Ponad 400 osób w pomarańczowych barwach przeszło dziś ulicami Elbląga w Marszu Godności. Uczestnicy, z transparentami i okrzykami przypominającymi o równości, szacunku i godności, dotarli do Parku Planty, gdzie odbył się piknik integracyjny z grami, zabawami i animacjami. Wydarzenie zorganizowało Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Elblągu.
Kliknij w zdjęcie główne i zobacz fotrleację z wydarzenia
5 maja obchodzone są dwa ważne święta: Światowy Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną oraz Europejski Dzień Walki z Dyskryminacją Osób z Niepełnosprawnościami. To właśnie z tej okazji elbląskie PSONI wróciło do tradycji uroczystego przemarszu ulicami miasta.
– To moment, w którym szczególnie głośno mówimy o tym, co jest najważniejsze: o szacunku, równości i prawie każdego człowieka do pełnego uczestnictwa w życiu społecznym – mówiła Marta Sulińska-Dudzik, przewodnicząca dzisiejszego zgromadzenia, terapeutka i pedagożka w elbląskim kole PSONI.
Jak podkreślała, marsz i piknik nie były wyłącznie wydarzeniem środowiskowym. Były przede wszystkim wyrazem wspólnoty.
– Pokazujemy, iż jesteśmy razem, iż tworzymy społeczeństwo, które nie wyklucza, ale zaprasza, wspiera i docenia różnorodność. Kolor pomarańczowy, który nam dziś towarzyszy, symbolizuje energię, solidarność i nadzieję. To także kolor naszego stowarzyszenia. Niech będzie przypomnieniem, iż każdy z nas ma swoją wartość i swoje miejsce – dodała Marta Sulińska-Dudzik.
Marsz Godności miał zwrócić uwagę społeczności lokalnej na prawa i potrzeby osób z niepełnosprawnością intelektualną. Był też okazją do wspólnego manifestowania tolerancji, równouprawnienia oraz prawa do życia bez wykluczenia. W wydarzeniu uczestniczyły osoby z niepełnosprawnościami, ich rodziny, pracownicy placówek, zaproszeni goście, zaprzyjaźnione instytucje oraz mieszkańcy miasta.
Jednym z najmocniejszych przekazów tegorocznego marszu były słowa: „Każdy inny, wszyscy równi” oraz „Godność to nie przywilej”.
– W stosunku do tego, z czym zaczynaliśmy trzydzieści parę lat temu, na pewno jest lepiej. Ale w stosunku do tego, czego oczekuje każdy mieszkaniec Elbląga i każdy obywatel Polski, jeszcze dużo przed nami – mówiła Beata Peplińska-Strehlau, przewodnicząca zarządu PSONI Koło w Elblągu.
Wśród najważniejszych wyzwań wymieniła przede wszystkim brak pracy dla osób z niepełnosprawnościami, niewystarczający rozwój mieszkalnictwa wspomaganego i treningowego, a także potrzebę silniejszego wsparcia rodzin, zwłaszcza wtedy, gdy dzieci są jeszcze małe, również w rodzinach zastępczych.
– To są tematy, które jeszcze przez lata będziemy musieli rozwiązywać – podkreśliła.
Elbląskie koło PSONI działa od 1992 roku. Jest częścią ogólnopolskiej organizacji obecnej w ponad stu dwudziestu miastach w Polsce. W Elblągu prowadzi dziś sześć placówek: przedszkole specjalne, szkołę podstawową specjalną, szkołę przysposabiającą do pracy, ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjno-wychowawczy, środowiskowy dom samopomocy oraz warsztat terapii zajęciowej.
Z codziennego wsparcia placówek korzysta w tej chwili około 149 osób. W ramach projektów pomoc obejmuje kolejne około 50 osób, co oznacza, iż wsparciem stowarzyszenia objętych jest około 200 osób i rodzin. Organizacja zatrudnia ponad 110 pracowników i działa w kilku lokalizacjach na terenie miasta.
Marsz był także ważnym wydarzeniem dla rodzin. Ilona Nowacka, mama dorosłej córki z niepełnosprawnością, podkreślała, iż dla wielu osób obecność w stowarzyszeniu oznacza coś znacznie więcej niż tylko korzystanie z placówki.
– Chcemy się pokazać jako stowarzyszenie, jako rodzice, jako społeczność, która jest naprawdę bardzo zintegrowana, lojalna i oddana swoim dzieciom, terapeutom i całemu stowarzyszeniu. To, iż możemy być częścią tej społeczności, jest dla nas bardzo cenne – mówiła.
Jak dodała, jej córka Julka ma już 21 lat, a ich rodzina od wielu lat jest związana z elbląskim PSONI.
– Są tu osoby w różnym wieku. Te, które dołączyły niedawno, i te, które są tutaj od lat. Dzisiaj chcemy pokazać miastu, jak dużo nas jest i jaką fajną tworzymy grupę – zaznaczyła.
Zwróciła też uwagę, iż wiele potrzeb osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin wciąż nie jest traktowanych jako oczywisty standard.
– Przede wszystkim potrzebujemy być zauważani: jako organizacja, jako rodzice, jako dzieci. W wielu sytuacjach musimy walczyć o swoje, przekonywać, iż coś jest nam potrzebne, choć dobrze byłoby, gdyby pewne rozwiązania były zapewniane niezależnie od tego, jak bardzo o nie zabiegamy. Jak widać, potrafimy walczyć, więc mamy nadzieję, iż dzisiejszy marsz będzie też naszym manifestem – mówiła Ilona Nowacka.
Po przemarszu uczestnicy spotkali się w Parku Planty. Tam, już w mniej oficjalnej atmosferze, odbył się piknik integracyjny. Był czas na rozmowy, wspólną zabawę i zwykłe bycie razem. Bo właśnie o to w tym wydarzeniu chodziło najbardziej: by przypomnieć, iż godność, szacunek i prawo do obecności w życiu społecznym nie są dodatkiem ani przywilejem. Są podstawą.
Zapraszamy do naszej relacji video z wydarzenia









