oraz jak się po nim czuje. Informacje te mogą mieć znaczenie zarówno dla oceny stanu jamy ustnej, jak i planowania leczenia.
W bieżącym roku Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne (ADA) uwzględniło leki GLP-1 w zaktualizowanym formularzu wywiadu medycznego. Organizacja podkreśla, iż dentysta powinien nie tylko odnotować stosowany lek w dokumentacji, ale również ocenić informacje istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa i planowania leczenia.
Sama nazwa leku nie wystarczy
Leki z grupy GLP-1 to preparaty naśladujące działanie naturalnego hormonu jelitowego GLP-1, który między innymi zwiększa wydzielanie insuliny, pomaga regulować stężenie glukozy we krwi i spowalnia opróżnianie żołądka. Stosuje się je między innymi w leczeniu cukrzycy typu 2 oraz otyłości, zależnie od konkretnego preparatu i jego wskazań. Nie należy jednak zakładać, iż pacjent przyjmujący Ozempic ma cukrzycę. Semaglutyd występuje również w preparatach stosowanych w leczeniu otyłości, podobnie jak tirzepatyd, który działa na receptory GIP i GLP-1.
Dlatego przy aktualizacji wywiadu warto ustalić, jaki lek pacjent przyjmuje, w jakim celu, od kiedy oraz czy dawka była ostatnio zmieniana. Znaczenie ma również to, czy pojawiły się nudności, wymioty, refluks, bóle brzucha lub inne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Takie pytania pozwalają lepiej ocenić sytuację kliniczną, zamiast automatycznie przypisywać każdy objaw działaniu leku.
To istotne także dlatego, iż pacjent może nie uznać stosowania leku odchudzającego za informację istotną dla dentysty. Tymczasem pełny wywiad dotyczący leków może wykazać czynniki, które wpływają na stan jamy ustnej i bezpieczeństwo planowanego zabiegu.
Leki GLP-1 mogą zmieniać obraz jamy ustnej
Przyjmowanie semaglutydu wiąże się między innymi z nudnościami, refluksem, wymiotami i opóźnionym opróżnianiem żołądka. Objawy te mogą pośrednio wpływać na zdrowie jamy ustnej. W przeglądzie opublikowanym w 2026 r. wskazano między innymi na możliwość występowania kserostomii, halitozy, nadżerek szkliwa związanych z wymiotami oraz zaburzeń smaku.
Nie oznacza to jednak, iż każdą zmianę w jamie ustnej należy przypisywać lekowi GLP-1. Na przykład suchość jamy ustnej może mieć wiele przyczyn, w tym inne przyjmowane leki, odwodnienie lub choroby współistniejące. Wśród leków, które mogą przyczyniać się do suchości jamy ustnej ADA wymienia również agonistów receptora GLP-1.
Dlatego przy nieoczekiwanej zmianie obrazu klinicznego warto poszerzyć wywiad. Pacjenta można zapytać o rozpoczęcie nowego leczenia, zmianę dawki, ilość wypijanych płynów, sposób odżywiania oraz występowanie nudności, wymiotów i refluksu. Taka informacja może pomóc wyjaśnić, dlaczego stan jamy ustnej różni się od wcześniejszych obserwacji.
Szczególną uwagę należy zwrócić na objawy ze strony przewodu pokarmowego
Nudności i wymioty mogą zwiększać narażenie zębów na działanie kwasów i sprzyjać erozji szkliwa. Z kolei ograniczenie przyjmowania płynów, np. w związku z nudnościami lub wymiotami, może sprzyjać suchości jamy ustnej i osłabiać ochronne działanie śliny. Przegląd z 2026 r. zwraca uwagę, iż działania niepożądane semaglutydu mogą w ten sposób pośrednio wpływać na zdrowie jamy ustnej.
Nie należy jednak tworzyć prostego schematu „GLP-1 = próchnica” czy „GLP-1 = choroby przyzębia”. Na stan jamy ustnej wpływają jednocześnie dieta, higiena, nawodnienie, ślina, choroby ogólnoustrojowe i inne leki. Rolą dentysty jest ocena tych czynników, a nie przypisywanie wszystkich zmian jednej przyczynie.
Co z zabiegiem i sedacją w tej grupie pacjentów?
To osobna kwestia, której nie można pominąć w wywiadzie. Leki GLP-1 mogą opóźniać opróżnianie żołądka, a u części pacjentów powodować nudności i wymioty. Ma to znaczenie przy planowaniu sedacji lub znieczulenia, ponieważ opóźnione opróżnianie żołądka może wiązać się z obecnością treści w żołądku, a tym samym zwiększać ryzyko regurgitacji i aspiracji.
Dlatego przed zabiegiem wymagającym sedacji należy ustalić nie tylko fakt przyjmowania leku, ale również występowanie objawów ze strony przewodu pokarmowego, etap leczenia i ewentualne niedawne zwiększenie dawki. Aktualne zalecenia dotyczące postępowania okołooperacyjnego nie rekomendują automatycznego odstawiania leków GLP-1 u wszystkich pacjentów. Podkreślają natomiast potrzebę indywidualnej oceny ryzyka, uwzględniającej m.in. objawy ze strony przewodu pokarmowego, fazę leczenia i rodzaj planowanej procedury.
Dentysta nie powinien samodzielnie zalecać pacjentowi odstawienia leku. o ile planowany zabieg wymaga sedacji lub znieczulenia, sposób postępowania należy ustalić odpowiednio do rodzaju procedury, stanu pacjenta i obowiązujących zaleceń, w razie potrzeby we współpracy z lekarzem prowadzącym lub zespołem anestezjologicznym.
Wywiad powinien prowadzić do decyzji klinicznej
Wpisanie leku z grupy GLP-1 do dokumentacji pacjenta nie powinno kończyć rozmowy. Powinno skłonić do kilku dodatkowych pytań: co pacjent przyjmuje, w jakim celu, od kiedy, czy dawka się zmieniła i czy od rozpoczęcia leczenia pojawiły się nowe objawy.
Następnie informacje te trzeba zestawić z badaniem jamy ustnej. Suchość, zmiany smaku, nadżerki, nieprzyjemny zapach z ust czy dolegliwości ze strony tkanek przyzębia nie muszą być skutkiem samego leku. Mogą jednak być sygnałem, iż zmieniły się warunki, w których funkcjonuje jama ustna pacjenta.
Właśnie dlatego pytanie o GLP-1 staje się dziś elementem dobrego wywiadu stomatologicznego, a nie ciekawostką dotyczącą popularnych leków odchudzających. Lek może być dla dentysty istotną wskazówką, ale dopiero pełny wywiad i badanie pozwalają ustalić, co rzeczywiście zmieniło się u konkretnego pacjenta.
Źródła: https://www.ada.org/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
https://www.drbicuspid.com/








