Dawid Kacprzyk kilka miesięcy temu znalazł się w centrum skandalu. Wszystko przez jego ogromne zarobki w Szpitalu Południowym. Sprawą zajęła się prokuratura, a sam lekarz przelał na konto placówki 500 tys. zł i skorygował niektóre faktury. Te wątki oficjalnie potwierdziła teraz rzeczniczka szpitala. Zażądano od Kacprzyka wyjaśnień.