Patrząc na barwny plafon, dekoracyjne sztukaterie i pieczołowicie odrestaurowane detale trudno uwierzyć, iż jeszcze w latach 90. mieszkańcy zabytkowego budynku przy ul. Piłsudskiego 7 musieli mijać na obdrapanej klatce schodowej narkomanów. - Gdybyśmy we właściwym czasie nie wzięli się za tę kamienicę, to byłaby już ruiną – mówi Małgorzata Chryc-Filary. Kolejnym krokiem będzie zaplanowana na ten rok renowacja przedsionka i klatki schodowej od strony ul. Mazurskiej.