Chiński ultramaratończyk Huang Zhenglong, ustanowił nowy rekord Guinness World Records, pokonując dystans 100 km przez 100 dni z rzędu. Łącznie daje to 10 000 kilometrów – wynik, który trudno sobie choćby wyobrazić, choćby w kontekście całego roku treningowego!
Największym wyzwaniem nie był pojedynczy bieg, ale powtarzalność. Organizm nie miał czasu w pełną regenerację, a zmęczenie kumulowało się z każdym kolejnym dniem. W tego typu wyzwaniach najważniejsze znaczenie ma logistyka i kontrola wysiłku – odpowiednie żywienie, sen i plan dnia. choćby niewielki błąd może zadecydować o przerwaniu całego wyzwania, a oprócz zawodnika zaangażowany jest często cały sztab – od najbliższych po lekarzy.
Wyzwanie trwało od 6 grudnia zeszłego roku do 15 marca 2026 roku, a rekord został oficjalnie uznany przez Guinness World Records. Nie jest to jednak pierwsze tak ogromne osiągnięcie w biegach ultra chińskiego biegacza. Wcześniej z powodzeniem ukończył 365-dniowy wyścig przez Chiny i od razu zaczął myśleć o kolejnych wyzwaniach.
Mimo pojawiającej się krytyki i nieprzychylnych opinii dotyczących tego „nadludzkiego” wysiłku, ultra-maratończyk otrzymał mnóstwo wsparcia. Co ciekawe, podczas tych 100 dni ani razu nie biegł sam – towarzyszyli mu zarówno jego bliscy, jak i kibice.
Po swoim sukcesie Huang Zhenglong podkreślił, iż jego celem było pokazanie, do czego zdolny jest organizm człowieka, oraz inspirowanie innych do biegania. Wydaje się, iż najważniejszym wnioskiem dla wszystkich z nas jest to, iż jeżeli możliwe jest bieganie 100 kilometrów codziennie, to minimum 30 minut aktywności dziennie nie powinno stanowić dla nas trudności.
Źródło:
https://www.guinnessworldrecords.com/world-records/782939-most-consecutive-days-to-run-100-km-male









