Kiedy uruchomiliśmy nabór na testerów trzech najnowszych modeli PUMA: Velocity Nitro 4, Deviate Nitro 4 i Deviate Elite Nitro 4, liczyliśmy na duże zainteresowanie. Skala zgłoszeń przerosła jednak nasze oczekiwania. Do projektu aplikowało 2605 osób z całej Polski.
O wynikach naboru pisaliśmy już w maju pod tym linkiem, jednak dopiero dziś – po testach i obszernej analizie dzielimy się z wami dodatkowym podsumowaniem, a już w następnych dniach udostępnimy 3 oddzielne teksty- recenzjami każdego z modeli butów.
Sam formularz rekrutacyjny był czymś więcej niż tylko zapisem do testów. Zapytaliśmy kandydatów o ich doświadczenie biegowe, zwyczaje treningowe, podejście do wyjazdów na zawody, zakupy sprzętu oraz to, co decyduje o wyborze konkretnej imprezy. Dzięki temu jeszcze przed rozpoczęciem testów otrzymaliśmy bardzo interesujący obraz społeczności, która żyje bieganiem na co dzień. To właśnie spośród tych 2605 zgłoszeń wybraliśmy grupę testerów reprezentujących różne poziomy sportowe, doświadczenie i potrzeby. Zanim jednak przejdziemy do wyników testów butów PUMA, warto zatrzymać się na chwilę przy samych odpowiedziach.
Do testów zgłosili się doświadczeni biegacze

Już pierwszy wykres pokazuje, iż do projektu zgłosili się przede wszystkim świadomi biegacze. Aż 89% uczestników określiło swój poziom jako średnio zaawansowany lub zaawansowany, a kolejne 5% stanowili zawodnicy i półzawodowi, początkujący to niespełna 6% wszystkich zgłoszeń.
To ważna informacja, bo oznacza, iż większość kandydatów miała za sobą wiele miesięcy, a często również wiele lat regularnych treningów. To osoby, które potrafią porównać różne modele butów, zwracają uwagę na szczegóły i wiedzą, czego oczekują od sprzętu.
Startowanie to dla wielu naturalna część sezonu

Bieganie nie kończy się u naszych kandydatów na treningach. Ponad dwie trzecie zgłoszonych osób bierze udział w minimum czterech imprezach biegowych rocznie, a niemal co trzeci uczestnik deklaruje siedem lub więcej startów w sezonie. To pokazuje, iż zawody są dziś dla wielu biegaczy stałym elementem planu treningowego. Bieg coraz częściej jest pretekstem do podróży

To jeden z najciekawszych wyników całego badania. Aż 45% uczestników przyznaje, iż przynajmniej od czasu do czasu łączy start w zawodach z wyjazdem turystycznym, a 35% robi to niemal zawsze.
Jeszcze kilka lat temu wielu biegaczy przyjeżdżało rano, odbierało pakiet, startowało i wracało do domu. Dziś coraz częściej zawody stają się początkiem weekendowego wyjazdu. Bieg jest jednym z elementów całego doświadczenia – obok poznawania miasta, lokalnej kuchni czy wspólnego spędzania czasu z bliskimi. To cenna wskazówka dla organizatorów. Współczesny biegacz coraz częściej ocenia nie tylko trasę czy pakiet startowy, ale całe wydarzenie.
Na zawody najczęściej jedziemy z bliskimi

Choć bieganie jest sportem indywidualnym, wyjazdy na zawody bardzo często mają rodzinny charakter. Blisko 47% respondentów najczęściej podróżuje z partnerem lub rodziną. Kolejne 22% wyjeżdża ze znajomymi biegaczami, a podobny odsetek uzależnia to od konkretnego wyjazdu. Samotne podróże deklaruje mniej niż 10%uczestników.
To pokazuje, iż decyzja o starcie coraz częściej dotyczy kilku osób, a nie tylko jednego zawodnika. Organizatorzy, którzy potrafią stworzyć atrakcyjną ofertę również dla osób towarzyszących, mają dziś realną przewagę.
Weekend zamiast jednodniowego wyjazdu

Odpowiedzi dobrze pokazują zmianę sposobu podróżowania na zawody. Największa grupa respondentów (41%) wybiera wyjazdy z jednym noclegiem. Kolejne 33% zostaje na miejscu co najmniej dwie noce, traktując zawody jako część dłuższego wyjazdu. Jedynie 26% wraca do domu jeszcze tego samego dnia.
To kolejny sygnał, iż bieganie coraz mocniej wpływa na lokalną turystykę. Dla wielu uczestników zawody są dziś okazją do odkrywania nowych miejsc, a nie wyłącznie sportową rywalizacją.
Wyjazd na zawody to realny wydatek

Udział w biegu to znacznie więcej niż opłata startowa. Najliczniejsza grupa uczestników przeznacza na wyjazd 400–600 zł, ale niemal równie liczne są osoby wydające 200–400 zł oraz 600–800 zł. Co szczególnie ciekawe, aż 16% respondentów deklaruje budżet przekraczający 1000 zł na jeden wyjazd – bez uwzględnienia pakietu startowego.
To pokazuje, iż dla wielu osób bieganie jest pasją, w którą świadomie inwestują. Skoro rosną wydatki, rosną również oczekiwania wobec jakości organizacji imprezy.
Cena nie jest najważniejsza

Wbrew obiegowym opiniom cena pakietu startowego nie okazała się najważniejszym kryterium wyboru biegu. Najwięcej osób wskazało środkową wartość skali, a odpowiedzi skrajne należały do rzadkości. Oznacza to, iż uczestnicy są gotowi zapłacić więcej, jeżeli w zamian otrzymają dobrze przygotowaną imprezę, ciekawą trasę i wysoką jakość organizacji.
Aktywni biegacze regularnie inwestują w sprzęt

Do testów zgłosili się ludzie, którzy dobrze znają rynek. Aż 74% uczestników kupuje nowy sprzęt biegowy kilka razy w roku, a kolejne 20% przynajmniej raz w roku. Osób, które praktycznie nie inwestują w wyposażenie, było mniej niż 1%.
To oznacza, iż wybrane przez nas osoby porównują produkty wielu marek i potrafią ocenić nowe modele w szerszym kontekście.
Co jest dziś najważniejsze dla uczestników imprez?

Jedna odpowiedź zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych. Dla zdecydowanej większości kandydatów najważniejszym elementem wydarzenia jest trasa – jej przebieg, atest oraz malowniczość. Dopiero zdecydowanie dalej pojawiają się pakiet startowy, nagrody czy strefa expo.
To interesujący wniosek. Choć w mediach społecznościowych często najwięcej mówi się o koszulkach czy medalach, odpowiedzi pokazują, iż fundamentem udanego biegu przez cały czas pozostaje… sama możliwość dobrego biegania.
Dlaczego chcieli testować właśnie PUMĘ?
Oprócz pytań zamkniętych poprosiliśmy kandydatów o krótką odpowiedź na pytanie: „Dlaczego mamy wybrać właśnie Ciebie?” Choć odpowiedzi było ponad dwa i pół tysiąca, bardzo gwałtownie zaczęły pojawiać się wspólne motywy.
Najczęściej kandydaci deklarowali chęć przygotowania uczciwej i szczegółowej recenzji, a nie tylko otrzymania nowej pary butów. Wielu podkreślało, iż regularnie testuje sprzęt różnych marek i chce porównać go z modelami PUMA. Pojawiały się również deklaracje sprawdzenia butów w różnych warunkach – od spokojnych rozbiegań, przez treningi tempowe, aż po starty w zawodach.
Co ciekawe, bardzo wiele osób przyznawało, iż nigdy wcześniej nie biegało w butach PUMA. Właśnie dlatego chciały skonfrontować swoje dotychczasowe wyobrażenia z rzeczywistością. To utwierdziło nas w przekonaniu, iż warto oddać głos nie tylko redakcji, ale przede wszystkim biegaczom.
Od formularza do prawdziwych testów
Na podstawie ponad 2600 zgłoszeń wybraliśmy grupę testerów reprezentującą możliwie różne profile: od osób stawiających na komfort codziennych treningów, po ambitnych zawodników przygotowujących się do walki o rekordy życiowe. Przez kolejne tygodnie sprawdzali oni trzy najnowsze modele PUMA podczas codziennych rozbiegań, długich wybiegań, treningów tempowych i startów w zawodach.
W kolejnych dniach będziemy publikować recenzje poniższych modeli:
- Velocity Nitro 4,
- Deviate Nitro 4
- Deviate Elite Nitro 4









