Gryfów Śląski. Żyją w strachu

lwowecki.info 5 godzin temu

„Rzucane w okna ziemniaki i jajka. Petardy na podwórku. Dron podlatujący pod same okna”. – wspominają dziennikarze TVP Reporterzy, którzy zajęli się sprawą Gryfowian.

Spokój w tej części miasta, od dawna jest tylko pozorny. Z zewnątrz wszystko wygląda zwyczajnie: dom, niewielkie podwórko, ogrodzenie, za którym toczy się codzienne życie. Jednak za tym obrazem kryje się narastające od lat poczucie zagrożenia, które – jak twierdzą mieszkańcy – stało się elementem ich normalności. Państwo Bożena i Bogusław przyznają, iż od dawna żyją w strachu, a sytuacja, która miała zostać wyjaśniona i uspokojona, zamiast tego uległa eskalacji.

Sprawą żyjących w strachu mieszkańców Gryfowa Śląskiego zajęli się dziennikarze TVP Reporterzy. „Rzucane w okna ziemniaki i jajka. Petardy na podwórku. Dron podlatujący pod same okna.” – wspominają w zapowiedzi materiału, który ukarze się dziś na antenie telewizyjnej.

To nie są pojedyncze incydenty, ale – jak relacjonuje rodzina – powtarzający się ciąg zdarzeń, który trudno uznać za przypadkowy. Z pozoru drobne akty, rozpatrywane osobno, mogą sprawiać wrażenie uciążliwych, ale niegroźnych. W zestawieniu tworzą jednak obraz systematycznego nękania, które uderza nie tylko w poczucie bezpieczeństwa, ale także w prywatność i spokój domowników.

„Państwo Bożena i Bogusław z Gryfowa Śląskiego od lat – jak mówią – są nękani przez sąsiada. Gdy zaczęli dokumentować wszystko kamerami, sytuacja zamiast się uspokoić, jeszcze się zaostrzyła.” – wskazują w zapowiedzi dziennikarze TVP.

Decyzja o zamontowaniu kamer miała być formą obrony i sposobem na zebranie dowodów. W praktyce, według relacji mieszkańców, przyniosła odwrotny skutek. Zamiast zahamowania działań, doszło do ich nasilenia, a sam fakt rejestrowania zdarzeń stał się kolejnym punktem zapalnym w konflikcie sąsiedzkim, który dawno przestał mieć charakter zwykłego sporu.

„Rodzina twierdzi, iż ich zgłoszenia przez długi czas były bagatelizowane. Policja potwierdza dwie interwencje i jedno zawiadomienie, kwalifikując sprawę jako wykroczenie. Tymczasem – zdaniem ekspertów – całokształt tych zachowań może nosić znamiona stalkingu.” – czytamy w zapowiedzi materiału.

Dziś wokół domu stoją prowizoryczne zabezpieczenia. Mają chronić nie tyle mienie, co psychiczny komfort domowników.

W zapowiedzi nie uwzględniono stanowiska drugiej strony. prawdopodobnie więcej dowiemy się z całego reportażu, który zostanie wyemitowany dziś o 15:15 w TVP 1.

Idź do oryginalnego materiału