Wzmacnianie farmaceutów w praktyce. Jak farmaceuci odebrali list NRA?

mgr.farm 5 godzin temu

Światowy Dzień Farmaceuty – nie tylko życzenia

Światowy Dzień Farmaceuty, obchodzony 25 września, to dobry moment na życzenia. Naczelna Izba Aptekarska poszła jednak o krok dalej. Przygotowała list otwarty, w którym oddała głos członkom Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Punktem wyjścia jest tegoroczne hasło Międzynarodowej Federacji Farmaceutycznej (FIP) „Empowering pharmacists for healthier futures”, czyli „Wzmacnianie farmaceutów dla zdrowszej przyszłości”. W materiałach dotyczących tegorocznej kampanii FIP podkreśla nie tylko znaczenie wiedzy i kompetencji farmaceutów, ale również potrzebę uznania ich roli oraz stworzenia odpowiednich warunków systemowych, które pozwolą te kompetencje wykorzystywać.

I właśnie słowo „wzmacnianie” wydaje się w tym przypadku kluczowe. Bo czym adekwatnie jest wzmacnianie farmaceutów? Poszerzaniem kompetencji? Ochroną niezależności zawodowej? Lepszymi warunkami wykonywania zawodu? A może również przełożeniem kolejnych zapowiedzi i planów na rozwiązania, które mają znaczenie w codziennej pracy farmaceuty? To pytanie jest szczególnie istotne w momencie, gdy tak wiele słyszymy o tym, iż farmaceuci w najbliższym czasie zyskają nowe kompetencje.

Co znalazło się w liście NRA?

W liście Prezydium NRA wskazuje jako przykłady działań i osiągnięć samorządu m.in.:

  • prace nad zmianami dotyczącymi reklamy aptek i ochrony wizerunku farmaceuty,
  • działania związane z ochroną niezależności zawodowej,
  • rozwój kompetencji farmaceutów,
  • ponad 2600 punktów szczepień w aptekach – według danych przywołanych w liście,
  • program stypendialny NIA,
  • współpracę z Agencją Badań Medycznych i projekty dotyczące farmacji klinicznej,
  • planowane regulacje dotyczące aptek szpitalnych,
  • rozwój szczepień, pilotażu w obszarze zdrowia reprodukcyjnego, przeglądów lekowych i badań diagnostycznych.

List jest więc przede wszystkim podsumowaniem działań samorządu oraz przedstawieniem kierunków, w których – zdaniem jego autorów – powinien rozwijać się zawód farmaceuty.

A jak to wygląda z perspektywy farmaceuty?

List jest przede wszystkim komunikatem samorządu. Ale Światowy Dzień Farmaceuty jest również dobrym momentem, aby zapytać, jak hasło o wzmacnianiu farmaceutów wygląda z perspektywy osób, które każdego dnia pracują z pacjentami – przy pierwszym stole, w aptece szpitalnej czy w innych miejscach wykonywania zawodu.

Czy te same kwestie znajdują się dziś na szczycie listy potrzeb farmaceutów? Czy nowe kompetencje idą w parze z warunkami pozwalającymi z nich korzystać? I czy farmaceuci widzą w działaniach samorządu odpowiedź na problemy, z którymi mierzą się na co dzień?

W mediach społecznościowych pojawiły się komentarze. Ich autorzy zwracali uwagę przede wszystkim na rozdźwięk między oficjalnym komunikatem samorządu a własnymi doświadczeniami zawodowymi.

– „Najbardziej brakuje mi realnego wdrożenia zapowiadanych zmian. Od lat słyszymy kolejne deklaracje, zapowiedzi i zapewnienia. W praktyce jednak trudno wskazać konkretne przykłady rozwiązań, które faktycznie działają” – napisał jeden z komentujących.

Inna osoba skomentowała, iż brak w liście jakiejkolwiek wzmianki o Indywidualnej Praktyce Zawodowej Farmaceutów, o które już tak długo walczą farmaceuci wręcz zdumiewa.

Pojawiły się również głosy krytykujące sposób komunikowania działań samorządu. Jeden z komentujących napisał:

– „Życzenia, które kompletnie do mnie nie trafiły, chwalenie się tym, co zostało zrobione, sukcesy nakierowane na samorząd a nie realne potrzeby farmaceutów pracujących w zawodzie.

– W przepisach jeden ogromny chaos, mnóstwo deklaracji bez realnego wsparcia farmaceutów, tak to widzę. – komentuje inna osoba.

Inny komentarz był jeszcze bardziej bezpośredni. Jego autor zwrócił uwagę na – jego zdaniem – rosnący rozdźwięk między komunikacją samorządu a sytuacją farmaceutów pracujących w aptekach. Jego zdaniem komunikacja NIA nie odzwierciedla oczekiwań farmaceutów, którzy mierzą się z coraz trudniejszymi warunkami pracy. W komentarzu pojawił się zarzut „propagandy sukcesu” oraz pytanie, czy środki i czas przeznaczane na obecność samorządu w mediach, na konferencjach i wydarzeniach nie powinny być w większym stopniu kierowane na analizę rzeczywistych potrzeb farmaceutów.

Między nowymi kompetencjami a warunkami pracy

Komentarze pokazują też problem szerszy niż sama ocena listu. Część wypowiadających się farmaceutów nie dostrzega w działaniach samorządu realnego wsparcia w problemach, z którymi mierzy się na co dzień. Pojawia się również pytanie o zaufanie do skuteczności mechanizmów zgłaszania nieprawidłowości.

W tym kontekście zachęta do informowania o przypadkach nacisku czy naruszania niezależności zawodowej może być odbierana nie jako konkretne narzędzie ochrony farmaceuty, ale jako kolejna deklaracja, której skuteczność budzi wątpliwości.

I właśnie tutaj pojawia się istotne pytanie: czy samo wskazanie problemu i zachęcenie do jego zgłaszania wystarczy, jeżeli farmaceuta nie ma pewności, co stanie się z jego zgłoszeniem i czy rzeczywiście otrzyma pomoc?

Niezależność farmaceuty – deklaracja czy realna ochrona?

Niezależność zawodowa jest jednym z ważnych elementów listu NIA. Samorząd zachęca farmaceutów do zgłaszania przypadków nacisku i zwraca uwagę na konieczność ochrony ich niezależności.

NIA publikowała również w tym roku materiały dotyczące m.in. nacisków sprzedażowych, rygoru NFZ oraz problemów interpretacyjnych związanych z przepisami. Kwestia niezależności znajduje się także w Kodeksie Etyki Farmaceuty, który wskazuje na konieczność zachowania swobody i niezależności w wykonywaniu zawodu.

Pozostaje jednak pytanie, które wybrzmiewa również w komentarzach farmaceutów. Czy potrzebują oni przede wszystkim kolejnych deklaracji o znaczeniu niezależności, czy przede wszystkim skutecznych mechanizmów, które będą tę niezależność chronić w codziennej pracy?

Czym adekwatnie jest „wzmacnianie farmaceutów”?

FIP nie ogranicza hasła „wzmacniania farmaceutów” wyłącznie do poszerzania kompetencji. W materiałach dotyczących tegorocznego Światowego Dnia Farmaceuty organizacja zwraca uwagę również na uznanie roli farmaceutów oraz wsparcie systemowe. Wśród istotnych elementów wymienia m.in. odpowiednie regulacje, finansowanie, wynagradzanie, integrację farmaceutów z systemem ochrony zdrowia, edukację i budowanie świadomości społecznej.

W tym kontekście samo poszerzanie kompetencji nie musi jeszcze oznaczać realnego wzmocnienia zawodu. Nowe zadania wymagają przecież czasu, odpowiednich warunków organizacyjnych, jasnych zasad ich wykonywania i – tam, gdzie jest to konieczne – odpowiedniego finansowania.

Co ciekawe, podobny wątek pojawia się również w samym liście NRA. Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Marian Witkowski, odnosząc się do nowych zadań farmaceutów, życzy, aby „nowym zadaniom towarzyszyły warunki pracy, które pozwolą je rzetelnie wykonywać”.

To zdanie dobrze pokazuje, gdzie może znajdować się dziś jedna z najważniejszych kwestii w dyskusji o przyszłości zawodu. Nowe kompetencje są istotne, ale równie ważne pozostaje pytanie, czy farmaceuta ma realne możliwości, aby z nich korzystać.

Między deklaracjami a codziennością

Światowy Dzień Farmaceuty jest więc nie tylko okazją do podsumowania tego, co udało się zrobić, ale również dobrym momentem, aby sprawdzić, czy język samorządu i język farmaceutów opisują tę samą rzeczywistość.

Z jednej strony mamy list, w którym wskazywane są kolejne działania, osiągnięcia i plany dotyczące rozwoju zawodu. Z drugiej – głosy farmaceutów, którzy pytają o ich przełożenie na codzienną pracę, warunki wykonywania zawodu i skuteczność ochrony w sytuacjach, w których ich niezależność może być zagrożona.

Bo o realnym wzmacnianiu zawodu nie decyduje wyłącznie liczba nowych kompetencji czy zapowiadanych zmian. Równie ważne jest to, czy farmaceuta może z tych kompetencji korzystać w codziennej pracy – w sposób bezpieczny dla pacjenta, zgodny z prawem, możliwy do wykonania w realiach apteki i z adekwatnym wynagrodzeniem.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału