
Fot. Radio DoxaZa nami 22. edycja Spływu Twardzieli – jednego z najbardziej ekstremalnych wydarzeń pływackich w regionie. Zwykle uczestnicy pokonują 12-kilometrowy dystans, jednak w tym roku, ze względu na zalegający lód, trasa została skrócona.
Zawody realizowane są na wyznaczonej, bezpiecznej trasie, mimo iż warunki pozostają ekstremalne. Na starcie stanęło siedmiu odważnych – ludzi gotowych sprawdzić granice własnej wytrzymałości.
– To już tradycja w naszej gminie. Aura troszeczkę sprawiła nam psikusa. Odra od miejscowości Cisek aż do Kędzierzyna-Koźla jest skuta lodem, dlatego musieliśmy pójść w górę rzeki, gdzie nurt jest szybszy. Nie chcieliśmy przerywać tej imprezy, dlatego twardziele wystartowali z Przewozy i płyną do miejscowości Roszowicki Las – mówi Rajmund Frischko, wójt gminy Cisek.
– Warunki ciężkie, ale mamy dużą obstawę. Jest OSP, WOPR, którzy dbają o bezpieczeństwo – mówi Tadeusz Fitko, prezes oddziału rejonowego WOPR w Kędzierzynie-Koźlu.
– Płynę po raz kilkunasty. Przepłynęliśmy też kiedyś Odrę od Ostrawy do jeziora Dąbie. Morsowanie jest moją pasją od 25 lat. Po prostu lubię to – mówi mieszkanka Kędzierzyna-Koźla.
– Dla mnie to jest drugi spływ. Poznałam znajomych ze Spływu Twardzieli i tak się zaczęło – mówi Beata Lazarowicz z Nędzy.
Spływ ma również wymiar charytatywny. Uczestnicy płyną na rzecz 9-letniej Oli z Bodzanowa, która walczy z lekooporną padaczką.
Rajmund Frischko, Tadeusz Fitko, mieszkanka Kędzierzyna-Koźla, Beata Lazarowicz:
Autor: MGP












