Bruksizm może zwrócić uwagę na bezdech senny – rola dentysty

dentonet.pl 6 dni temu

Pacjent zgłasza się do dentysty z powodu starcia zębów, bruksizmu lub porannego napięcia mięśni żucia. Jednak podczas badania lekarz widzi także inne sygnały: język z charakterystycznymi odciskami zębów, określone cechy anatomiczne jamy ustnej czy informacje o chrapaniu i senności w ciągu dnia. Czy powinno to skłonić dentystę do pytania o jakość snu i ryzyko obturacyjnego bezdechu sennego (OSA)?

Coraz częściej zwraca się uwagę na możliwość wykorzystania wizyty stomatologicznej do rozpoznawania pacjentów, u których mogą występować zaburzenia oddychania podczas snu. Nie oznacza to jednak, iż dentysta rozpoznaje bezdech. Jego rolą może być wychwycenie niepokojących sygnałów, ocena ryzyka i skierowanie pacjenta do odpowiedniego specjalisty.

Na co dentysta powinien zwrócić uwagę?

Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne (ADA) podaje, iż w trakcie wywiadu i badania stomatologicznego lekarz może zwracać uwagę na cechy związane z ryzykiem OSA. Należą do nich między innymi duży język lub powiększone migdałki, cofnięcie żuchwy, wysokie podniebienie, zwiększony obwód szyi, chrapanie, przerwy w oddychaniu obserwowane przez partnera oraz nocne epizody duszności lub łapania powietrza.

W gabinecie można również zauważyć konsekwencje, które nie są swoiste dla bezdechu, ale mogą skłonić do poszerzenia wywiadu. Są to między innymi bruksizm, nadmierne starcie zębów czy język o krawędziach ze śladami zębów (ang. scalloped tongue). Na takie obserwacje zwrócono uwagę w najnowszym materiale serwisu RDHmag.com, poświęconym włączaniu oceny dróg oddechowych do wizyty higienizacyjnej.

Nie należy jednak traktować żadnej z tych cech jako samodzielnego testu diagnostycznego. Ich znaczenie polega przede wszystkim na tym, iż mogą skłonić lekarza czy higienistkę do zadania pacjentowi kilku dodatkowych pytań.

Bruksizm i bezdech: związek jest możliwy, ale niejednoznaczny

Relacja między bruksizmem nocnym a OSA od lat jest przedmiotem badań. Część prac wskazuje na współwystępowanie obu zaburzeń i możliwy związek epizodów bruksizmu z wybudzeniami związanymi z zaburzeniami oddychania. Jednocześnie wcześniejsze przeglądy systematyczne podkreślały, iż dane nie pozwalają ustalić jednoznacznego związku przyczynowego.

Co istotne, metaanaliza opublikowana w 2024 r. objęła 14 badań i nie wykazała statystycznie istotnej różnicy w częstości występowania bruksizmu sennego między osobami z OSA a grupą kontrolną. Autorzy zaznaczyli przy tym, iż jakość głównych badań była niska, a zależność między zaburzeniami może być bardziej złożona. Dlatego osoba ze starciem zębów czy bruksizmem nie powinna być automatycznie uznawana za pacjenta z podejrzeniem bezdechu. Warto natomiast zwrócić uwagę na współistniejące objawy i czynniki ryzyka.

Kilka pytań, które warto zadać pacjentowi

Jeżeli obraz kliniczny budzi wątpliwości, lekarz może spytać między innymi o głośne chrapanie, obserwowane przerwy w oddychaniu, wybudzenia z uczuciem duszności oraz nadmierną senność lub zmęczenie w ciągu dnia. Znaczenie mają również niektóre choroby współistniejące i czynniki ryzyka OSA.

W ocenie ryzyka można wykorzystać walidowane kwestionariusze przesiewowe. ADA wymienia między innymi kwestionariusz STOP-Bang, a materiał RDH zwraca również uwagę na skalę senności Epworth. Narzędzia te mają jednak charakter przesiewowy – pomagają ocenić ryzyko, ale nie zastępują diagnostyki OSA. Warto pamiętać, iż dodatni wynik badania przesiewowego nie oznacza jeszcze, iż pacjent ma obturacyjny bezdech senny.

Od podejrzenia do diagnostyki prowadzi lekarz

Rolą dentysty jest przede wszystkim rozpoznanie sytuacji, w której warto rozszerzyć wywiad i zaproponować pacjentowi konsultację medyczną. Dentysta może podejrzewać zwiększone ryzyko OSA, ale rozpoznanie wymaga oceny medycznej i potwierdzenia w badaniu snu, np. polisomnografii lub badaniu w kierunku bezdechu sennego wykonywanym w domu. Amerykańska Akademia Medycyny Snu (AASM) podkreśla, iż rozpoznanie OSA należy do kompetencji lekarza lub innego uprawnionego medycznego świadczeniodawcy, a domowe badanie bezdechu sennego powinno być zlecane na podstawie wywiadu i badania przeprowadzonego przez uprawnionego specjalistę.

Dla dentysty oznacza to prostą granicę: screening i identyfikowanie pacjentów z podwyższonym ryzykiem mogą być elementem opieki stomatologicznej, ale nie należy przedstawiać ich jako rozpoznawania bezdechu sennego.

Ma to znaczenie także wtedy, gdy pacjent trafia do gabinetu z problemem typowo stomatologicznym. Zamiast skupiać się wyłącznie na skutkach, takich jak starcie zębów, warto czasem spojrzeć szerzej na możliwe czynniki współistniejące.

Ważna rola dentysty, ale nie zastąpi on diagnostyki snu

Włączenie krótkiej oceny ryzyka do wywiadu nie oznacza konieczności prowadzenia w gabinecie diagnostyki bezdechu sennego. Chodzi raczej o wykorzystanie kontaktu z pacjentem do wychwycenia sygnałów, które mogłyby pozostać niezauważone w innych okolicznościach.

To istotne, ponieważ pacjent może zgłaszać się do dentysty z objawem dotyczącym jamy ustnej, podczas gdy problem wymagający dalszej diagnostyki znajduje się poza nią. W takim przypadku wartością badania stomatologicznego nie jest rozpoznanie OSA, ale zauważenie, iż obraz kliniczny może wymagać szerszej oceny medycznej.

Współpraca dentysty z lekarzem zajmującym się zaburzeniami snu może więc uzupełniać opiekę nad pacjentem. Jednocześnie granica między przesiewem a rozpoznaniem powinna pozostać jasna – zarówno ze względów klinicznych, jak i bezpieczeństwa pacjenta.

Źródło: https://www.rdhmag.com/

https://www.ada.org/

https://aasm.org/

https://www.sciencedirect.com/

Zdaniem wielu ekspertów, bruksizm może, a choćby powinien być już uznawany za dolegliwość cywilizacyjną XXI wieku. – Pacjenci cierpiący z powodu zgrzytania i zaciskania zębów oraz związanego z tym bólu w obrębie twarzoczaszki coraz częściej szukają pomocy w gabinetach stomatologicznych. Objawy bruksizmu są zauważalne choćby u 80% pacjentów – mówi dr hab. n. med. Aleksandra Nitecka-Buchta – prezes Polskiego Towarzystwa Dysfunkcji Narządu Żucia, specjalistka protetyki, implantolog, wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Idź do oryginalnego materiału