Nowa Zelandia: Czy nowe kwalifikacje rozwiążą problem braków kadrowych?

dentonet.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Nowa Zelandia: Czy nowe kwalifikacje rozwiążą problem braków kadrowych?


Systemy ochrony zdrowia wielu państw na świecie mierzą się z niedoborem pracowników medycznych, a stomatologia nie jest wyjątkiem. W Nowej Zelandii uruchomiono programy kształcenia dla części personelu stomatologicznego, które mają zwiększyć dostępność opieki i pozwolić na lepsze wykorzystanie kompetencji członków zespołu dentystycznego. Eksperci podkreślają jednak, iż choćby najwyższe kwalifikacje nie rozwiążą problemu, jeżeli gabinetom przez cały czas będzie brakować pracowników.

Jednym z kierunków zmian w nowozelandzkiej stomatologii są nowe kwalifikacje umożliwiające lepsze wykorzystanie umiejętności higienistek, terapeutów stomatologicznych oraz innych członków zespołu. Celem tych zmian jest odciążenie lekarzy dentystów i poprawa dostępności świadczeń – szczególnie w regionach, gdzie pacjenci mają utrudniony dostęp do leczenia.

Takie rozwiązania są postrzegane jako sposób na bardziej efektywne wykorzystanie dostępnych zasobów kadrowych. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu i jasno określonym kompetencjom część procedur profilaktycznych, edukacyjnych czy kontrolnych może być wykonywana przez wykwalifikowany personel pomocniczy, co pozwala lekarzom skupić się na bardziej złożonych procedurach klinicznych.

Głównym wyzwaniem pozostają niedobory kadrowe

Przedstawiciele środowiska stomatologicznego zwracają jednak uwagę, iż problem wykracza poza sam system kształcenia. W wielu placówkach trudności dotyczą rekrutacji pracowników na wszystkich poziomach – od dentystów po asystentki i personel administracyjny.

Według danych przywoływanych przez nowozelandzkie organizacje branżowe obsadzenie wakatu lekarza dentysty może zajmować choćby wiele miesięcy, a w niektórych częściach kraju jeszcze dłużej. Niedobory kadrowe prowadzą do wydłużania czasu oczekiwania na wizytę, zwiększenia obciążenia obecnych pracowników oraz ograniczenia dostępności usług dla pacjentów.

Eksperci podkreślają, iż podobne problemy dotyczą również higienistek stomatologicznych i innych członków zespołu. choćby jeżeli nowe programy szkoleniowe zwiększą liczbę osób posiadających odpowiednie uprawnienia i kompetencje, efekty będą widoczne dopiero po kilku latach.

Edukacja to tylko jeden element rozwiązania

Nowe kwalifikacje mogą stać się ważnym narzędziem poprawy dostępności opieki stomatologicznej, szczególnie w obszarze profilaktyki i podstawowych świadczeń. Same w sobie nie są jednak rozwiązaniem wszystkich problemów. Bez odpowiedniej liczby dentystów, higienistek, asystentek i pozostałych pracowników choćby najlepiej przygotowany system edukacyjny nie będzie w stanie w pełni odpowiedzieć na rosnące potrzeby pacjentów.

Zdaniem Nowozelandzkiego Towarzystwa Stomatologicznego (NZDA) poprawa sytuacji wymaga działań na kilku poziomach jednocześnie. Oprócz rozwijania nowych ścieżek kształcenia konieczne jest zwiększanie liczby miejsc szkoleniowych, wspieranie rozwoju zawodowego personelu stomatologicznego oraz tworzenie warunków zachęcających pracowników do pozostania w zawodzie.

Dyrektor generalny NZDA dr Mo Amso podkreślił, iż kryzys kadrowy już teraz zmusza niektóre kliniki w kraju do zamykania działalności, a obsadzenie wolnych stanowisk zajmuje choćby dwa miesiące w przypadku asystentek stomatologicznych, sześć miesięcy w przypadku dentystów, a w przypadku higienistek – jeszcze dłużej. Ponadto NZDA wzywa decydentów do zwiększenia o 50% liczby miejsc na studiach stomatologicznych na Uniwersytecie Otago w Dunedin.

Źródło: https://www.rnz.co.nz/

Idź do oryginalnego materiału