AZS nie ma wieku. Dlaczego wsparcie powinno rosnąć razem z pacjentem
Zdjęcie: (Fot. Materiały partnera)
Czasem można usłyszeć, iż z atopowego zapalenia skóry wyrasta się. Że to etap – trudny, ale przejściowy. I przez chwilę naprawdę chce się w to wierzyć. Problem w tym, iż dla części pacjentów to nieprawda. AZS nie kończy się wraz z dzieciństwem. Zmienia się tylko jego kontekst. Zamiast szkolnych pytań pojawia się napięcie w pracy. Zamiast dziecięcej bezsenności – zmęczenie, które trzeba ukryć pod makijażem albo uśmiechem. Skóra przez cały czas domaga się uwagi, tylko życie wokół robi się bardziej wymagające. I choć dorosłość daje więcej narzędzi, nie zawsze daje większą ulgę.















