
Co łączy nowoczesnego SUV-a z deserem? Okazuje się, iż całkiem sporo.
Zamiast chwalić się kolejnymi wirtualnymi asystentami, Ford wziął na warsztat twardą fizykę. W nowym, w pełni elektrycznym modelu Explorer zastosowano innowacyjną centralną poduszkę powietrzną, której mechanizm pompowania zainspirowano rozwiązaniami znanymi z… dozowników do bitej śmietany. To brzmi jak żart konstruktorów, ale w praktyce rozwiązuje jeden z najtrudniejszych problemów w bezpieczeństwie biernym.

Zderzenia boczne, czyli pułapka bez strefy zgniotu
Statystyki wypadkowe są nieubłagane. Zderzenia boczne odpowiadają za około 25 procent wszystkich wypadków. Problem polega na tym, iż w przeciwieństwie do uderzenia czołowego, z boku auta nie mamy pod maską potężnej strefy zgniotu, która pochłaniałaby energię. Pomiędzy drzwiami a ciałem pasażera jest niewielka przestrzeń.
W efekcie to właśnie w takich sytuacjach na pasażerów przenoszona jest potężna energia kinetyczna, a najczęstszymi, zagrażającymi życiu obrażeniami są urazy głowy i klatki piersiowej. Co więcej, blisko połowa tych urazów dotyczy osób siedzących po przeciwnej stronie pojazdu w stosunku do miejsca uderzenia.

Koniec z pirotechniką. Czas na zimny gaz i realne korzyści
Tradycyjne poduszki powietrzne to w gruncie rzeczy kontrolowane ładunki wybuchowe. Używają zapalników pirotechnicznych, które błyskawicznie generują gaz, ale efektem ubocznym tej szybkiej reakcji chemicznej jest generowanie bardzo wysokiej temperatury. Ford postanowił współpracować z firmą produkującą pojemniki na gaz do kuchennych syfonów, by stworzyć system napełniania poduszek „zimnym gazem”.
W praktyce dla kierowcy i pasażera oznacza to łagodniejsze działanie poduszki i mierzalne zmniejszenie ryzyka wtórnych obrażeń oraz oparzeń. Producent naturalnie ubiera to w szaty bezinteresownej misji poprawy bezpieczeństwa. Prawda jest jednak nieco bardziej pragmatyczna – centralne poduszki (oddzielające kierowcę od pasażera) to dziś absolutny wymóg, by marzyć o maksymalnej, pięciogwiazdkowej ocenie w rygorystycznych testach Euro NCAP.
Jeśli jednak inspiracja bitą śmietaną ma realnie chronić ludzkie życie, trudno o lepszy dowód na to, iż w motoryzacji najważniejsze innowacje wciąż dzieją się tam, gdzie ich najmniej widać. Bita śmietana i bezpieczeństwo? jeżeli coś wydaje się głupie, ale działa, to nie jest głupie.
Autostrady bez trzymania kierownicy. Popularny SUV Forda wjeżdża do nas z systemem BlueCruise
Jeśli artykuł Bita śmietana w służbie bezpieczeństwa. Ford na nowo wymyśla poduszkę powietrzną w elektrycznym Explorerze nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.















