Wczesne rozpoznanie raka jamy ustnej i zmian potencjalnie złośliwych ma najważniejsze znaczenie dla rokowania pacjentów, jednak sposób przygotowania lekarzy dentystów do ich wykrywania przez cały czas pozostawia wiele do życzenia. Przegląd 39 badań opublikowany w „Frontiers in Oral Health” pokazuje, iż nie ma jednego modelu edukacji, który można uznać za optymalny. Jednocześnie wyraźnie widać znaczenie praktycznego szkolenia, pracy na przypadkach klinicznych i systematycznego doskonalenia zawodowego.
Wczesne wykrywanie raka płaskonabłonkowego jamy ustnej oraz zmian potencjalnie złośliwych jamy ustnej jest jednym z istotnych elementów ograniczania chorobowości i śmiertelności związanej z tymi nowotworami. Mimo postępów w diagnostyce problemem pozostają opóźnienia na różnych etapach – od decyzji pacjenta o zgłoszeniu się po pomoc, przez proces diagnostyczny, aż po skierowanie do odpowiedniego specjalisty.
Rak jamy ustnej – wiedza potrzebna w codziennej praktyce
Wyzwania związane z edukacją lekarzy dentystów w kierunku nowotworów jamy ustnej przeanalizowali badacze z The University of Western Australia. W swoim przeglądzie 39 badań naukowych poświęconych temu zagadnieniu – opublikowanym w artykule „How oral cancer is taught: a scoping review” na łamach „Frontiers in Oral Health” – zwrócili uwagę, iż kompetencje w zakresie rozpoznawania podejrzanych zmian błony śluzowej oraz odpowiedniego kierowania pacjentów do dalszej diagnostyki są przez cały czas niewystarczające.
W jednym z przywołanych badań przeprowadzonych w Australii, ogólna trafność rozpoznawania zmian błony śluzowej przez lekarzy dentystów i studentów wyniosła 65,9%. Z kolei w badaniu brazylijskim 64,6% dentystów i 51,4% studentów stomatologii deklarowało, iż nie czuje się przygotowanych do rozpoznawania raka jamy ustnej.
Problem nie dotyczy jednak wyłącznie wiedzy teoretycznej. W części analiz zwracano uwagę na niewystarczające przygotowanie do badania głowy i szyi, palpacji węzłów chłonnych czy oceny wszystkich istotnych obszarów jamy ustnej. Autorzy podkreślili więc potrzebę wzmacniania kompetencji, które lekarz może bezpośrednio wykorzystać podczas rutynowego badania stomatologicznego.
Wykład to za mało. Liczy się praktyka i praca z przypadkiem
Z analizy wynika, iż najczęściej wykorzystywaną metodą edukacyjną przyszłych lekarzy dentystów w zakresie diagnostyki raka jamy ustnej były wykłady i seminaria – pojawiły się w 25 analizach. Badanie kliniczne i szkolenie praktyczne dotyczące głowy i szyi zastosowano w 18 pracach, natomiast 16 badań obejmowało prezentacje przypadków klinicznych lub nauczanie problemowe.
Sama obecność wykładu w programie edukacyjnym nie oznacza jednak, iż jest to wystarczające przygotowanie do praktyki klinicznej. Analizowane badania wskazywały na korzyści wynikające z łączenia wiedzy teoretycznej z ćwiczeniami praktycznymi, pracą na przypadkach oraz informacją zwrotną. – Nie ma w tej chwili konsensusu co do najbardziej skutecznej metody nauczania – stwierdzili autorzy przeglądu.
W jednym z badań porównujących różne sposoby nauki studenci, którzy uczestniczyli zarówno w szkoleniu praktycznym, jak i korzystali z materiałów wideo, osiągali lepsze wyniki w zakresie wiedzy i techniki badania niż osoby uczące się wyłącznie dzięki materiałów wideo. Inne badania wskazywały na poprawę umiejętności diagnostycznych po zastosowaniu analizy przypadków oraz nauczania problemowego.
Istotne znaczenie może mieć również kontakt z rzeczywistymi procedurami. Analizowane prace wskazywały, iż studenci, którzy obserwowali biopsję lub odbywali praktyki w klinikach chirurgii szczękowo-twarzowej, częściej deklarowali gotowość do wykonania biopsji albo skierowania pacjenta ze zmianą jamy ustnej lub języka do adekwatnego specjalisty.
Ile czasu poświęca się na edukację dotyczącą raka jamy ustnej?
Jednym z najbardziej wyraźnych problemów wskazanych w przeglądzie jest ograniczony czas przeznaczany na edukację dotyczącą raka jamy ustnej. W 15 badań, które analizowały ten aspekt, czas kształcenia wynosił od 0 do 50 godzin, a mediana wyniosła zaledwie 2 godziny.
Co ważne, zakres przekazywanej wiedzy również był zróżnicowany. Najczęściej nauczano wczesnego wykrywania i diagnozowania raka jamy ustnej oraz klasyfikacji zmian. Takie czynniki ryzyka, jak palenie tytoniu, spożywanie alkoholu czy ekspozycja na promieniowanie UV, uwzględniono w 11 badaniach. Znacznie rzadziej elementem programu było kompleksowe badanie przesiewowe obejmujące badanie kliniczne oraz palpacyjne badanie węzłów chłonnych – taki zakres pojawił się tylko w ośmiu pracach.
Autorzy zwrócili uwagę, iż ograniczenia czasowe i konkurencja między różnymi elementami programu kształcenia należą do głównych barier w rozwijaniu edukacji onkologicznej. Problem ten może dotyczyć zarówno kształcenia przeddyplomowego, jak i ustawicznego. – Każda forma interwencji edukacyjnej dotyczącej raka jamy ustnej jest lepsza niż jej brak – wynika z przeglądu.
Dla praktykujących dentystów oznacza to także znaczenie ustawicznego doskonalenia zawodowego. W analizowanych badaniach uczestnictwo w szkoleniach dotyczących raka jamy ustnej wiązało się m.in. z większą deklarowaną pewnością w ocenie zmian oraz częstszym wykonywaniem badań błony śluzowej.
Technologia może pomóc, ale AI dopiero czeka na swoją rolę
Autorzy przeanalizowali również wykorzystanie nowych technologii w edukacji. Sześć badań dotyczyło szkoleń online lub materiałów wideo, dwa wykorzystywały środowisko symulacyjne lub wirtualny obiekt edukacyjny, a część programów łączyła naukę zdalną z dyskusją przypadków i praktycznymi zajęciami. Wyniki wskazywały na możliwość skutecznego zwiększania wiedzy i kompetencji dzięki takim rozwiązaniom.
Jednocześnie dowody dotyczące trwałości efektu kształcenia online są ograniczone. W jednym z badań zauważono, iż wyniki osiągane podczas nauki online nie utrzymywały się w dłuższej perspektywie na takim samym poziomie jak po edukacji prowadzonej bezpośrednio.
Co szczególnie interesujące z perspektywy obecnego rozwoju cyfrowej stomatologii, w żadnym z 39 badań objętych przeglądem nie analizowano wykorzystania sztucznej inteligencji w edukacji dotyczącej raka jamy ustnej. Autorzy wskazują więc AI jako jeden z obszarów wymagających dalszych badań. – Istnieje pilna potrzeba zwiększenia czasu poświęcanego edukacji dotyczącej raka jamy ustnej – podkreślili autorzy w podsumowaniu.
Wnioski przeglądu nie wskazują jednego uniwersalnego modelu kształcenia. Obrazują raczej potrzebę łączenia różnych metod: wiedzy teoretycznej, praktycznego badania pacjenta, pracy z przypadkami klinicznymi, informacji zwrotnej oraz regularnego doskonalenia zawodowego. Szczególne znaczenie przypisano szkoleniu praktycznemu z badania głowy i szyi oraz podejściu skoncentrowanemu na aktywnym udziale uczących się.
Dla lekarzy dentystów oznacza to, iż edukacja dotycząca raka jamy ustnej nie powinna kończyć się wraz z uzyskaniem dyplomu. Systematyczne odświeżanie wiedzy i doskonalenie umiejętności badania błony śluzowej, oceny zmian podejrzanych oraz adekwatnego kierowania pacjentów do dalszej diagnostyki może być istotnym elementem jakości codziennej opieki stomatologicznej.
Źródło: https://www.frontiersin.org
Z roku na rok na całym świecie, w tym w Polsce, przybywa pacjentów, u których diagnozuje się nowotwory jamy ustnej, także w stadiach zaawansowanych, kiedy trudniej o skuteczne leczenie. Ogromną rolę w profilaktyce tego typu chorób odgrywa personel stomatologiczny, w tym higienistki, które często jako pierwsze mogą wykryć występowanie u pacjenta czynników zwiększających ryzyko zachorowania. – Istnieje kilka czynników, które bardzo mocno zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów jamy ustnej. Są to spożywanie alkoholu, narażenie na działanie dymu tytoniowego oraz zakażenia wirusem HPV – mówi prof. dr hab. n. med. Paweł Koczkodaj, kierownik Pracowni Prewencji Pierwotnej i Polityki Zdrowotnej w Zakładzie Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie.





![Dieta a próchnica – co powinna wiedzieć higienistka? [webinar]](https://dentonet.pl/wp-content/uploads/2026/09/Philips_webinar_grafika.png)


