Mieszkaniec gminy Lwówek Śląski mierzy się ciszą szpitalnych sal, rehabilitacją i oczekiwaniem na przebudzenie. Ta droga wymaga wsparcia, cierpliwości i naszej pomocy.
„Mój syn Mateusz od dziecka lubił dobrą literaturę, muzykę, góry i komputery. Był choćby jednym z najlepszych w Polsce, wysoko w światowym rankingu w Sim-racingu. Przepracował 20 lat w KGHM, a iż nie lubił miasta zamieszkał na odludnej wsi, skąd codziennie dojeżdżał ponad 100 km do pracy. Tam mógł realizować swoje pasje: fotografię, muzykę – robił bity, pisał teksty, realizował nagrania i dużo słuchał klasyki: Rachmaninow, Dworzak, Czajkowski, Van Beethoven…a do tego rap. Dużo czytał Dostojewskiego, Tołstoja, Johna Steinbecka i Conrada – pewnie dzięki temu miał wyraźnie skrystalizowane poglądy. Lubił prowadzić auto, górskie wycieczki zarówno piesze jak i wyprawy roweren, od wielu lat pasjonował się wyścigami samochodowymi F1 i hokejem na lodzie NHL.
Po latach poszukiwania swojego miejsca na świecie, gdy dojrzał do decyzji o założeniu rodziny, niespodziewanie 23 stycznia 2025 r. doszło u Mateusza do pęknięcia tętniaka i w efekcie do rozległego wylewu. Późna diagnoza i odległy transport pogłębiły uszkodzenia mózgu. Operacja uratowała życie Mateusza, ale lewa półkula mózgowa została praktycznie wyłączona, nastąpił paraliż i śpiączka… Mateusz przebywał na OIOM, gdzie po ok. miesiącu doszło do ponownego pęknięcia tętniaka i kolejnego wylewu. Powtórna operacja neurochirurgiczna i dwumiesięczny pobyt na OIOM pod respiratorem… to był dla nas ogromny szok…
Gdy stan Mateusza nieco się ustabilizował i mógł oddychać bez respiratora został przeniesiony w kwietniu na oddział neurochirurgii, skąd 05.05.2025 r. przewiozłem syna do placówki PCRF w Sawicach, gdzie jest rehabilitowany i …czeka na wybudzenie. Ma tam fachową opiekę, zakupiłem mu zamówiony przez specjalistów sprzęt (ortezę i odpowiedni wózek inwalidzki). Terapia i rehabilitacja zaczyna przynosić efekty, Mateusz oddycha w pełni samodzielnie, zdaje się rozpoznawać bliskie osoby, a przynajmniej na dłużej skupia uwagę i wzrok na mojej twarzy. Słuchając muzyki, którą “zna” zauważalnie uspokaja się na dłużej. Poprawia się też ruchomość jego lewej ręki i zaczął samodzielnie odwracać głowę czy nieco przekręcać tułów, gdy chce zmienić pozycję.
Wierzymy, iż dzięki rehabilitacji powróci do zdrowia i sprawności, do realizacji swoich planów i marzeń! Niestety koszty leczenia są ogromne, dlatego zwracam się do Was o wsparcie mojego syna w tej trudnej drodze.
Dziękuję za waszą pomoc”, Andrzej tata Matusza
Pomóż Mateuszowi w walce z chorobą, liczy się każda złotówka. –
Masz MOC by uratować mój świat! Przekaż 1,5% podatku
KRS: 0000 272 272 Cel szczegółowy: Mateusz Marcinkowski












