Nowa fala uzależnienia: dlaczego kilkunastolatki sięgają po nikotynę?

dentonet.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Nowa fala uzależnienia: dlaczego kilkunastolatki sięgają po nikotynę?


Choć przez lata palenie tytoniu było szczególnie popularne wśród mężczyzn, najnowsze dane wskazują na wyraźną zmianę tego trendu wśród nastolatków. W wielu krajach Europy to właśnie dziewczęta coraz częściej sięgają po papierosy i e-papierosy. Zjawisko to nie tylko budzi niepokój epidemiologów, ale ma też bezpośrednie konsekwencje dla zdrowia jamy ustnej, z którymi lekarze dentyści będą spotykać się coraz częściej w codziennej praktyce.

Z analiz przywoływanych przez WHO wynika, iż w części państw europejskich nastoletnie dziewczęta palą lub używają e-papierosów równie często, a niekiedy częściej niż chłopcy. Szczególnie dynamicznie rośnie popularność wapowania, które przez młodych ludzi bywa postrzegane jako mniej szkodliwa alternatywa dla tradycyjnych papierosów.

Według dostępnych danych aż 40% dorosłych kobiet palących papierosy na świecie, czyli około 62 miliony osób, mieszka w Europie. Równocześnie na Starym Kontynencie po wyroby tytoniowe sięga około 4 milionów dziewcząt w wieku od 13 do 15 lat. Europa wyróżnia się także najwyższym odsetkiem regularnych użytkowniczek e-papierosów w tej grupie wiekowej, który wynosi 14,3%. W populacji dorosłych kontynent zajmuje natomiast drugie miejsce pod względem częstości korzystania z e-papierosów, ustępując jedynie Azji.

Eksperci zwracają uwagę, iż atrakcyjny marketing, szeroka dostępność wkładów smakowych oraz przekonanie o niższym ryzyku sprzyjają sięganiu po produkty nikotynowe przez młode kobiety. W efekcie obserwujemy zmianę profilu pacjentów narażonych na skutki używania nikotyny.

E-papierosy: mniej dymu nie oznacza mniej ryzyka

Choć papierosy elektroniczne nie zawierają wielu produktów spalania obecnych w tradycyjnych papierosach, nie są obojętne dla zdrowia jamy ustnej. Aerozol powstający podczas wapowania zawiera substancje drażniące, metale ciężkie oraz nikotynę, która wpływa na mikrokrążenie i procesy gojenia.

W praktyce klinicznej oznacza to ryzyko rozwoju chorób przyzębia, opóźnionego gojenia po zabiegach oraz zaburzeń równowagi mikrobiologicznej w jamie ustnej. U wielu pacjentów obserwuje się także objawy suchości jamy ustnej, które dodatkowo sprzyjają rozwojowi próchnicy i stanów zapalnych.

Nikotyna a przyzębie i gojenie tkanek

Nikotyna wywiera bezpośredni wpływ na naczynia krwionośne, prowadząc do ich zwężenia i ograniczenia dopływu krwi do tkanek. W konsekwencji dochodzi do pogorszenia odpowiedzi immunologicznej organizmu oraz zwiększonej podatności na infekcje. Jednocześnie nikotyna może maskować objawy zapalenia, takie jak krwawienie dziąseł, co utrudnia wczesne rozpoznanie chorób przyzębia. W przypadku młodych pacjentek oznacza to ryzyko późniejszej diagnozy i bardziej zaawansowanego przebiegu choroby.

Nowe wyzwanie w profilaktyce stomatologicznej

Rosnąca popularność e-papierosów wśród dziewcząt wymaga zmiany podejścia w profilaktyce stomatologicznej. Standardowa edukacja dotycząca higieny jamy ustnej powinna być uzupełniona o rozmowę na temat używania nikotyny, również w jej nowoczesnych formach.

Istotne jest, aby lekarze dentyści regularnie pytali o korzystanie z e-papierosów, ponieważ pacjenci często nie traktują ich jako klasycznej formy palenia. Równocześnie konieczne jest budowanie świadomości, iż brak dymu nie oznacza braku negatywnego wpływu na zdrowie.

Perspektywa na przyszłość

Obserwowany trend może oznaczać, iż w najbliższych latach lekarze dentyści będą coraz częściej przyjmować młode pacjentki z problemami typowymi dotychczas dla osób z długą historią używania nikotyny. Wczesne używanie produktów nikotynowych może przyspieszać rozwój chorób przyzębia oraz wpływać na skuteczność leczenia.

Z punktu widzenia praktyki klinicznej oznacza to konieczność większej czujności diagnostycznej oraz rozszerzenia działań profilaktycznych. Jama ustna pozostaje jednym z pierwszych miejsc, w których ujawniają się skutki używania nikotyny, niezależnie od jej formy.

Źródło: https://www.theguardian.com/

Idź do oryginalnego materiału