Międzynarodowe badania nad snem

uw.edu.pl 2 godzin temu
Patrycja Ściślewska z Wydziału Biologii UW jest współautorką przełomowych badań nad snem. Wyniki prac polsko–francuskiego zespołu ukazały się w czasopiśmie „Sleep”.

– Zaburzenia snu są w dzisiejszych czasach coraz powszechniejsze. Czasami choćby określa się to zjawisko jako „epidemię bezsenności” – mówi Patrycja Ściślewska z Wydziału Biologii UW, dodając: – Czasami celowo pomijamy sen. Nie wydaje nam się istotny w życiu. Wolimy dłużej pracować lub się uczyć, a robimy to kosztem snu. Dwa główne typy zaburzeń, które sami sobie w ten sposób fundujemy, to całkowita deprywacja snu – czyli zarwana noc albo chroniczny niedobór snu, kiedy przez dłuższy okres śpimy mniej, niż powinniśmy.

Celem badań było sprawdzenie, jak różne formy zaburzeń snu wpływają na funkcjonowanie mózgu. Zbadano 28 osób w wieku 20–36 lat.

– Nowością jest fakt, iż badania były prowadzone w sposób podłużny, czyli każdy uczestnik badania był skanowany trzykrotnie – wyspany, po zarwanej nocy i po pięciu dniach niewystarczająco długiego snu, około pięciu godzin na dobę. Korzystaliśmy z rezonansu magnetycznego – przy jego użyciu skanowaliśmy mózg. Mogliśmy dzięki temu spojrzeć zarówno na jego anatomię, jak i funkcjonowanie. Do analizy tych danych wykorzystaliśmy teorię grafów, dzięki czemu udało nam się szczegółowo zmapować sieć połączeń funkcjonalnych w mózgu – tłumaczy Patrycja Ściślewska.

Dwa scenariusze dla mózgu

– Sprawdzaliśmy, po pierwsze, czy deprywacja snu będzie miała wpływ na aktywność mózgu, a po drugie – czy te dwa typy deprywacji różnią się od siebie – mówi Patrycja Ściślewska i dodaje: – Okazało się, iż brak snu powoduje zmiany, ale w zależności od typu ulegają im inne obszary mózgu. Dla tego narządu to są dwa różne scenariusze. Jest to przełomowy wniosek płynący z naszych badań.

Wskutek niedoboru snu upośledzeniu ulegają funkcjonalne połączenia między obszarami mózgu. W szczególności wrażliwe są tzw. „huby” – obszary mózgu, które charakteryzują się największą liczbą połączeń. Mózg kompensuje sobie utratę połączeń, tworząc nowe drogi przepływu informacji. Wykorzystując uczenie maszynowe, naukowcy potrafią rozpoznać, czy dany obraz połączeń w mózgu należy do osoby chronicznie niewyspanej, czy do osoby, która zarwała noc.

Na to, jak bardzo reagujemy na deficyt snu, mają wpływ czynniki indywidualne. Nasze wyniki sugerują, iż osoby o silnie zaznaczonym rytmie okołodobowym, czyli takie, które mają określone pory aktywności, są bardziej odporne na brak snu. Z kolei tzw. „wieczorne sowy” doświadczały większych różnic między całonocną i chroniczną deprywacją snu.

Jedna trzecia życia to sen

– Nie jest tak, iż jedną trzecią życia marnujemy na sen – mówi Patrycja Ściślewska, dodając: – Podczas snu nasz mózg porządkuje wspomnienia, produkuje ważne hormony i oczyszcza się ze zbędnych produktów metabolizmu. Zaburzenia snu są obecne w większości chorób neurodegeneracyjnych – nie jesteśmy w tym momencie w stanie określić związku przyczynowo–skutkowego między tymi dwoma faktami, ale na pewno występuje tu korelacja. Mam nadzieję, iż wyniki naszych badań w przyszłości posłużą lepszej, bardziej celowanej terapii zaburzeń snu.

Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie „Sleep”.

Patrycja Scislewska, Arturo Cabrera Vazquez, Iwona Szatkowska, Halszka Kontrymowicz-Ogińska, Sophie Achard, Aleksandra Domagalik, Divergent disruption of brain networks following total and chronic sleep loss: a longitudinal fMRI study, „Sleep”, 2026;, zsag030,

https://doi.org/10.1093/sleep/zsag030

Idź do oryginalnego materiału