Dlaczego pytanie o używki przed sedacją może nie wystarczyć?

dentonet.pl 9 godzin temu
Zdjęcie: Dlaczego pytanie o używki przed sedacją może nie wystarczyć?


Nie każda substancja, która może wpłynąć na przebieg sedacji lub znieczulenia, zostanie wymieniona przez pacjenta wśród przyjmowanych leków. Preparaty na sen, środki przeciwbólowe kupowane w Internecie, produkty konopne czy substancje reklamowane jako naturalne mogą zostać pominięte w wywiadzie, ponieważ pacjent nie uważa ich za leki ani używki. Tymczasem ich działanie, rzeczywisty skład oraz łączenie z innymi substancjami mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa planowanego leczenia.

Na problem zwrócili uwagę autorzy materiału opublikowanego w serwisie DentistryIQ. Jako przykłady wskazali tianeptynę, kratom oraz produkty zawierające psychoaktywne kannabinoidy, takie jak delta-8 i delta-10 THC. W Stanach Zjednoczonych część z nich jest sprzedawana w Internecie, sklepach z produktami konopnymi, a choćby na stacjach benzynowych. Pacjent może więc nie traktować ich jak preparatów, o których powinien powiedzieć lekarzowi.

Pytanie o leki może być zbyt wąskie

Standardowe pytanie: „Czy przyjmuje pan jakieś leki?” nie zawsze pozwala zebrać pełny wywiad. Pacjent może pominąć środki stosowane bez recepty, preparaty roślinne, produkty kupowane przez Internet, żelki lub produkty do waporyzacji zawierające kannabinoidy, a także substancje przyjmowane okazjonalnie na sen, ból, poprawę nastroju albo zwiększenie energii.

Znaczenie ma nie tylko nazwa preparatu, ale również dawka, częstość stosowania, moment przyjęcia ostatniej dawki oraz łączenie preparatu z alkoholem lub innymi substancjami. Dodatkowo skład produktów pochodzących z niepewnego źródła może różnić się od deklarowanego, dlatego pacjent nie zawsze jest w stanie precyzyjnie powiedzieć, co przyjął.

Problem staje się szczególnie istotny przed sedacją. Aktualne wytyczne Amerykańskiego Towarzystwa Stomatologicznego (ADA) wskazują, iż przed jej zastosowaniem należy przeanalizować wywiad medyczny pacjenta oraz stosowane przez niego leki. Zakres oceny przedzabiegowej zależy od planowanego poziomu sedacji i jest szerszy w przypadku sedacji umiarkowanej, głębokiej oraz znieczulenia ogólnego.

Ostrzeżeń z USA nie można przenosić wprost do Polski

Przypadek tianeptyny dobrze pokazuje, dlaczego potrzebny jest odpowiedni kontekst. W Stanach Zjednoczonych substancja ta nie została zatwierdzona przez FDA do stosowania medycznego, ale bywa nielegalnie sprzedawana jako suplement, środek nootropowy lub preparat poprawiający nastrój. FDA ostrzegała przed ciężkimi działaniami niepożądanymi, w tym drgawkami, utratą przytomności oraz spowolnieniem lub zatrzymaniem oddychania.

W Polsce natomiast tianeptyna jest zarejestrowanym lekiem przeciwdepresyjnym wydawanym na receptę. Nie należy więc określać jej jako „dopalacza” ani utożsamiać stosowania leku zgodnie z zaleceniami lekarza z używaniem niezatwierdzonych produktów dostępnych na rynku amerykańskim. przez cały czas jednak trzeba uwzględnić ją w wywiadzie. Charakterystyka zarejestrowanego w Polsce produktu leczniczego zawierającego tianeptynę wskazuje, iż do możliwych działań niepożądanych należą między innymi senność i suchość błony śluzowej jamy ustnej. Zwraca również uwagę na ryzyko nadużywania leku i rozwoju uzależnienia.

Przy przedawkowaniu opisywano stan splątania, drgawki i niewydolność oddechową, szczególnie po połączeniu z alkoholem. W charakterystyce produktu wskazano również, iż przed znieczuleniem ogólnym należy poinformować anestezjologa o stosowaniu tianeptyny.

Nie oznacza to, iż lekarz dentysta powinien samodzielnie zalecać pacjentowi odstawienie leku przed sedacją. Decyzję dotyczącą ewentualnej zmiany terapii należy uzgodnić z lekarzem prowadzącym lub anestezjologiem, z uwzględnieniem rodzaju planowanego postępowania i stanu pacjenta. Najpierw trzeba jednak wiedzieć, iż pacjent ten lek przyjmuje.

W wywiadzie mogą pojawić się również substancje kontrolowane

Kratom jest produktem otrzymywanym z rośliny Mitragyna speciosa. Jego składniki mogą działać na receptory opioidowe. FDA wskazuje, iż kratom może powodować między innymi uspokojenie i senność, nudności i wymioty, objawy odstawienne oraz depresję oddechową. Agencja ostrzega również przed drgawkami, uszkodzeniem wątroby i rozwojem zaburzenia związanego z używaniem substancji. Informacja o przyjmowaniu kratomu może więc mieć znaczenie dla oceny bezpieczeństwa planowanej sedacji. W Polsce roślina Mitragyna speciosa oraz mitragynina znajdują się w wykazie środków odurzających grupy I–N.

Polskie przepisy obejmują także część psychoaktywnych kannabinoidów. Od 28 lipca 2026 r. delta-8 THC i delta-10 THC są ujęte w wykazie substancji psychotropowych. Objęcie ich kontrolą prawną nie oznacza jednak, iż lekarz nie zetknie się z pacjentem, który je przyjął. Produkty mogą być opisywane jako „konopne”, a użytkownik nie zawsze rozróżnia CBD od substancji o działaniu psychoaktywnym.

Pytaj, ale nie oceniaj

Zamiast ograniczać rozmowę do pytania o narkotyki, warto zapytać również o preparaty przyjmowane na sen, ból, stres, energię lub poprawę nastroju, produkty konopne, suplementy oraz środki kupowane przez Internet. Ważne jest także ustalenie, kiedy pacjent przyjął je po raz ostatni i czy łączy je z alkoholem, lekami uspokajającymi albo przeciwbólowymi.

Znaczenie ma także ton rozmowy. Pacjent, który obawia się oceny lub konsekwencji prawnych, może pominąć kluczową informację. Wyjaśnienie, iż pytania służą bezpiecznemu doborowi leków i sposobu postępowania, zwiększa szansę na uzyskanie szczerej odpowiedzi.

Pełny wywiad nie polega więc jedynie na odczytaniu listy leków z ankiety. Wymaga sprawdzenia, co pacjent naprawdę rozumie przez lek, suplement i używkę. Przed sedacją ta różnica może mieć bezpośrednie znaczenie dla decyzji, czy i na jakich warunkach można bezpiecznie przeprowadzić planowane leczenie.

Źródła: https://www.dentistryiq.com/

Wytyczne ADA dotyczące sedacji i znieczulenia ogólnego, komunikaty FDA, polska charakterystyka produktu leczniczego zawierającego tianeptynę oraz obowiązujące wykazy substancji kontrolowanych.

Na pacjenta warto spojrzeć jako na całokształt, nie tylko na jego zęby. Istotna jest kooperacja z lekarzami ogólnymi. Nie wszyscy lekarze mają świadomość, jak istotny wpływ mają choroby ogólne na zęby, a także odwrotnie – jak istotny wpływ mają zęby na choroby ogólne. Często nie widzimy tego, by kierowali pacjentów do stomatologa w ramach leczenia – mówi o wyzwaniach w opiece stomatologicznej nad pacjentami obciążonymi chorobami ogólnoustrojowymi dr n. med. Anna Sokołowska, adiunkt w Zakładzie Chorób Błony Śluzowej Jamy Ustnej i Przyzębia Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Idź do oryginalnego materiału