Na miejscu Agnieszki Kotlarskiej mógł być każdy. Psycholog mówi, jak działa mózg stalkera

natemat.pl 15 godzin temu
Nie każdy stalker stanie się mordercą, jak prześladowca Agnieszki Kotlarskiej. Jednak to zawsze jest osoba zaburzona. A gdy w dzieciństwie przeżyła na przykład porzucenie – choćby emocjonalne, przez matkę czy ojca – nie umie pogodzić się z tym, iż ktoś go znów odrzuca – mówi w rozmowie z naTemat.pl Krzysztof Kaluta, psycholog i psychoterapeuta.


Ta sprawa wstrząsnęła Polską w połowie lat 90., gdy słowo stalking w naszym kraju brzmiało obco, nie tylko dlatego, iż jest zaczerpnięte z angielskiego. W polskim słowniku był raczej "wielbiciel", "niechciany adorator" albo "psychofan". Tak mówiło się o tych, którzy śledzili każdy krok popularnych piosenkarzy i aktorów, bo słowo "celebryta" w Polsce też karierę zrobiło dużo później.

Teraz na Netflix ci, których wtedy nie było choćby na świecie, mogą zobaczyć historię życia i tragicznej śmierci Agnieszki Kotlarskiej – Miss Polski 1991 i pierwszej Polki z tytułem Miss International, którą w sierpniu 1996 roku zamordował nieszczęśliwie zakochany w niej mężczyzna.

Niestety, właśnie dziś, po tylu latach temat stalkingu wydaje się tak aktualny i realny, jak nigdy wcześniej. W czasach mediów społecznościowych stalking z reala przeniósł się w świat internetu, a cyberstalking stał się prostszy niż ten "uliczny". Bo można nękać wybraną osobę bez wychodzenia z domu, a przy tym sprawić, iż to ona zaczyna bać się wyjść na ulicę.

Stalking najczęściej powiązany jest z "chorą miłością"


– Prawie 90 proc. przypadków stalkerów to typ "miłosny" Często taki stalker był w związku z ofiarą w realnym życiu. To może być zdradzony, porzucony mąż, kochanek, chłopak, który obsesyjnie próbuje odzyskać partnera lub sprawić, by nie odchodził – mówi psycholog Krzysztof Kaluta.

A statystyki mówią, iż aż 80 proc. stalkerów to mężczyźni, i iż być może choćby co trzecia kobieta może w pewnym momencie życia mieć stalkera. Jednak ofiarami miłosnego prześladowania padają też mężczyźni. W ich przypadku statystyki są niedoszacowane, bo jeszcze rzadziej niż kobiety zgłaszają na policję takie przestępstwa. Dlatego naukowcy uważają, iż może choćby co dziesiąty mężczyzna spotkał się ze stalkingiem, tylko nie zostało to ujęte w oficjalnych statystykach.

– Nie każdy stalker stanie się mordercą, jak prześladowca Agnieszki Kotlarskiej czy Johna Lennona. Jednak to osoba zaburzona, a czasem po prostu chora psychicznie. Taka, która nie może zaakceptować tego, iż jej uczucia są odrzucane i nie potrafi się z tym pogodzić – stwierdza ekspert w rozmowie z naTemat.pl.

Nie dość, iż nie potrafi się pogodzić, to zaburzona osobowość sprawia, iż jej percepcja rzeczywistości też jest zaburzona. Słynna amerykańska prokurator dr Wendy L. Patrick nie ma dobrych wieści. Ona uważa, iż w przeciwieństwie do większości odrzucanych ludzi, którzy odpuszczają, stalkerzy intensyfikują swoje działania wobec obiektu uczuć. Żyją w przekonaniu, iż w pewnego dnia doczekają się miłosnego "tak" od swojej ofiary.

– Niestety, jak boleśnie przekonały się liczne ofiary stalkingu, kilka potrzeba, aby dać im sygnał, który błędnie odczytają, jako pozytywną reakcję – powiedziała Wendy L. Patrick w rozmowie z "Psychology Today". A wie, co mówi, bo brała udział w ponad 160 procesach dotyczących stalkingu, przemocy domowej i zabójstw. Jeździ po kolejnych stanach USA, by występować publicznie i edukować, jak bronić się przed stalkingiem.

Jakie są typy stalkerów i jak działa ich mózg?


Zespół badaczy pod kierownictwem prof. Cristiny Civilotti, naukowczyni z Uniwersytetu w Turynie postanowił zbadać, dlaczego stalkerzy nękają innych. Zrobili to przeprowadzając wywiady z mężczyznami, którzy mieli na koncie sprawy tego typu. Odkryli, iż wszyscy mieli coś wspólnego.

Otóż doświadczali ruminacji, czyli natrętnych, powtarzających się myśli, które w kółko "mieli się" w głowie, rozpamiętując wydarzenia z przeszłości lub obsesyjnie martwiąc się o przyszłość. Wszyscy też byli lękowi i mieli niskie poczucie własnej wartości.

Łączyła ich też silna zdolność do racjonalizacji swojego zachowania ("to nie stalking"), deficyt empatii, zawężenie swojego życia i zainteresowań do jednej osoby (obiektu swoich uczuć) i trudności w regulacji emocji i relacjach interpersonalnych. Wyniki badań na ten temat zostały opublikowane w magazynie "The Trauma & Mental Health Report". Oto pięć głównych typów stalkerów:

1. Stalker odrzucony


– Mogło być tak, to bardzo prawdopodobny scenariusz, iż taki oprawca przeżył silne odrzucenie w dzieciństwie, na przykład przez matkę czy ojca. Nie może się pogodzić z tym, iż znów jest odtrącony przez obiekt swoich uczuć – mówi naTemat.pl psycholog Krzysztof Kaluta.

Umysł takiej osoby silnie fiksuje się na przeszłości – "utkwił" w momencie straty. Salker myśli ambiwalentnie: "Kocham cię", ale równocześnie: "Zniszczyłaś/eś mnie". Gniew miesza się u niego z rozpaczą, bo nie umie regulować emocji. Nieprzepracowana żałoba i urażone ego to mieszanka wybuchowa w jego przypadku. Prowadzi go do iluzji, iż jeżeli będzie bardzo się starał, utracona relacja wróci.

– Gdy jednak starania nie dają efektu, mogą przerodzić się w nękanie czy w agresję wobec adorowanej osoby – dodaje Kaluta. A wtedy taka osoba może zmienić się w kolejny typ.

2. Stalker drapieżnik


Chęć władzy, kontroli nad drugą osobą, podkręcony przez seksualne fantazje, często związane z dominacją nad ofiarą, a do tego brak empatii, skłania go do traktowania drugiego człowieka przedmiotowo.

U tego typy stalkera częściej niż u innych można spotkać parafilie.

3. Stalker poszukujący bliskości


Nakręca go poczucie dotkliwej samotności, fantazjuje więc o "prawdziwej miłości" Często nie wobec realnej osoby, ale np. celebryty. Jego mózg zniekształca rzeczywistość tak, iż neutralne sygnały odbiera jako dowód miłości. Bardzo idealizuje ofiarę.

A sam często cierpi na depresję, zaburzenia urojeniowe, a choć cierpi na samotność, izoluje się społecznie o kompensuje sobie poczucie samotność fantazjami, wmawiając sobie: "Ona/on mnie kocha, tylko jeszcze o tym nie wie".

4. Stalker bez kompetencji społecznych


Ma silną potrzebę kontaktu i intymności, ale brak mu umiejętności społecznych. I choć jest inteligentny i na poziomie racjonalnym rozumie, iż jego uczucia nie są odwzajemnione, to jednak nie potrafi odczytać sygnałów drugiej strony, takich, jak strach, odmowa czy dystansowanie się.

Jego zachowania są impulsywne, często przerażające, a myślenie schematyczne. Uważa, iż "Każda reakcja to jednak reakcja", więc cieszy się i bierze za dobrą monetę choćby bardzo złośliwe zachowania "ukochanej" osoby.

5. Stalker mściwy


Napędza go poczucie krzywdy, upokorzenia, niesprawiedliwości, jakiej rzekomo doznał. Pragnie zemsty bardziej niż relacji z ofiarą. Czuje się ofiarą, pielęgnuje to. Obwinia innych, nie siebie.

"To inni są źli", więc "mnie prowokują". Zdarza się, iż taka osoba miała kontrolujących, surowych rodziców. Dziś uważa, iż ma "moralne prawo" karać innych, bo sam czuje się skrzywdzony.

Masz stalkera? Nie ukrywaj tego i nie czekaj


To, iż Agnieszka Kotlarska ma wielbicieli, którzy czasem krążą pod jej domem, by choć przez chwilę zobaczyć ją na żywo, nie wydawało się dziwne, ani groźne. Tak, jak nikogo nie dziwiło, iż fani Izabeli Trojanowskiej, (dziś aktorki "Klanu", wtedy popularnej piosenkarki, znanej z wielu hitów, choćby "Tyle samo prawd, ile kłamstw"), przesiadują na schodach w bloku, w którym wówczas mieszkała, by poprosić ją o autograf, gdy będzie wracała do domu.

Wielu osobom mogło to choćby wydawać się urocze, albo godne pozazdroszczenia, iż ktoś z uwielbienia, fascynacji i miłości gotów jest całymi godzinami przez wiele dni marznąć przed domem kobiety. A w czasach, gdy nie mówiło się jeszcze o tym, iż "nie znaczy nie" i "tylko tak znaczy tak", adoratorzy, którzy nie poddawali się i dosłownie z uporem maniaka miesiącami próbowali rozkochać w sobie kobietę, tylko przez swoje ofiary byli postrzegani, jako niechciani, jedynie przez obiekt swoich nieodwzajemnionych uczuć.

Oczywiście, wszystko do czasu, aż wydarza się tragedia. Wtedy sprawa obiega media, o stalkerze dowiadują się wszyscy. A iż większość spraw nie kończy się śmiercią ofiary, nie mamy pojęcia, jak wielu stalkerów chodzi po świecie, także internetowym. Te sprawy, o których wiemy, to tylko wierzchołek góry lodowej. Tego właśnie zdania jest amerykańska prokurator.

– Prowadzą sprawy o stalking od 30 lat i wiem, iż to przestępstwo, które bardzo często pozostaje niezauważone i jest zgłaszane znacznie rzadziej niż inne. A na podstawie rozmów z ofiarami i ich rodzinami, mogę powiedzieć, iż chociaż stalking nie prowadzi do fizycznych obrażeń, jest przemocą psychiczną, powoduje traumę i ból – oceniała przez amerykański pryzmat dr Wendy L. Patrick.

– Trauma bywa tak duża, że zdarza się tak, iż choć osoba, która doświadcza stalkingu, wprawdzie nie zginie z rąk stalkera, ale może zostać przez niego doprowadzona do takiego stanu, iż popełnia samobójstwo – wyjaśnia nam Krzysztof Kauta.

Psycholog dodaje, iż każda osoba, która doświadcza stalkingu, potrzebuje wsparcia bliskich, a często i odpowiednich służb, np. policji. I zachęca, by przełamać wstyd i prosić o pomocy. Uczula też na to, iż szczególnie bardzo młode osoby, np. nastolatki, mogą sobie z sytuacją stalkingu nie poradzić i wybrać najtragiczniejsze dla siebie rozwiązanie.

Wiele słyszymy ostatnio o bullingu wśród dzieci i nastolatków, ale zbyt często zapominamy, iż stalking podyktowany "miłością" oparty jest na podobnym mechanizmie i też jest przemocą.

– jeżeli ofiara nie daje zdecydowanych sygnałów, iż kategorycznie nie życzy sobie kontaktu, stalker bierze to za przyzwolenie i staje się bardziej aktywny. jeżeli ma zaburzenia narcystyczne, to jest przekonany o swojej wyjątkowości, atrakcyjności, nie dopuszcza myśli, iż ktoś może mu odmówić – mówi Krzysztof Kaluta. I radzi, by jak najszybciej mówić bliskim, jeżeli mamy stalkera. I zgłosić to na policję.

Idź do oryginalnego materiału