Mgła mózgowa czy Alzheimer? Problemy z pamięcią u młodych Polaków to prawdziwa plaga

natemat.pl 18 godzin temu
Problemy z pamięcią dopadają nas dziś coraz wcześniej. W pandemii karierę zrobiło określenie "mgła mózgowa", ale czy wszystko możemy zrzucić na Covid-19? Pytamy Joannę Piotrowską, neurologa, szefową Centrum Medycznego SMOK w Krakowie.


Słaba pamięć i częste zapominanie kojarzyliśmy raczej z seniorami, a nie nie pokoleniem Z. Jednak pandemia Covid-19 to zmieniła.

Agnieszka Sztyler-Turovsky: Czy to prawda, iż coraz więcej osób przed czterdziestką ma problemy z pamięcią i inne – neurologiczne?

Joanna Piotrowska, neurolog: Tak. Większość moich pacjentów to dziś osoby w wieku 30-45 lat. Jest już też bardzo wiele badań naukowych, które te moje obserwacje potwierdzają. Liczba problemów neurologicznych rzeczywiście rośnie wśród młodych ludzi.

Wiele osób mówi, iż ma mgłę mózgową po przejściu Covid.

Wiemy już, iż jest kilka przyczyn coraz częstszego występowania problemów neurologicznych, także problemów z pamięcią, u coraz młodszych osób. Jedną z nich to właśnie przebyta infekcja Covid, która może mieć długofalowe skutki neurologiczne.

Jakie oprócz problemów z koncentracją?


Zespół chronicznego zmęczenia, a także większe ryzyko udaru i mikroudaru.

Dlaczego tak się dzieje?


Wirus SARS-CoV-2 uszkadza naczynia krwionośne w mózgu. A to wywołuje stan zapalny i wpływa na układ nerwowy. W efekcie może powodować nie tylko mgłę mózgową, ale przyspieszać procesy neurodegeneracyjne, a choćby chorobę Parkinsona.

Parkinson, podobnie, jak Alzheimer, zawsze kojarzył się nam tylko z seniorami.

Bo rzeczywiście choroba Parkinsona dotykała zwykle osoby po 60., a dziś coraz częściej diagnozuje się ją już u osób w wieku 40 lat.

Na nowotwory też chorują coraz młodsze osoby, ale tak było już przed pandemią. Mówiło się, iż to może być wpływ smogu. W przypadku chorób neurologicznych też tak może być?

Tak. Oprócz przejścia Covid-19, którego konskencją mogą być zmiany naczyniowe w mózgu prowadzące do neurodegeneracji. Inne czynniki, środowiskowe, też są z nimi powiązane.

Poza zanieczyszczonym powietrzem, ekspozycja na mikroplastik, a także stres, brak aktywności fizycznej, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe.

O mikroplastiku mówi się ostatnio dużo.

Badania na zwierzętach dowiodły, iż mikroplastik przechodzi przez barierę krew – mózg, prowadząc do stanów zapalnych i neurotoksyczności, zwiększając ryzyko pojawienia się chorób neurodegeneracyjnych, w tym choćby choroby Parkinsona.

Czy zmiany naczyniowe w mózgu po przechorowaniu Covid mogą się za jakiś czas same cofnąć?


Tak, ale osoby o przejściu infekcji Covid muszą bardziej o siebie dbać – chodzi o tak podstawowe rzeczy, jak dieta, aktywność fizyczna i sen. I o zwrócenie uwagi na ewentualne choroby współistniejące, takie jak hipercholesterolemia, nadciśnienie, cukrzyca i otyłość. jeżeli je mamy, to bardzo ważne, by były leczone. To pierwszy krok.

Jeśli to za mało, kolejnym krokiem może być wprowadzenie leków, które poprawią krążenie mózgowe, a także samopoczucie i zatrzymają neurodegenerację. W long Covid sprawdza się podanie niskich dawek naltreksonu. Pacjenci nie muszą ich przyjmować do końca życia, jedynie przez jakiś czas.

A co, jeżeli to coś poważniejszego? Jak ktoś ma problem z pamięcią, w pierwszej chwili może bać się, iż to Alzheimer.

Chorobę Alzheimera i osób młodych osób diagnozujemy dość podobnie, jak u starszych.

W pierwszej kolejności wykluczamy odwracalne przyczyny otępienia, takie, jak niedobór witaminy B12, niedoczynność tarczycy, niedobór sodu.

Poza tym wykluczamy inne choroby, takie jak cukrzyca, HIV, kiła.

Niedobór witaminy B12 może dać aż tak silne objawy, iż można się bać, iż mamy Alzheimera?


Coraz więcej osób niedobory witamin i mikroelementów związane nie tylko ze stosowaniem diet eliminacyjnych, ale także z nadużywaniem alkoholu, który powoduje zaburzenia wchłaniania. Poza tym alkohol ma w ogóle destrukcyjny wpływ na mózg i układ nerwowy. O tym chyba każdy wie, ale wiele osób zapomina o tym, iż również inne używki mają negatywny wpływ na mózg. Jest coraz więcej nowych narkotyków i dopalaczy.

Żyjemy i pracujemy coraz intensywniej, wielu osobom nie wystarcza już kawa i energetyki.

Wiele osób łączy też alkohol ze stymulantami. Te ostatnie coraz częściej, w dużych dawkach przyjmują osoby, które nie mają ADHD. Robią to po to, by zwiększyć swoją produktywność. Mam coraz więcej osób wysokofunkcjonujących pacjentów uzależnionych od alkoholu i stymulantów.

A jeżeli mamy problemy z pamięcią, ale wykluczymy niedobory witam, narkotyki, nadużywanie alkoholu i stymulantów, to co dalej?

Wykonujemy badania obrazowe, najlepiej MRI (rezonans magnetyczny) – dziś są już Polsce dostępne aparaty otwarte, które są idealne na przykład dla osób z klaustrofobią.

W warunkach szpitalnych możemy jeszcze badanie płynu mózgowo rdzeniowego na obecność beta amyloidu.



A co do badań genetycznych, możemy jednak zbadać geny PSEN1, PSEN2, APP, choć ta postać choroby Alzheimera dotyczy tylko od jednego do pięciu procent pacjentów.

W młodym wieku nikt się raczej nie spodziewa Alzheimera.

Dlatego postać młodzieńcza choroby Alzheimera bywa błędnie diagnozowana jako depresja, albo jako zaburzenia lękowe. Dlatego koniecznie trzeba to wykluczyć. Wykonujemy w tym celu u pacjentów także testy neuropsychologiczne, takie jak MMSE (Mini-Mental State Examination), MOCA (Montreal Cognitive Assessment).

O chorobie Alzheimera i Parkinsona mówi się, iż to równia pochyła, i iż i tak kilka można z nimi zrobić, więc ludzie nie spieszą się po diagnozę.

W neurologii i psychiatrii oprócz leków mamy do dyspozycji coraz więcej w nieinwazyjnych metod niefarmakologicznych, na przykład przezczaszkowej, impulsowej stymulacji mózgu. Sprawdzają się i choćby pomagają pacjentom funkcjonować dłużej na bardzo wysokim poziomie, nawet, gdy doszło już do powaneurodegeneracji.

W internecie wiele osób obwinia o częstsze problemy neurologiczne i udary szczepienia na Covid.

Dziś trudno określić, czy coś jest u danego pacjenta wynikiem przejścia infekcji Covid, czy niepożądaną konsekwencją szczepień, bo zwykle jedno i drugie było w zbliżonych czasie. Część moich pacjentów też zwróciło uwagę na korelację szczepień ze swoimi problemami neurologicznymi.

Wiemy na pewno, iż jest kilka przyczyn, a nie tylko jedna, coraz częstszego występowania problemów neurologicznych u coraz młodszych osób.

Wpływ na dużo większą wykrywalność chorób neurodegeneracyjne u młodych osób może mieć też większa świadomość pacjentów – podobnie, jak do psychiatry zgłaszają się dziś dużo szybciej z depresją, ale i z zaburzeniami nastroju, do neurologów też szybciej przychodzą, gdy mają problemy z pamięcią, albo gdy podejrzewają, iż mogą być w spektrum autyzmu.

Także diagnostyka, w tym obrazowa, jest dziś dużo nowocześniejsza i dokładniejsza – wychwytuje wszelkie nieprawidłowości dużo wcześniej, niż przed laty.

To dobrze, bo wcześniej wykryta choroba jest wcześniej leczona i efekty leczenia są oczywiście lepsze.

Idź do oryginalnego materiału