Od kilku lat Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego organizuje międzynarodowe sympozja zatytułowane "Lectio Magistralis Internationalis". Jego ideą jest zgromadzenie wybitnych naukowców z różnych Uniwersytetów na świecie i dyskusja na różne tematy pokazująca jak różne mogą być ich ujęcica. Dotychczas większość edycji odbywała się on-line. o ile tylko pozwalał mi czas, brałam w nich udział w czasie rzeczywistym, o ile nie, to po prostu odsłuchiwałam sobie całości (tudzież w częściach) w dogodnej dla mnie porze.
Tym razem miała to być 25 już edycja sympozjum, toteż zaplanowano, iż z tej okazji odbędzie się ono w formie hybrydowej - część osób spotka się stacjonarnie w Katowicach, a część będzie w nim brało udział zdalnie za pośrednictwem platformy zoom. A skoro sympozjum było stacjonarne, to oczywiste było, iż będą potrzebowali ludzi do pomocy organizacji. Tutaj inicjatywą wykazała się Wisia, moja znajoma studiująca teologię, która pewnego razu napisała do mnie z pytaniem, czy nie chciałabym pomóc. Czemu nie? Wystarczyło tylko trochę pokombinować z godzinami w szkole i można było wyrwać się na dwa dni do ciut innego świata. Przez to pierwszego dnia trafiłam w dobrze znane mi mury Wydziału Teologicznego, a drugiego - do przepięknej Willi Goldsteinów.
Tematem 25 edycji sympozjum były relacje. Relacje rozumiane w różny sposób, co znalazło odzwierciedlenie w wygłaszanych 10-minutowych referatach. Wśród nich można było usłyszeć takie, które dotyczą relacji w rodzinie, w kościele, wśród rówieśników i na przestrzeni uczeń - nauczyciel. Jednak mnie, jako miłośnika matematyki, najbardziej zainteresował wątek dotyczący relacji od strony matematycznej. Referaty były co prawda w trzech językach (polskim, angielskim oraz włoskim), organizatorzy zapewnili symultatyczne tłumaczenia dostępne na zoomie. Chociaż zostałam przydzielona do recepcji, to jednak znalazłam czas, aby na chwilę iść na salę, na której trwało spotkanie.

We wtorek z kolei miała promocja książki zawierająca zaprezentowane i niezaprezentowane wystąpienia. Przy okazji część autorów wypowiedziała się na temat jej treści.
Ogólnie muszę jakoś namierzyć e-book, bo książka właśnie w tym formacie została wydana. Głównie dlatego, iż nie na wszystkich wykładach byłam i nie wszystkie obcojęzyczne referaty zrozumiałam ze słuchu. Poza tym myślę, iż mogę znaleźć w niej wiele inspiracji i wykorzystać w codziennej pracy z uczniami i podopiecznymi. Wrażenia? Jak najbardziej pozytywne. Zwłaszcza, iż mogłam jeszcze raz spotkać się z moimi dobrymi znajomymi ze studiów. No i cieszę się, iż Wisia w ogóle o mnie pomyślała i zaproponowała mi tą współpracę. Dobrze jest mieć takich znajomych, naprawdę.




![Zobaczyć drugiego człowieka. Święto odwagi i partnerstwa [15.10.2026]](https://niepelnosprawnilublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/15_10_2026_Swieto-Bialej-Laski_1.jpg)



![Wspaniały dzień w Kozłówce! Nasza relacja z wycieczki bez barier [12.10.2026]](https://niepelnosprawnilublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/12_10_2026_Mozaika-w-Kozlowce_1.jpg)