Dwa jubileusze, jedna historia. 75 lat wspólnoty osób niewidomych w Elblągu

razemztoba.pl 10 godzin temu

Siedemdziesiąt pięć lat historii, pięćdziesiąt pięć lat działalności Koła Polskiego Związku Niewidomych i niezliczone historie ludzi, których połączyła potrzeba wzajemnego wsparcia. We wtorek (27 października) w Kawiarni u Aktorów w Elblągu odbyła się wyjątkowa uroczystość, podczas której świętowano 75-lecie zrzeszenia osób niewidomych w Elblągu oraz 55-lecie powstania miejscowego Koła Polskiego Związku Niewidomych. Był czas na wspomnienia, podziękowania, wyróżnienia i wspólne świętowanie. Przede wszystkim jednak było to spotkanie ludzi, którzy od lat udowadniają, iż niepełnosprawność wzroku nie musi oznaczać rezygnacji z aktywnego życia.

Jubileusze mają to do siebie, iż skłaniają do spojrzenia w przeszłość. Do wspominania ludzi, którzy tworzyli organizację, podejmowali pierwsze inicjatywy, pokonywali trudności i przecierali szlaki kolejnym pokoleniom. Nie inaczej było podczas wtorkowej uroczystości elbląskiego Koła Polskiego Związku Niewidomych.

W Kawiarni u Aktorów spotkali się członkowie organizacji, jej przyjaciele oraz osoby od lat wspierające działalność środowiska osób z niepełnosprawnością wzroku. Nie zabrakło wspomnień, wzruszeń, serdecznych rozmów i podziękowań za wieloletnią pracę społeczną. Ważnym punktem uroczystości było również wręczenie okolicznościowych wyróżnień i nagród osobom zasłużonym dla elbląskiego Koła PZN oraz jego przyjaciołom.

Choć okazja była wyjątkowa, w wypowiedziach uczestników wielokrotnie powracała jedna myśl. Największą wartością tej organizacji nie są kolejne jubileusze, zrealizowane projekty czy liczba zorganizowanych wydarzeń, ale ludzie, którzy chcą być razem.

Odłożyć pilota i wyjść z domu

Od 2011 roku elbląskim Kołem Polskiego Związku Niewidomych kieruje Janina Maksymowicz, która pełni również funkcję prezesa Elbląskiego Klubu Sportowego Niewidomych. Z samym związkiem jest związana znacznie dłużej, bo od 1996 roku. Swoją działalność rozpoczynała w Pasłęku, później angażowała się w pracę elbląskiego zarządu, aż w końcu objęła funkcję prezesa.

Jak przyznaje, przez te wszystkie lata zmieniło się wiele, ale jedno pozostaje niezmienne. Potrzeba spotkania z drugim człowiekiem.

– Nasza działalność opiera się przede wszystkim na dobrych emocjach i wspaniałych ludziach, którzy chętnie angażują się we wszystkie podejmowane inicjatywy. Nasi członkowie bardzo aktywnie w nich uczestniczą. Najlepszym tego dowodem jest chociażby dzisiejsza uroczystość, na którą tak licznie przybyli, mimo trudności związanych z niepełnosprawnością – zaznacza prezes elbląskiego Koła.

Siedemdziesiąt pięć lat zmian

Dwa jubileusze były także okazją do refleksji nad tym, jak na przestrzeni dziesięcioleci zmieniała się sytuacja osób niewidomych i słabowidzących. Janina Maksymowicz, która od trzech dekad działa w strukturach Polskiego Związku Niewidomych, zauważa, iż największa zmiana dokonała się w społecznej świadomości. Jak sama mówi, jeszcze kilkadziesiąt lat temu niepełnosprawność kojarzono przede wszystkim z osobami poruszającymi się na wózkach. O potrzebach osób niewidomych, niesłyszących czy zmagających się z problemami zdrowia psychicznego mówiło się zdecydowanie mniej.

– Nie oznacza to, iż tych ludzi nie było. Po prostu często pozostawali niewidoczni dla społeczeństwa. Dzisiaj jest inaczej. Zaczęto nas dostrzegać, zauważać nasze potrzeby i rozumieć, iż mamy takie samo prawo do aktywnego życia jak wszyscy inni – mówi Janina Maksymowicz.

Przez lata poprawił się dostęp do rehabilitacji, pojawiły się nowe programy wsparcia, a rozwój technologii otworzył przed osobami z niepełnosprawnością wzroku możliwości, które jeszcze niedawno wydawały się nieosiągalne.

Smartfony, komputery wyposażone w specjalistyczne oprogramowanie czy urządzenia ułatwiające codzienne funkcjonowanie pozwalają na większą samodzielność. Równie ważna jest jednak nauka korzystania z tych rozwiązań, dlatego organizacje takie jak PZN prowadzą szkolenia i pomagają swoim członkom odnaleźć się w coraz bardziej cyfrowym świecie.

Nie oznacza to jednak, iż wszystkie problemy udało się rozwiązać. Prezes elbląskiego Koła jako jeden z przykładów wskazuje schody w tunelu na elbląskim dworcu kolejowym. O ich odpowiednie oznakowanie organizacja zabiega od lat. Problemem pozostają między innymi kwestie odpowiedzialności poszczególnych zarządców.

Młodych wciąż brakuje

Choć jubileusz był przede wszystkim okazją do świętowania, nie zabrakło także rozmów o przyszłości. A ta, jak przyznaje Janina Maksymowicz, niesie ze sobą niemałe wyzwania. Około 70 procent członków elbląskiego Koła stanowią osoby po 65. roku życia. Dla wielu z nich regularne spotkania są niezwykle ważne, ponieważ pomagają przeciwdziałać samotności i wykluczeniu społecznemu. Znacznie trudniej jest natomiast zachęcić do działalności młodsze pokolenia.

– Młodzi ludzie mają pracę, rodziny, codzienne obowiązki i często zwyczajnie brakuje im czasu w działalność społeczną. Pewnym rozwiązaniem jest nasz klub sportowy, za pomocą którego młodsze osoby przez cały czas utrzymują kontakt z naszym środowiskiem – wyjaśnia prezes.

Największy niepokój budzi jednak niemal całkowity brak dzieci do 16. roku życia wśród członków organizacji. Jeszcze przed laty Koło organizowało dla najmłodszych liczne wydarzenia, w tym pikniki pod żaglami. Dziś dotarcie do dzieci z niepełnosprawnością wzroku jest znacznie trudniejsze.

Zdaniem Janiny Maksymowicz jedną z przyczyn są obawy rodziców przed stygmatyzacją dziecka, hejtem czy odrzuceniem przez rówieśników. Swoją rolę odgrywają również zmieniające się sposoby spędzania wolnego czasu i coraz większa obecność młodych ludzi w świecie wirtualnym.

To wyzwanie, przed którym stoi nie tylko elbląskie Koło, ale również wiele innych organizacji społecznych. Bo aby mogły one świętować kolejne jubileusze, potrzebni są ludzie gotowi przejąć odpowiedzialność za ich dalszy rozwój.

Pomaganie wymaga wytrwałości

O roli organizacji i wyzwaniach, z jakimi mierzą się dziś środowiska osób z niepełnosprawnościami, mówiła również Alicja Bielecka-Rowińska, prezes Zarządu Polskiego Związku Niewidomych Okręgu Warmińsko-Mazurskiego. Jak przypomniała, zaledwie dwa tygodnie wcześniej swój jubileusz 70-lecia obchodził również warmińsko-mazurski okręg PZN.

– To piękne jubileusze, za którymi stoją przede wszystkim ludzie, ich zaangażowanie i wzajemne wsparcie. Myślę, iż właśnie w tym tkwi tajemnica tak długiego funkcjonowania naszej organizacji. Wspieramy się nawzajem, rozumiemy swoje potrzeby i problemy – podkreślała.

Zwróciła uwagę, iż działalność Polskiego Związku Niewidomych w dużej mierze opiera się na pracy społecznej i wolontariacie. Członkowie organizacji nie tylko sami mierzą się z różnymi ograniczeniami, ale również angażują się w pomoc innym.

Ważnym obszarem działalności pozostaje rehabilitacja społeczna i zawodowa, a także organizowanie zajęć i warsztatów. Okręg realizuje między innymi projekty finansowane ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Organizowane są warsztaty florystyczne, szkolenia z obsługi nowych technologii oraz spotkania integracyjne.

Jak jednak przyznała Alicja Bielecka-Rowińska, prowadzenie organizacji społecznej wymaga dziś coraz większego wysiłku.

– Nie jest to w tej chwili łatwy czas dla organizacji pozarządowych. Każdego dnia trzeba zabiegać o środki, szukać wolontariuszy i podejmować kolejne działania, aby skutecznie pomagać ludziom – mówiła.

Stąd też składając jubileuszowe życzenia, życzyła elbląskiemu zarządowi przede wszystkim zdrowia, determinacji i siły do dalszej pracy.

– Działalność społeczna to często codzienna walka o drugiego człowieka, ale też ogromna satysfakcja, kiedy udaje się komuś realnie pomóc – podsumowała.

Szacunek za aktywność i wzajemne wsparcie

Słowa uznania pod adresem członków elbląskiego Koła skierowała również Teresa Urban, pełnomocnik Prezydenta Elbląga ds. seniorów, podkreślając tym samym, iż działalność organizacji zasługuje na szczególny szacunek nie tylko ze względu na jej wieloletnią historię, ale przede wszystkim ze względu na codzienne zaangażowanie jej członków.

– To ludzie niezwykle aktywni, którzy chętnie uczestniczą w wycieczkach, spotkaniach i różnego rodzaju inicjatywach. Co jednak najważniejsze, potrafią być dla siebie nawzajem wsparciem. Pomagają sobie w codziennym życiu, często bezinteresownie, w ramach wolontariatu – zaznaczyła.

Jak dodała, właśnie ta wzajemna życzliwość i gotowość do pomagania innym stanowią fundament organizacji, która od dziesięcioleci skutecznie integruje środowisko osób z niepełnosprawnością wzroku.

– Aby przez 55 lat skutecznie funkcjonować, trzeba przede wszystkim chcieć działać. Bo jeżeli są chęci, zaangażowanie i ludzie, którym zależy na innych, można naprawdę wiele osiągnąć – mówiła Teresa Urban.

Najważniejsze, żeby nikt nie był sam

Siedemdziesiąt pięć lat zrzeszenia osób niewidomych w Elblągu i pięćdziesiąt pięć lat działalności miejscowego Koła PZN to historia obejmująca kilka pokoleń. Zmieniały się realia społeczne, możliwości rehabilitacji, technologie, a także potrzeby samych członków organizacji.

Nie zmieniła się jednak najważniejsza idea: być blisko człowieka, który potrzebuje wsparcia, rozmowy, pomocy lub po prostu czyjejś obecności.

Janina Maksymowicz nie ukrywa, iż chciałaby, aby w przyszłości do działalności Koła włączało się więcej młodych ludzi, którzy z czasem przejmą odpowiedzialność za organizację i będą kontynuować dorobek swoich poprzedników.

– Chciałabym, żeby nasze koło przez cały czas było miejscem, do którego każdy może przyjść, poczuć się potrzebny i znaleźć życzliwych ludzi – mówi.

Uroczystość miała także swoją artystyczną odsłonę. Przed zgromadzonymi wystąpił zespół Ale Babki, działający przy Uniwersytecie Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych w Elblągu, oraz zespół Uśmiech, funkcjonujący przy elbląskim Kole Polskiego Związku Niewidomych.

Zapraszamy do obejrzenia materiału video z dzisiejszego podwójnego Jubileuszu w PZN

Idź do oryginalnego materiału